statystyki

Wicepremier Morawiecki chce ożywić trzeci filar emerytalny

autor: Marek Chądzyński, Grzegorz Osiecki03.03.2016, 07:46; Aktualizacja: 03.03.2016, 14:01
Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawieckiźródło: newspix.pl

Dziś na emeryturę poza ZUS i OFE odkłada ten, kto sam się na to zdecyduje. Po zmianie oszczędzać będą wszyscy, za pośrednictwem pracodawców. Chyba że z tego zrezygnują. Promowanie dodatkowej emerytury to element planu rozwoju wicepremiera Morawieckiego.

reklama


reklama


Wicepremier Mateusz Morawiecki chciałby ożywić trzeci filar emerytalny, w którym dzisiaj na zasadzie dowolności możemy odkładać pieniądze na starość. Proponuje wprowadzenie domyślności. W praktyce oznaczałoby to, że pracodawca zapisywałby wszystkich zatrudnionych do pracowniczego programu emerytalnego lub przelewał część ich wynagrodzenia na Indywidualne Konta Emerytalne lub Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego. Każdy pracownik mógłby jednak zmienić tę decyzję i dokonać innego wyboru lub w ogóle zrezygnować z oszczędzania. To odwrócenie zasady, która działa dziś i zgodnie z którą sami musimy przejawić inicjatywę, jeśli chcemy zapewnić sobie dodatkowe świadczenia po zakończeniu pracy. Obecny system działa słabo. Do trzeciego filaru przystąpiło niewiele osób. Z  IKE i IKZE łącznie skorzystało niespełna półtora miliona osób. To jedna dziesiąta aktywnych na rynku pracy, ale na wiele z tych kont w zeszłym roku nie wpłynęła ani złotówka.

Argumenty za wprowadzeniem domyślności trzeciego filaru są trzy. Po pierwsze, emerytury z ZUS (lub ewentualnie także z OFE) będą niskie. Założenia reformy z 1999 r. były natomiast takie, by wypłaty z trzeciego filaru były uzupełnieniem świadczenia państwowego. Drugi argument to brak wiedzy wśród pracujących na temat korzyści z oszczędzania na starość. Po trzecie, zwiększenie liczby osób odkładających pieniądze byłoby korzystne dla całej gospodarki – wzrosłaby ogólna stopa oszczędności, co pozwoliłoby nam więcej inwestować i szybciej się rozwijać.

– Pomysł jest dobry. Jeśli chcemy budować długoterminowe oszczędności, nie obejdzie się bez takiego rozwiązania – uważa Małgorzata Rusewicz z Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych.

Mieszane uczucia ma za to rzecznik finansowy Aleksandra Wiktorow.

III filar

III filar

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Z jednej strony to oczywiste, że dodatkowe oszczędzanie na emeryturę jest konieczne, ale z drugiej zmiana zasad będzie traktowana jak wprowadzenie dodatkowej obowiązkowej składki, co może zniechęcić, a nie zachęcić – twierdzi.

Zasada domyślności miałaby wejść w życie najwcześniej w przyszłym roku.

Jednym z głównych założeń „Planu na rzecz odpowiedzialnego rozwoju”, który przyjął rząd, jest wsparcie dla długofalowego budowania oszczędności Polaków. – Wiele osób mówi: będziemy więcej oszczędzać, kiedy będziemy więcej zarabiać. Ale bogactwo bierze się też z drobnych oszczędności – mówił wczoraj wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński podczas spotkania z ekspertami w siedzibie Pracodawców RP. Dziś Polacy wolą wydawać. Jak wynika z danych dotyczących IKE w 2015 r., choć istnieje ponad 850 tys. takich kont, jedynie na 260 tys. dokonano w zeszłym roku wpłaty.

