statystyki

MdM napędza sprzedaż, lecz i bez niego chętnych na mieszkania nie brakuje

autor: Małgorzata Kwiatkowska07.04.2014, 07:38; Aktualizacja: 07.04.2014, 08:28
nieruchomości-kredyt hipoteczny-mieszkanie

W ramach programu Mieszkanie dla Młodych (MdM) rodziny i single zawarli z bankami w I kw. tego roku niemal 2,1 tys. umów kredytowych, ale kolejka chętnych jest jeszcze większaźródło: ShutterStock

Stabilne ceny i dobra struktura oferty pozwalają osiągać wyniki jak w czasie hossy

reklama


reklama


W ramach programu Mieszkanie dla Młodych (MdM) rodziny i single zawarli z bankami w I kw. tego roku niemal 2,1 tys. umów kredytowych, ale kolejka chętnych jest jeszcze większa. Do Banku Gospodarstwa Krajowego trafiło w tym czasie ponad 4,39 tys. wniosków o dopłaty do wkładu własnego. Dla porównania, kiedy siedem lat temu ruszał poprzedni taki program, Rodzina na Swoim, w pierwszym roku jego obowiązywania banki udzieliły na rynku pierwotnym zaledwie 386 kredytów.

Jak wskazują specjaliści rynku nieruchomości, przed siedmiu laty wszyscy uczyli się zasad nowego programu. Teraz i klienci, i banki orientują się znacznie lepiej w jego kontynuacji. – Ale przede wszystkim mieliśmy wówczas zupełnie inny rynek. Ceny mieszkań były wyższe, a pomimo tego deweloperzy nie mieli problemów ze sprzedażą. Przed wieloma biurami sprzedaży ustawiały się kolejki – mówi Bartosz Turek, szef działu analiz Lion’s Banku.

Mieszkania mieszczące się w programie MdM stanowiły znaczną część lokali sprzedanych w I kw. m.in. przez JW Construction. Firma znalazła nabywców na 248 lokali. W Inpro, działającym w Trójmieście, MdM odpowiadał za 17 proc. sprzedaży. W Dolcanie było to 24 proc. W Unidevelopment na ponad 50 rezerwacji podpisanych od lutego w poznańskiej inwestycji firmy ok. 60 proc. dotyczy lokali kupowanych w MdM. Ponad 250 mieszkań z rządowymi dopłatami sprzedał też Murapol.

Program Mieszkanie dla Młodych w I kw. 2014 r.

Program Mieszkanie dla Młodych w I kw. 2014 r.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Niewykluczone, że w II kw. rola programu w sprzedaży jeszcze wzrośnie, bo od kwietnia w części miast limity cen nieruchomości kwalifikujących się do MdM będą wyraźnie wyższe. W Warszawie limit na II kw. wzrósł o 4,5 proc., do ponad 6,1 tys. zł za mkw., we Wrocławiu o 4,4 proc., do niemal 5 tys. zł, a w Poznaniu o 5,4 proc., do 5,9 tys. zł. Według szacunków firmy doradczej Reas przygotowanych dla DGP w stolicy udział mieszkań kwalifikujących się do MdM w ofercie deweloperów wzrósł dzięki temu do 12 proc., z 6 proc. przy starym limicie.

Piotr Hofman, prezes działającego głównie w Warszawie HM Inwest, przyznaje, że do niedawna posiadanie w ofercie lokalu mieszczącego się w limicie MdM było sporym wyzwaniem. – Podwyżka o niemal 300 zł daje już większe pole manewru – ocenia.

To był dobry kwartał

Na brak zainteresowania nie narzekają także ci deweloperzy, u których MdM stanowi niewielką część oferty. Dla Ronsona, który sprzedał od stycznia do marca 206 lokali, był to najlepszy kwartalny wynik w 14-letniej historii spółki. Marvipol z 271 lokalami miał sprzedaż większą niż w całym I półroczu 2013 r.

Z danych zebranych przez DGP od 11 liczących się w kraju deweloperów wynika, że sprzedali oni w I kw. tego roku nieco ponad 3 tys. lokali, o 70 proc. więcej niż przed rokiem. W porównaniu z ostatnim kwartałem 2013 r. ich sprzedaż była o 3,2 proc. wyższa.

To, że branża ma za sobą dobry kwartał, potwierdzają dane Reas. Według wstępnych szacunków firmy deweloperzy w sześciu największych aglomeracjach mogli sprzedać w I kw. o niemal 50 proc. więcej mieszkań niż przed rokiem, a ich łączny wynik był nawet minimalnie lepszy niż w bardzo dobrym IV kw. ubiegłego roku. W końcu 2013 r. branża sprzedała w Warszawie, Krakowie, we Wrocławiu, w Trójmieście, Poznaniu i Łodzi prawie 10,9 tys. lokali.

– Tak dobrej sprzedaży sprzyjały stabilne ceny, które w 2013 r. znalazły się na najniższych poziomach od czasu hossy z lat 2007–2008 i dobra struktura oferty. Rynkowi nie zaszkodził wymóg posiadania 5 proc. wkładu własnego, bo większość kupujących od pewnego czasu dysponuje pewną pulą gotówki na uzupełnienie kredytu – tłumaczy Katarzyna Kuniewicz z Reas.

Jarosław Szanajca, prezes Dom Development, jednego z największych deweloperów w kraju, przyznaje, że minimalny wkład własny przy zakupach na kredyt nie odstraszył klientów. – Dostrzegamy jednak potencjalne zagrożenie dla popytu spowodowane stopniowym wzrostem wymaganego udziału środków własnych do docelowego poziomu 20 proc. w 2017 r. – ocenia.

Część deweloperów jest na tyle zadowolona ze sprzedaży, że podnosi plany na ten rok. Robyg, który w I kw. zanotował najwyższą kwartalną sprzedaż w historii, pierwotnie planował utrzymanie w 2014 r. wyniku na poziomie ubiegłorocznym, czyli ok. 1700 lokali.

– Po dobrym wyniku w I kw. mamy nadzieję na kontraktację na poziomie ponad 2000 mieszkań, co oczywiście zależy od utrzymania się koniunktury na rynku. Mimo kryzysu ukraińskiego widzimy wśród kupujących coraz więcej optymizmu i większą chęć do zaciągania kredytów na kupno mieszkań – tłumaczy Artur Ceglarz, wiceprezes Robygu.

Ciekawa inwestycja

Deweloperzy wskazują, że poza kupującymi na własne potrzeby na rynku ciągle aktywne są też osoby traktujące mieszkania jak inwestycję. W Murapolu to ok. 10 proc. kupujących.

– Zdecydowana większość z nich decyduje się na transakcje gotówkowe i zakup 3–4 mieszkań jednorazowo, aby postawić się w lepszej pozycji negocjacyjnej odnośnie do ceny – mówi Michał Sapota, prezes Murapolu. We wrocławskim Vantage Development w inwestycjach położonych niedaleko ośrodków uniwersyteckich oraz ścisłego śródmieścia odsetek takich klientów dochodzi do 30–35 proc. W pozostałych lokalizacjach sięga 20 proc.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Zaciekawiony(2014-04-14 15:51) Odpowiedz 00

    MDM to jedyna szansa dla nas młodych by kupić mieszkanie. Wiec nie zastanawiać się tylko kupować! Ile przykładowo trzeba oddac w PKO BP po 30 latach przy pozyczce 300tys?

  • Paula(2014-04-11 14:46) Odpowiedz 00

    Sporo ludzi zwęszyło, że kupno mieszkania to dobry pomysł i lepsza opcja niż wieczne wynajmowanie ze strachu przed kredytem, więc nie tylko objęci programem przymierzają się do zakupu. Rata kredytu często wynosi mniej więcej tyle, co cena najmu, a każdy wie, że lepiej płacić na swoje niż na cudze. Sama chętnie kupiłabym mieszkanie u mnie w Szczecinie, ale najpierw muszę znaleźć lepszą pracę żeby dostać kredyt. Widziałam już nawet kilka fajnych na Małych Błoniach, bo jednego razu tak się rozmarzyłam, że nawet postanowiłam wstępnie rozejrzeć się na rynku nieruchomości, no i kiedyś jak moja sytuacja finansowa się trochę ustabilizuje, pewnie w coś takiego będę celować.

  • horos(2014-04-08 16:06) Odpowiedz 00

    Zważywszy, że wzrosły teraz limity dla MDM-u to ta oferta może zrobić się jeszcze ciekawsza. Choć i tak mieliśmy już mieszkania w MDM na Bemowie czy Wilanowie, czego nikt się w sumie nie spodziewał, bo w Warszawie "stawiano" tylko na daleką Białołękę.

  • sylwia(2014-04-24 09:55) Odpowiedz 00

    ja długo się wahałam ,ale w końcu z mężem złozyliśmy wniosek o MDM i moze juz wkrótce wprowadzimy się na Karpią do Poznania :)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Rankingi i raporty

Prawo na co dzień

Galerie

reklama