statystyki

Niespłacone długi: Ustawowe uderzenie w kredyty bankowe

autor: Cezary Kosikowski06.11.2015, 09:56; Aktualizacja: 06.11.2015, 10:06
kredyty-rachunki-pieniądze

Podstawowy problem tkwi w tym, że trudno jest w sposób jednoznaczny określić charakter prawny stosunków zawiązujących się w trójkącie BGK – kredytodawcy – kredytobiorcyźródło: ShutterStock

Brutalne zburzenie zawartych zgodnie z prawem umów nie rozwiąże problemu niespłacanych długów. Ustawodawca to w końcu zrozumiał.

reklama


reklama


Gdy centralny bank Szwajcarii ustalił niespodziewanie wysoko kurs swojej narodowej waluty, około 30 proc. wszystkich kredytobiorców mieszkaniowych w Polsce oraz w innych państwach, którzy zadłużyli się we franku, zrozumiało, że upadek jego mitu jest niepodważalny. Wahnięcie kursu szwajcarskiej waluty było początkowo na tyle duże, że frankowicze zajęczeli z bólu. Jedni postanowili poczekać na dalszy bieg wydarzeń. Inni na drodze sądowej żądali unieważnienia umów kredytowych denominowanych lub indeksowanych we frankach. Sądy nie podzieliły jednak ich argumentów (patrz: wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie z 24 marca 2015 r., sygn. I C 988/13). Wiele wskazuje, że stanowisko to nie ulegnie zmianie, skoro zdaniem rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości UE w przypadku umów o walutowy kredyt mieszkaniowy nie stosuje się dyrektywy 2004/39/WE Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie rynków instrumentów finansowych (patrz szerzej: „Luksemburg studzi frankowiczów”, DGP 18 września 2015 r.). Wobec tego frankowicze zaczęli organizować własne lobby i domagać się sprawiedliwości dziejowej od władzy. Sprzyjał im czas kampanii wyborczych.

Liderzy Platformy Obywatelskiej podchwycili temat i 8 lipca br. do Sejmu wpłynął poselski projekt ustawy o szczególnych zasadach restrukturyzacji walutowych kredytów mieszkaniowych w związku ze zmianą kursu walut obcych do waluty polskiej oraz o zmianie niektórych ustaw (druk sejmowy nr 3660). Przewidywał on, że niemal wszyscy frankowicze będą mogli składać wnioski o restrukturyzację walutowego kredytu mieszkaniowego. Miała ona polegać na przewalutowaniu zadłużenia (z franka na złote) i ustaleniu jego wysokości po kursie NBP z dnia dokonania tej czynności, a także na umorzeniu połowy ustalonej na nowo kwoty zadłużenia. Na spłatę jego pozostałej części bank miałby udzielać kredytu preferencyjnego.

Projekt zakładał, że z dobrodziejstwa ustawy mogliby skorzystać kredytobiorcy nieposiadający innego lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego. Jednocześnie ustalono, że powierzchnia nieruchomości, na którą zaciągnięto walutowy kredyt mieszkaniowy, nie może przekraczać 75 m kw. lokalu lub 100 m kw. domu jednorodzinnego, chyba że kredytobiorca wychowuje troje lub więcej dzieci. Określono również wskaźnik LTV, za pomocą którego oblicza się stosunek wartości zaciągniętego kredytu do wartości nieruchomości podlegającej kredytowaniu.

Projektowi nadano szybką ścieżkę legislacyjną w Sejmie. Posłowie mieli okazję zapoznać się z opiniami, które w tej sprawie zostały przedłożone przez Komisję Nadzoru Finansowego, Narodowy Bank Polski, Krajową Radę Sądownictwa i Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa. We wszystkich tych opiniach podnoszono, że ustawowa interwencja w stosunki cywilnoprawne regulowane umowami kredytowymi nie jest uzasadniona, ponieważ stanowi ona naruszenie zasady pacta sunt servanda oraz innych zasad (np. równości wobec prawa). A to prowadzi w istocie do zmiany treści zawartych umów kredytowych oraz zagraża stabilizacji systemu finansowego i sektora bankowego. W opiniach do projektu przywołano też dwa wyroki Trybunału Konstytucyjnego (K 6/92 i K/22/97), w świetle których ingerencja ustawowa w sferę stosunków umownych jest możliwa tylko w wyjątkowych sytuacjach lub gdy świadczenia jednej ze stron umowy są w rażący sposób nieekwiwalentne i uderzają w konstytucyjne prawa innych podmiotów.