Opłacanie składek w ramach trzeciego filaru podwyższy nam w przyszłości emeryturę. Ale o ile ją podniesie, zależy od nas – a dokładnie od wysokości wpłat. Eksperci szykujący reformę emerytalną szacowali, że efektywne odkładanie pozwoli utrzymać stopę zastąpienia, czyli relację pierwszej emerytury do ostatniej pensji zbliżoną do dzisiejszej. Składka odprowadzana na pierwszy i drugi filar ma dać świadczenie w najlepszym przypadku w wysokości nieco ponad 40 proc. ostatniej pensji. Dla większości emerytów będzie ono niższe. Odprowadzanie składki na trzeci filar ma pozwolić zbliżyć stopę zastąpienia do 50 proc. ostatniego wygrodzenia.

Zasada domyślności zapisu do trzeciego filara może być tylko jednym z elementów jego wzmocnienia. I nie ma pewności, że skutecznym. Paweł Majtkowski, niezależny analityk finansowy, zwraca uwagę na haczyk, jaki wiąże się z domniemaniem uczestnictwa. Jego zdaniem z pewnością w krótkim czasie poprawiłoby to statystyki, ale na dłuższą metę może się nie udać.

– Polacy umieją liczyć. Jeśli uznają, że coś nie będzie dla nich korzystne, to nic ich tu nie zatrzyma. Takie automatyczne zapisywanie do pracowniczych programów emerytalnych byłoby działaniem pod publiczkę. Pomysł kojarzy się z praktycznie przymusowym przeniesieniem ubezpieczonych z OFE do ZUS – wskazuje Majtkowski.

Jarosław Sadowski z Expandera dodaje, że przeciętny Kowalski stroni od wyszukanych produktów inwestycyjnych, a zysk z prostych lokat bankowych jest niski. To sprawia, że nasza skłonność do oszczędzania też jest niska. Dlatego według Sadowskiego zwiększanie liczby uczestników trzeciego filaru metodami administracyjnymi jest bezcelowe.

– Jest ryzyko, że ostatecznym efektem, jaki uda się osiągnąć, będzie zwiększenie liczby martwych kont – zauważa.

Dlatego według ekspertów potrzebne są jeszcze dwa elementy. Pierwszy to edukacja. Zdaniem rzecznika finansowego Aleksandry Wiktorow problemem jest niska wiedza Polaków na temat systemu emerytalnego oraz realnej wysokości przyszłych emerytur i płynąca stąd beztroska. Warunek drugi to rozbudowa systemu form oszczędzania. Obecnie w trzecim filarze królują trzy formy: IKE, IKZE i pracownicze programy emerytalne. Z czego PPE prowadzi nieco ponad tysiąc pracodawców i jest w nich ok. 300 tys. osób. W sumie liczba Polaków w trzecim filarze nie przekracza 2 mln. Kolejne pytanie: czy silniej nie wesprzeć dodatkowego oszczędzania na emerytury z budżetu? Już dziś IKE i IKZE są wspierane przez ulgi. Przy IKE z podatku zwolnione są przyszłe wypłaty emerytur, a przy IKZE wpłacana kwota do wysokości 4866 zł. Pojawiały się postulaty, by wprowadzić np. ulgę zwalniającą z podatku składkę na trzeci filar w większym wymiarze. Przeciwna temu jest Aleksandra Wiktorow. – To preferuje bogatszych, a nam chodzi o to, by oszczędzali ci, których emerytura będzie niska – tłumaczy. Przeciwnikiem takiego rozwiązania może być też minister finansów, bo to oznacza niższe wpływy do budżetu.

Jarosław Sadowski zwraca też uwagę, że problem z niskim zaangażowaniem w trzeci filar wynika ze słabej akcji promocyjnej. Według niego nie wiemy nawet, z jakimi produktami mamy do czynienia.

