statystyki

Eureka DGP: Zabić bakterie

autor: Jakub Kapiszewski22.04.2016, 07:12; Aktualizacja: 22.04.2016, 09:02
Urządzeniu do sterylizacji przypraw ze Szczecina jednej rzeczy nie sposób odmówić – że jego opis brzmi futurystycznie. Maszyna bowiem rozprawia się z bakteriami skrytymi w pieprzu czy papryce za pomocą plazmy.

Urządzeniu do sterylizacji przypraw ze Szczecina jednej rzeczy nie sposób odmówić – że jego opis brzmi futurystycznie. Maszyna bowiem rozprawia się z bakteriami skrytymi w pieprzu czy papryce za pomocą plazmy.źródło: ShutterStock

Rzadko zdajemy sobie sprawę z tego, że przyprawy – jak każdy inny produkt spożywczy – też wymagają sterylizacji. Nowatorskie rozwiązanie tego problemu zaproponował zespół naukowców z Zachodnio-pomorskiego Uniwersytetu Technologicznego

Reklama


Urządzeniu do sterylizacji przypraw ze Szczecina jednej rzeczy nie sposób odmówić – że jego opis brzmi futurystycznie. Maszyna bowiem rozprawia się z bakteriami skrytymi w pieprzu czy papryce za pomocą plazmy. Skojarzenia z bronią montowaną na statkach kosmicznych są jak najbardziej na miejscu, biorąc pod uwagę zamiłowanie pisarzy powieści fantastycznonaukowych do tego słowa. Jak przystało na broń z dalekiej przyszłości, praca urządzenia jest również bardzo atrakcyjna wizualnie, bowiem z komory, w której przyprawy są sterylizowane, dobiega niebiesko-fioletowe światło.

Plazma jest jednak znacznie mniej futurystyczna, niż mogłoby się wydawać, bo w rzeczywistości to po prostu zjonizowany gaz, obecny na co dzień wokół nas. Występuje np. w piorunach czy zorzy polarnej, a także w żarówkach energooszczędnych czy telewizorach plazmowych. Dlaczego do walki z mikrowrogami mielibyśmy zaprzęgać akurat ją? Odpowiedź jest prosta: przyprawy to nietypowy produkt spożywczy. Nie można dodać do nich po prostu środka bakteriobójczego, bo wpłynie on na ich smak. Do tego stosowana technologia nie może zmienić ich właściwości fizycznych. Innymi słowy mówiąc: potrzebne są rozwiązania, które umieszczą przyprawę w jakimś środowisku, które będzie nieprzyjemne dla drobnoustrojów, ale które pozostawi przyprawę nietkniętą.

– Opracowane przez nas rozwiązanie pozwala na zachowanie właściwości przypraw, a jednocześnie jest niezwykle skuteczne, jeśli idzie o rozprawianie się z bakteriami. Z powodzeniem jesteśmy w stanie redukować liczbę drobnoustrojów do poziomów bardziej restrykcyjnych niż wyznaczone przez normy – cieszy się jeden z konstruktorów urządzenia mgr inż. Maciej Grabowski z Wydziału Nauk o Żywności i Rybactwa Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego. Normy mówią, że w 1 g produktu nie może się znajdować więcej niż 10 000 tzw. jednostek tworzących kolonie (ponieważ niemożliwe jest liczenie bakterii na sztuki, w zamian mówi się o jednostkach tworzących kolonie – chodzi o liczbę kolonii, które w badanej próbce powstaną, jeśli podda się ją hodowli w specjalnych warunkach, aby namnożyć i w ten sposób wykryć bakterie gołym okiem).

Branża spożywcza oczywiście dysponuje rozwiązaniami do sterylizacji przypraw. Najczęściej poddaje się je „kąpieli” w parze wodnej o wysokiej temperaturze w urządzeniach zwanych autoklawami. Wewnątrz urządzenia dochodzi również do oddzielenia przyprawy od niepożądanych przedmiotów, które razem z cennym surowcem mogły trafić do producenta (np. patyków). Po kąpieli przyprawy są suszone, a następnie pakowane, po czym trafiają na sklepową półkę.


Pozostało jeszcze 68% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane

Reklama