Pozostało jeszcze 82% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

reklama

  • Krzysztof(2015-11-06 12:09) Odpowiedz 20

    Umowy kredytowe WALUTOWE zawarte w latach 2007-2008 byly i sa NIEZGODNE z uwczesnym prawem

  • Wyborca(2015-11-11 09:25) Odpowiedz 11

    nastepny na usługach banksterów.Przede wszystkim trzeba się zastanowić czy umowa niezgodna z ustawą art.353(1) kc jest w ogóle wazna.Dokladnie to co autor przytacza czyli wyroki TK dokładnie tak stanowią,ze umowa zawarta wbrew ustawie lub sprzeciwiająca się naturze jest nieważna.Nieważne są też umowy zawirające klauzule abuzywne.Dalej oszustwo polegające na sprzedawaniu i kupowaniu walut oczywiście fikcyjne czy może być akceptowane oszustwo przez prawo.Pomijam juz fakt,że nie tylko zadnego franka nie było a wszystko to transakcje na papierze to dodatkow czy przy kredycie indeksowanym waloryzowanym może taka trasakcja wchodzić w grę ?Gdybym waloryzował do ceny złota to bank winien mi sprzedać częśc sztabki złota po odkrojeniu z całosci a nastepnie tą odkrojoną częśc odemnie kupic,a kto zapłaciłby za opiłki powsatłe z cięcia? Panie autorze zamiast weżmie się Pan za pisanie bzdur miej pan na względzie calośc zagadnieia.Pietraszkiewicz klamie i nawet Pawlickiemu chciał zakazać publikacji ale Sąd nie dał wiary Prezesowi.
    Rzetelnośc dziennikarstwa to fikcja a Pan jesteś tego niedoścignionym wzorem.Skolko Pan pouczył za te wypociny jezeli wolno spytać?

  • TAKA JA(2015-11-06 10:52) Odpowiedz 11

    ZNOWU BANKOWE SZCZUCIE

  • abc(2015-11-06 11:12) Odpowiedz 10

    Od kiedy te umowy sa zgodne z prawem? Podstawowy postulat pseudo-frankowiczow to pomoc w egzekucji prawa! Obecnie sadzenie sie z bankiem trwa latami i jest bardzo kosztowne co w praktyce powoduje, ze nie dla wszystkich jest dostepne. Ponadto zacheca banki do gry "na czas" az klienta szlag trafi ze starosci.

  • eSPe(2015-11-06 10:47) Odpowiedz 10

    Z klauzulami niedozwolonymi ale zawarty zgodnie z prawem?
    Proponuję autorowi tego pseudo artykułu wziąć długi rozbieg nachylić się i z całej siły wycedzić w ścianę.

  • malwina(2015-11-10 21:51) Odpowiedz 00

    Żeby nie głupia ustawa z bikiem to ludzie nie mieli by problemu ze splata to co piszecie to wszystko falsz ze ktoś nam pomoże tylko napisz i wypelnij wniosek ja już próbowałam wszystkiego chce tylko wszystkie raty połączyć w jedna ratę nic więcej nie chce nie mam z czego je splacac bo są zaduze raty i kto mi w tym pomoże nikt . Jedynie komornik bo zabieze moim dzieciom ostatnia kromkę chleba

  • eSPe(2015-11-06 10:51) Odpowiedz 00

    "W opiniach do projektu przywołano też dwa wyroki Trybunału Konstytucyjnego (K 6/92 i K/22/97), w świetle których ingerencja ustawowa w sferę stosunków umownych jest możliwa tylko w wyjątkowych sytuacjach lub gdy świadczenia jednej ze stron umowy są w rażący sposób nieekwiwalentne i uderzają w konstytucyjne prawa innych podmiotów."
    Zwiększenie kapitału zadłużenia ponad dwukrotne nie jest taką wyjątkową sytuacją.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama