statystyki

LNG z łupków wyzwaniem dla Rosji

autor: Aleksandra Gruszczyńska08.06.2017, 07:49; Aktualizacja: 08.06.2017, 08:36
Dzięki gazoportowi możemy kupować LNG niemal z każdego kierunku

Dzięki gazoportowi możemy kupować LNG niemal z każdego kierunkuźródło: ShutterStock

Po raz pierwszy w historii gaz z USA dotrze dziś do Świnoujścia. Jak wynika z naszych informacji, to niejedyny pomysł na dywersyfikację dostaw.

Reklama


PGNiG kupiło gaz na rynku spotowym pod koniec kwietnia tego roku. Była to pierwsza transakcja dokonana przez biuro spółki w Londynie, które działa tam od lutego. Gazowiec przypłynie do Polski z terminala Sabine Pass w Luizjanie. Nie wiadomo, ile zapłaciliśmy za amerykański surowiec. Władze PGNiG przekonują jedynie, że była to cena korzystna i nie wykluczają dalszej współpracy.

Według Janusza Steinhoffa, byłego wicepremiera i ministra gospodarki w rządzie Jerzego Buzka, niewykluczone, że PGNiG zdecyduje w przyszłości o podpisaniu z USA kontraktu długoterminowego na dostawy LNG. Tym bardziej że – według naszych informacji – w planach jest również zakup dwóch pływających gazoportów.

– Im większa konkurencja, tym lepiej dla konsumentów. Dobrze, że kupujemy LNG nie tylko z Kataru – zaznacza Steinhoff. W ocenie Natalii Słobodian, ekspertki rynku surowców z Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego, transport z USA jest historycznym sukcesem Polski i przełomem psychologicznym. Wydarzenie pokazuje, że nasz rynek gazowy staje się rzeczywiście konkurencyjny, a amerykańskie LNG jest kolejnym kierunkiem, z którego możemy kupować surowiec. Jak mówi DGP Andrzej Sikora, prezes Instytutu Studiów Energetycznych (ISE), amerykański gaz jest kolejnym elementem dywersyfikacji dostaw. – Polskie podmioty takie jak PGNiG, PKN Orlen, Grupa Lotos, ale także spółki energetyczne powinny aktywnie włączyć się w wyścig o amerykańskie LNG – podkreśla Sikora.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • ?(2017-06-11 07:36) Zgłoś naruszenie 00

    czy " tani" gaz z USA i Norwegi nie odczują nasi konsumenci i czy import z Kataru nie będzie wyrazem poparcia dla Państwa Islamskiego.Chore ambicje nie mogą iść przed ekonomią.

    Odpowiedz
  • KlimentW(2017-06-09 00:04) Zgłoś naruszenie 00

    Nie wiadomo, ile zapłaciliśmy za amerykański surowiec... - nie wiadomo, ale cena konkurencyjna wobec rosyjskiej??? To sie nazywa biznes! I te ceny mają nam pomóc w negocjacjach z Rosją? Żeby wiedziała do jakiej wysokości ma PODNIEŚC swoją cenę (minus 5% na zachete)?. Po roku 2020 będziemy kupowac gaz z Niemiec, które będą hubem gazu rosyjskiego - nie będzie żadnych negocjajcji z Polską, nie będzie żadnego gazu w rurociagu przez Polskę - i nie będzie żadnych 2 mld dolarów corocznych opłat tranzytowych od Gazpromu. Poniał? No to teraz się cieszymy zespołowo z nadchodzącego masowego wzrostu cen na towary produkowane w Polsce.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • no tak(2017-06-09 12:16) Zgłoś naruszenie 00

    Polskie gaz z polskiej d-py, po polskim jedzeniu jest najtańszy !

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama