- Kto ma zaniżoną emeryturę po wcześniejszym przejściu na świadczenie?
- Wyrok Trybunału Konstytucyjnego: zaniżone emerytury naruszają Konstytucję
- Dlaczego ZUS nie przelicza emerytur mimo wyroku TK
- Projekt ustawy: emerytury w górę, ale z wbudowanym „bezpiecznikiem”
- Nie każdy dostanie przeliczenie z urzędu. Pojawia się termin: 31 grudnia 2026
Tysiące emerytur w Polsce są dziś zaniżone – i nie chodzi o emerytów czerwcowych. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego to potwierdził, ale ZUS wciąż nie przelicza świadczeń, a rząd szykuje własne rozwiązanie.
Kto ma zaniżoną emeryturę po wcześniejszym przejściu na świadczenie?
Problem dotyczy osób, które przed zmianą prawa zdecydowały się na wcześniejszą emeryturę, a emeryturę powszechną uzyskały już po 2012 r. W ich sprawach Zakład Ubezpieczeń Społecznych zastosował mechanizm pomniejszania podstawy obliczeń o wcześniej wypłacone świadczenia.
W praktyce chodzi głównie o:
- kobiety urodzone w latach 1949–1959,
- mężczyzn urodzonych w latach 1949–1952 oraz w 1954 r.
To inny problem niż głośne „emerytury czerwcowe” – i inna podstawa prawna. Nowe zasady mają dotyczyć nie tylko samych emerytów, ale również rent rodzinnych po osobach, których świadczenia były zaniżone. To istotne rozszerzenie, które zwiększa krąg potencjalnych beneficjentów.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego: zaniżone emerytury naruszają Konstytucję
W 2024 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że stosowanie art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej wobec tej grupy narusza zasadę zaufania obywatela do państwa oraz ochronę praw nabytych. Seniorzy podejmowali decyzje w innym stanie prawnym i nie mogli przewidzieć konsekwencji.
Z wyliczeń przedstawianych w sprawach sądowych wynika, że:
- emerytura liczona bez potrącenia byłaby wyższa średnio o ok. 1,2 tys. zł miesięcznie,
- potencjalne wyrównanie sięgałoby ok. 64 tys. zł na osobę.
Dlaczego ZUS nie przelicza emerytur mimo wyroku TK
Mimo orzeczenia TK ZUS nadal wydaje decyzje odmowne, wskazując na brak publikacji wyroku w Dzienniku Ustaw. To formalny argument, który skutecznie blokuje automatyczne przeliczenia. Sądy powszechne coraz częściej omijają ten impas i orzekają bezpośrednio na podstawie konstytucji, przyznając seniorom zarówno wyższe świadczenia, jak i wyrównania za kilka lat wstecz. Droga sądowa pozostaje jednak długa i wymagająca.
Projekt ustawy: emerytury w górę, ale z wbudowanym „bezpiecznikiem”
Projekt ustawy z dn. 4 czerwca 2025 r. przygotowany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ma systemowo rozwiązać problem, ale robi to ostrożniej niż wyroki sądów.
Kluczowy zapis, który umyka w pierwszym czytaniu, dotyczy sposobu liczenia kapitału. Projekt znosi potrącenie wcześniej pobranych świadczeń, ale jednocześnie nie pozwala doliczyć waloryzacji kapitału i składek za okres pobierania wcześniejszej emerytury – do momentu osiągnięcia wieku emerytalnego. W praktyce oznacza to niższą podwyżkę, niż wynikałaby z pełnego „odkręcenia” mechanizmu zakwestionowanego przez TK.
Nie każdy dostanie przeliczenie z urzędu. Pojawia się termin: 31 grudnia 2026
Projekt dzieli seniorów na dwie grupy:
- osoby, które już kiedyś złożyły wniosek o emeryturę powszechną – ich świadczenia mają być przeliczone z urzędu przez ZUS,
- osoby, które nigdy nie wystąpiły o emeryturę powszechną i nadal pobierają wcześniejszą – będą musiały złożyć wniosek najpóźniej do 31 grudnia 2026 r.
To jeden z najbardziej praktycznych momentów projektu: brak wniosku oznacza brak przeliczenia.
ZUS dostaje pół roku. Decyzje nawet 6 miesięcy po wejściu ustawy
Ustawa daje ZUS aż 6 miesięcy na wydanie decyzji w sprawach przeliczeń dokonywanych z urzędu. Oznacza to, że nawet jeśli nowe przepisy wejdą w życie 1 czerwca 2026 r., część seniorów zobaczy decyzje dopiero pod koniec roku.
Ustawa zamyka drogę do sądu. To najbardziej kontrowersyjny punkt projektu
Projekt przewiduje, że po wejściu ustawy w życie nie będą wszczynane inne postępowania administracyjne i cywilne dotyczące tego samego problemu poza trybem ustawowym. W uzasadnieniu rząd wskazuje, że ma to „uporządkować” system i zapobiec dublowaniu roszczeń. Dla seniorów oznacza to jedno: kto chce iść do sądu według dotychczasowych zasad, powinien zrobić to przed wejściem ustawy w życie.
Jeżeli sprawa o przeliczenie emerytury już się toczy, ZUS ma zawiesić postępowanie prowadzone na podstawie nowej ustawy i poczekać na prawomocny wyrok. Dopiero potem zdecyduje, jak rozliczyć świadczenie.
Co mają zrobić seniorzy: czekać na ustawę czy iść do sądu
Projekt ustawy rozwiązuje problem systemowo, ale w wersji oszczędniejszej dla budżetu. Emerytury wzrosną, lecz bez historycznych wyrównań i z ograniczeniem waloryzacji kapitału. Dla części seniorów droga sądowa nadal może być finansowo korzystniejsza – o ile zostanie rozpoczęta na czas.
Podstawa prawna i dokumenty
- Ustawa z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z FUS (Dz.U. ze zm.), art. 25 ust. 1b
- Projekt ustawy MRPiPS o ustalaniu wysokości emerytur z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych dla niektórych osób, które do dnia 6 czerwca 2012 r. złożyły wniosek o emeryturę na zasadach obowiązujących osoby urodzone przed dniem 1 stycznia 1949 r. - (UD204) – etap opiniowania