– Dla banków czy TFI jest to oferta niskomarżowa, więc nie wydają zbyt wielu środków na marketing. Brakuje agresywnych działań, które pokazałyby korzyści z inwestowania tu i ryzyko związane z pozostaniem jedynie w systemie obowiązkowych ubezpieczeń. Gdyby rząd zaangażował się w taką promocję, może przyniosłaby efekty – podkreśla Sadowski. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • proste(2016-03-03 08:48) Odpowiedz 363

    Kombinują jak konie pod górę,i tak nic nie wychodzi dobrego dla ludzi.40 lat pracy p,płaconych składek=emerytura,oczywiście dobrowolna .Proste,wypracowali kapitał maja prawo,odpocząć ,godnie żyć.Zlikwidować emerytury po 15,czy 20 latach pracy i są pieniądze na sprawiedliwe rozwiązanie .Amen.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Piotrek(2016-03-03 09:35) Odpowiedz 363

    Jasne, a później jak zabraknie kasy to kolejny "Rostowski" stwierdzi, że te wpłaty należą do systemu finansów publicznych i można jest bez zgody oszczędzającego "przetransferować" do ZUS. Po zrobieniu nacjonalizacji OFE nikt chyba nie da się już nabrać na tego typu sztuczki

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Dolejlama(2016-03-03 08:43) Odpowiedz 273

    Właśnie po 10 latach zlikwidowałem IKE, bo więcej oszczędzę na przeciętnej lokacie.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • Pracujacy(2016-03-03 09:10) Odpowiedz 260

    Najpierw podwyzszenie kwoty wolnej od podatku, a potem pomysle o III filarze.

  • Znowu OFE ?(2016-03-03 09:20) Odpowiedz 202

    Zmieni się rząd i znowu ludzi okradnie.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • StAAbrA(2016-03-03 10:24) Odpowiedz 191

    A nie lepiej bezpośrednio u Rothschilda ? Albo innego Goldmana ?

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • jjw(2016-03-03 10:03) Odpowiedz 191

    To ma sens jeżeli ustawodawca chociaż zabezpieczy wartość nominalną wpłacanych oszczędności. Miałem IKE ja i żona. Założyłem konta w 2007 roku. Była hossa. Jako przedsiębiorca też ją odczułem, więc mogłem oszczędzać. W 2009 roku straciłem 25%. Obliczyłem w ubiegłym roku (jeszcze było - 20%), że kwota wpłacona "odbuduje" się za 15 lat. Mam 62 lata, zlikwidowałem i skonsumowałem stratę, bo nie mam już czasu na takie oszczędzanie.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Jutro....(2016-03-03 09:23) Odpowiedz 180

    Jutro Rzad poinformuje o promowaniu dodatkowego ubezpieczenia zdrowotnego, oczywiscie prywatnego.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • g(2016-03-03 08:32) Odpowiedz 184

    No tak, bo panstwo wie lepiej czego obywatel potrzebuje. Dziwię się, że w ogóle pozostawi się jakąkolwiek możliwość z rezygnacji. W końcu z czegoś trzeba finansować 500+.

    Pokaż odpowiedzi (4)
  • rozalka25(2016-03-03 08:58) Odpowiedz 172

    bardzo dobry pomysł. Jestem na emeryturze, mam 63 lata i pamiętam, kiedy jeszcze pracowałam, to szukałam formy oszczędzania, bez problemu, pewnego w miarę stałego. Gdy weszło IKE, skorzystałam od 2004 r.oszczędzam do dziś, wpłacałam niewielkie kwoty, 100, 200 zł , jakieś nagrody. Gdy zaczynałam oprocentowanie było 4,5% , dziś jest 1,5%. Najbardziej może zniechęcać do oszczędzania spadek wartości złotówki. W latach 70-tych założyłam książeczkę mieszkaniową PKO w spółdzielni mieszkaniowej z pełnym wkładem na M 2, po wyjściu zamąż w latach 80-tych, czyli po ponad 10 letnim stażu mieszkaniowym zrezygnowałam z oszczędzania na mieszkanie, a zgromadzone pieniądze wystarczyły jedynie na zakup piły do cięcia drewna. Inflacja, brak pewności co do przyszłości pieniędzy wstrzymuje ludzi przed oszczędzaniem

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Polak(2016-03-03 11:15) Odpowiedz 153

    Jasne Polacy oszczędzajcie a potem przyjdzie Tusk II i powie, przenosimy oszczędności do ZUS. Sorry taki klimat.

