statystyki

Odsłuchanie rozmowy z konsultantem nie jest proste

autor: Jan Ludwikowski17.03.2016, 11:58; Aktualizacja: 17.03.2016, 12:52
telemarketing, telemarketerzy

Dzwoniąc do operatorów sieci komórkowych, wielu z nas godzi się na nagrywanie rozmowyźródło: ShutterStock

Zainteresowała mnie oferta operatora sieci komórkowej i zawarłam umowę – mówi pani Dorota. – Jestem pewna, że konsultant powiedział, iż w każdej chwili mogę zrezygnować, nie ponosząc żadnych konsekwencji. Teraz chcę się wycofać, a inny pracownik twierdzi, że to niemożliwe. Dowiedziałam się też, że rozmowę telefoniczną będę mogła odsłuchać dopiero w sądzie. Czy to prawda – pyta czytelniczka.

Reklama


Reklama


Dzwoniąc do operatorów sieci komórkowych, wielu z nas godzi się na nagrywanie rozmowy. Często się zdarza, że nie ma żadnej innej możliwości uzyskania informacji niż poprzez kontakt telefoniczny. Dlatego też, chcąc nie chcąc, trzeba się liczyć z takimi uciążliwościami. Jak się jednak okazuje, przedsiębiorcy nagrywają rozmowy z klientami dla potrzeb własnych. Oznacza to, że od dobrej woli operatora zależy, czy udostępni nagrania nabywcy swoich usług. Obowiązek podzielenia się z osobami trzecimi zebranym materiałem dowodowym powstaje tylko w przypadku polecenia wydanego przez sąd lub prokuraturę.

Czy to oznacza, że pani Dorota może dochodzić swoich praw tylko na drodze sądowej? Absolutnie nie! Najpierw radzimy wystosować oficjalne pismo do operatora. Trzeba przybliżyć dane dotyczące przeprowadzonej rozmowy, w szczególności datę i godzinę oraz w miarę możliwości nazwisko konsultanta. Należy przedstawić też wszystkie okoliczności zawarcia umowy ze wskazaniem podstępu, którym posłużył się pracownik.


Pozostało jeszcze 40% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • Robson(2016-03-21 08:58) Odpowiedz 31

    w tekście jest napisane ze jest juz po fakcie tzn. rozmowa sie juz odbyla. nie mozna nagrac czegos co juz bylo. czy moze macie Panowie recepte na cofniecie sie w czasie?

  • Jack(2016-03-18 13:35) Odpowiedz 31

    Strasznie naiwna porada. Przybliżenie szczegółów rozmowy nic Pani Dorocie nie pomoże, bo przedsiębiorca będzie dysponował tylko tym fragmentem rozmowy, który nie budzi zastrzeżeń. Nawet jeśli na drodze sądowej Pani Dorota uzyska dostęp do nagrania to ze zdziwieniem zauważy, że brakuje tam znacznej części jej wypowiedzi, a nie dysponując własnym zapisem w żaden sposób nie udowodni, że rozmowa przebiegała inaczej.

  • marcin(2016-03-19 21:18) Odpowiedz 30

    prościej po prostu nagrać samemu

  • ojciec(2016-03-27 10:54) Odpowiedz 10

    to oczywiste, że pozwany nie bedzie dostarczal dowodow przemawiajacych na jego niekorzysc. z drugiej strony duze znaczenie dla postepowania bedzie mial fakt, iz operator który nagral rozmowe nie chce jej przedstawic w sadzie. samo odsluchanie rozmowy z konsultantem rzeczywiscie nie jest proste. ale dzieki nowelizacji przepisow konsumenckich nabywca musi dostac umowe na pismie

  • mozemisiezdawalo(2016-03-21 13:02) Odpowiedz 01

    Zawsze wydawalo mi sie ze rozmowa telef. sluzy do wymiany inormacji, a umowa jest na papierze,potwirdzona podpisami obu stron i swiadka,najlepiej notariusza.

  • sa(2016-03-21 15:32) Odpowiedz 00

    Nagrywanie przez operatora i zapisanie tylko wygodnych fragmentów bez autoryzacji stron tego zapisu nie jest dokumentem, bo przy dzisiejszej technice można taką rozmowę nagrać jak się chce. Jaki to wobec tego dowód prawny w sprawie , w sądzie ? Znam taką sprawę o rozstrzygnięcie, jaka była treść rozmowy uzgodnień, zarzucano nie prawdę operatorowi (uważać na aksę timobile) i poproszono o nagranie spisane na piśmie całej rozmowy wg dnia i godziny i na płycie jako dowód w przedstawianych roszczeniach strony.Faktycznie mieli b.duże kłopoty z odtworzeniem zapisu i przedstawieniem jej całości na piśmie z poświadczeniem , w celu ustosunkowania się do żądań strony sporu czyli operatora ,ubezpieczyciela itp. Dziwne ,że takie krętactwo przyszłe z zachodu (przechodzili "specjalne szkolenia jak klienta obskoczyć ") , dopuszczają nasze ustawy i UOKiK.Przecież widać jak ludzi RP od lat naciągają na masową skalę.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Poradnik konsumenta

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama