Brak spójnej polityki i ryzyko korupcji – tak według raportu NIK, do którego dotarliśmy, szuka się w Polsce miedzi i węglowodorów.
Polska dysponuje 28 mln ton zasobów miedzi. Wielkie nadzieje wiązano niegdyś z poszukiwaniami źródeł ropy naftowej i gazu ziemnego, w tym łupkowego. Jeszcze w 2011 r. amerykańska Agencja ds. Energii szacowała polskie łupki w tzw. basenie bałtycko-podlasko-lubelskim na ponad 5 bln m sześc. Nic dziwnego, że wzbudziło to zainteresowanie firm zajmujących się poszukiwaniem tego surowca. Ale jak pokazuje najnowszy raport Najwyższej Izby Kontroli (NIK), do którego dotarliśmy, państwo polskie nie poradziło sobie z wykorzystaniem tych zasobów i zapewnieniem bezpieczeństwa energetycznego.
Upłynęło pięć lat od ogłoszenia pierwszego raportu Państwowego Instytutu Geologicznego o zasobach gazu łupkowego, a nie wiemy nawet, ile go potencjalnie mamy. W 2015 r. powstał kolejny raport, ale niezatwierdzony, bo szacunki oparto na niewystarczającej liczbie odwiertów. W ocenie NIK brak rzetelnej informacji na temat zasobów gazu łupkowego utrudniał udostępnianie kolejnych obszarów koncesyjnych potencjalnym przedsiębiorcom.