  • JAD(2016-03-03 08:57) Odpowiedz 151

    cha cha cha , odrazu z tego szajsu się wypisuje

  • Lex(2016-03-03 12:11) Odpowiedz 140

    Ludzie, o czym tutaj mowia. 4k PLN to ma byc limit? Pracuje w UK, tutaj limit jest 40k GBP, czyli jakies 240 tys PLN, do tego kazdy ma prawo do ISA czyli moze sobe do 15 tys funtow wplacic co roku na nieopodatkowana lokate, czy to ETFs czy akcje czy tez zwykle lokaty. To kochani daje 55tys funtow rocznie TAX FREE, czyli jakies 330 tys PLN. A oni wam tu z jakims 4.3 k PLN wyjezdzaja? Dalej placcie na emerytury gornikow i KRUS oraz ciagle puchnacej mundorowki, co po 15 latach 4 tys PLN emerytury dostaja. Polska to chory kraj.

  • A.K.(2016-03-03 11:25) Odpowiedz 121

    CZ ZAWSZE O NASZYCH PIENIADZACH MAJA DECYDOWAC,oszusci,zlodzieje i bandyci.GDZIE SA PRAWI RZETELNI I HONOROWI?.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Olig(2016-03-03 11:35) Odpowiedz 111

    Czyli konieczność oszczędzania w trzecim filarze jest cichą zapowiedzią całkowitej likwidacji OFE. I wszytko by było ok, gdyby wszyscy płacili jednakową składkę do ZUS, niezależnie od zarobków, wszyscy płaciłby minimum 40 lat, i wszyscy dostawali by jednakową emeryturę. Niższa powszechna składka np. 550-600zł. emerytura obywatelska. Powszechna składka, powszechna emerytura. A jak ktoś chce to sobie będzie oszczędzać we własnym zakresie. Ale taki system wymagałoby likwidacji świętych krów. Przepraszam. Emerytur branżowych, krus, górniczych itd. Czyli znowu weźmie się kaske z OFE likwidując je zupełnie, a konieczność oszczędzania i tak zostanie. Bo po obniżeniu wieku emerytalnego nie będzie stać emeryta na jakiekolwiek życie. Nie mówiąc o godziwym.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • pytanie(2016-03-03 09:03) Odpowiedz 111

    Dlaczego świadczenie z tytułu zakończenia umowy - Ubezpieczenia na Zycie - Metlife / Amlico Life/ - nie jest waloryzowana ? / składki przez 20 lat/

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Rychu(2016-03-03 11:03) Odpowiedz 80

    13 mld zł zniknęło z Polski. Więcej niż po upadku Lehman Brothers Biznes i Świat: Inwestorzy porzucają rządowe obligacje W pierwszym miesiącu tego roku z polskiego rynku długu zniknęło 13,1 mld złotych. Wszystko za sprawą wycofania się zagranicznych inwestorów z rynku obligacji. Ministerstwo Finansów twierdzi, że nie jest to powód do niepokoju.

  • A.K.(2016-03-03 11:34) Odpowiedz 80

    CYMBALISTOW BYLO WIELU ALE GRAC DLA BIDNYCH NIE CHCIALO.

  • dlaczego(2016-03-03 09:15) Odpowiedz 60

    Dlaczego II Filar nie waloryzuje składek - Umowa na życie ? Co mówią przepisy ?

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • olek(2016-03-03 12:54) Odpowiedz 58

    Jak to jest możliwe ze emeryci mają większe emerytury niż pracujący ?

    Pokaż odpowiedzi (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Polecane

reklama