statystyki

Efekt reformy wydłużającej wiek emerytalny do 67. roku życia: Seniorzy na bruk

autor: Janusz K. Kowalski, Grzegorz Osiecki10.02.2015, 07:33; Aktualizacja: 10.02.2015, 13:17
Odejście od reformy oznaczałoby konieczność zwiększenia deficytu, cięcia wydatków lub podwyższenie dochodów.

Odejście od reformy oznaczałoby konieczność zwiększenia deficytu, cięcia wydatków lub podwyższenie dochodów. źródło: ShutterStock

Rosnąca liczba osób bez pracy powyżej 60. roku życia nie zatrzyma reformy Tuska.

Reklama


Reklama


W końcu ubiegłego roku w urzędach pracy w całym kraju zarejestrowanych było łącznie niemal 84 tys. bezrobotnych w wieku 60 lat i więcej. Oznacza to, że w ciągu 12 miesięcy przybyło ich aż 15 proc. Jednocześnie to najgorszy wynik od 2000 roku, gdy zaczęto zbierać dokładne dane o tej grupie wiekowej. Dramatyzmu sytuacji dodaje też to, że we wszystkich pozostałych grupach wiekowych bezrobocie spada: w przypadku osób między 18. a 24. rokiem życia skurczyło się o jedną czwartą.

– To efekt podwyższenia wieku emerytalnego – nie ma wątpliwości prof. Elżbieta Kryńska, ekspert rynku pracy z Uniwersytetu Łódzkiego. Wyjaśnia, że obecnie seniorów jest po prostu więcej. A firmy, które muszą redukować zatrudnienie, często w pierwszej kolejności pozbywają się właśnie ich.

Senior miał dłużej pracować. Jest bezrobotny

Senior miał dłużej pracować. Jest bezrobotny

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Co prawda wydłużając wiek emerytalny do 67. roku życia, rząd zapowiadał dodatkowe działania osłonowe (m.in. 1 mld zł rocznie na realizację zmodyfikowanego programu 50+), ale zdaniem ekspertów to nie pomoże i bezrobotnych po sześćdziesiątce nadal będzie przybywać. Bo na rynku pracy pozostawać będą roczniki z powojennego wyżu demograficznego. Wówczas rodziło się ok. 780 tys. dzieci rocznie, czyli dwukrotnie więcej niż obecnie.

Jeżeli wierzyć badaniom BAEL (uwzględniają one również szarą strefę), to w III kw. ubiegłego roku stopa bezrobocia wśród osób w wieku 55–64 lata wynosiła tylko 6,1 proc. To co prawda lepszy wynik niż średnia dla wszystkich grup (8,2 proc.), niemniej nie ma tu danych dla grupy 60+. A dopiero taka statystyka pokazałaby prawdziwy obraz rynku.

W 2007 roku wiek emerytalny z 65 do 67 lat podwyższono również w Niemczech, rozkładając ten proces na wiele lat. Tam początkowo stopa bezrobocia w grupie wiekowej 60–64 lata wynosiła 9,1 proc., by w 2013 r. spaść do 6,3 proc. U nas niestety może być odwrotnie.

Na bruk tuż przed emeryturą

Większa liczba bezrobotnych po 60. roku życia to pochodna wydłużenia wieku emerytalnego i likwidacji wcześniejszych emerytur. – Grupa rośnie, bo wcześniej bezrobotnych w niej w zasadzie nie było. Ludzie, którzy nie mieli pracy, siedzieli na wcześniejszych emeryturach czy świadczeniach przedemerytalnych. Na rynku pracy zostawali ci, którym bardziej się opłacało pracować, niż brać jakieś świadczenie – tumaczy Piotr Lewandowski z Instytutu Badań Strukturalnych.

W 2014 r. z powodu wydłużenia wieku emerytalnego świadczenia pobierało ponad 280 tys. osób mniej, niż gdyby granica przejścia na emeryturę nie została podwyższona. To proces, który dopiero się zaczyna. Jego efektem jest też to, że w statystykach bezrobotnych po raz pierwszy zostały odnotowane kobiety. Wcześniej pracowały do 60. roku życia. Do dziś wiek emerytalny w ich wypadku został wydłużony o pół roku.

Dwie kampanie wyborcze powodują, że w tym roku kwestia odwrócenia zmian polegających na wydłużeniu wieku emerytalnego staje się jednym z głównych punktów spornych. W sobotę deklarację w tej sprawie złożył Andrzej Duda, kandydat PiS na prezydenta. Zapowiedział, że jeśli wygra, złoży projekt ustawy przywracającej poprzedni wiek emerytalny.

Realizacja tego postulatu może być jednak trudna. Po pierwsze sama ustawa nie wystarczy. Za prezydentem musiałby stanąć parlament, a to będzie zależało od układu sił po jesiennych wyborach parlamentarnych. Po drugie koszty byłyby bolesne dla budżetu.

Jak wynika z szacunków rządowych, podwyższenie wieku emerytalnego spowoduje, że ZUS zyska na zmianach 4 mld zł w 2016 r., czyli w najwcześniejszym możliwym terminie wprowadzenia zmian. Zmiany kumulują się z roku na rok. W efekcie reform w 2020 r. ubędzie tylko 650 tys. osób w wieku produkcyjnym. Gdyby ją odwrócić, z rynku zniknęłoby aż 1,4 mln (a byłoby 750 tys. emerytów więcej).

Państwowy ubezpieczyciel na wydłużeniu wieku emerytalnego zyskuje na dwa sposoby, ponieważ więcej osób zostaje na rynku pracy i płaci składki. Tym samym rosną jego dochody. Z drugiej strony, ponieważ Polacy później trafiają na emeryturę, wolniej rosną wydatki. Dlatego zmniejsza się deficyt w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Już w 2020 r. z powodu wprowadzenia zmian ma być on niższy o około 12 mld zł. Tak samo jak niższa dzięki temu będzie budżetowa dotacja do FUS.

Odejście od reformy oznaczałoby konieczność zwiększenia deficytu, cięcia wydatków lub podwyższenie dochodów. Ta pierwsza możliwość jest mało realna, bo Polska deklaruje zmniejszenia deficytu sektora finansów publicznych do poziomu procenta PKB rocznie. Mało prawdopodobne są także cięcia na taką skalę. Dlatego realną alternatywą byłoby podwyższenie dochodów budżetu m.in. przez podwyżki podatków, np. dwuprocentową podwyżkę stawki VAT.

– Nie stać nas już w tej chwili na odwrócenie tej reformy – ocenia Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole. Mniej osób na rynku pracy oznacza także niższy PKB.

Oprócz tego powrót do poprzedniego wieku emerytalnego mogłyby mieć niekorzystny wpływ na wysokość emerytur. – To, że żyjemy coraz dłużej, nie podlega decyzjom administracyjnym, powrót do wieku emerytalnego z 2011 roku powodowałby, że świadczenia byłyby niższe – twierdzi Piotr Lewandowski z Instytutu Badań Strukturalnych. Docelowo dla kobiet oznacza to spadek stopy zastąpienia o kilka punktów procentowych. Z tych powodów rezygnacja ze zmian w emeryturach wydaje się mało prawdopodobna. Pytanie, na ile skuteczne będą działania osłonowe. Dotychczasowe polegają głównie na modyfikacji wprowadzonego w 2008 r. programu 50+. Wprowadzono dodatkowe rozwiązania dla osób po 60. roku życia, np. dłuższe dofinansowanie wynagrodzenia do poziomu połowy minimalnej płacy. Oprócz tego istnieją szkolenia dla bezrobotnych i pracodawców. – Paradoksalnie nie sprzyja seniorom zagwarantowany prawnie czteroletni okres ochronny, w którym praktycznie nie można ich zwolnić – uważa Karolina Sędzimir, ekonomista PKO BP. Dodaje, że część pracodawców rozstaje się z pracownikami, którzy zbliżają się do tego okresu, bo nie chce mieć problemów z ich zwolnieniem w sytuacji, gdyby na przykład pogorszyła się sytuacja finansowa ich firm.

Przedsiębiorcy nie chcą zatrudniać starszych osób również dlatego, że są droższe niż młodzi pracownicy. W Polsce dominuje senioralny system płacwynagrodzenie rośnie wraz z wiekiem. Ponadto seniorzy mają kłopoty z nowymi technologiami i nowinkami informatycznymi. Ci, którzy wykonują prace związane z wysiłkiem fizycznym, wraz z wiekiem są mniej wydajni. Wielu pracodawców uważa również, że pracownicy powinni być młodzi, bo to wpływa na wizerunek firmy i świadczy o jej dynamizmie.

Choć rośnie liczba bezrobotnych wśród seniorów, to rośnie także grupa pracujących w wieku 55–64 lata. Wskaźnik zatrudniania wzrósł do 43 proc. z niecałych 30 w roku 2008.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Wiem co piszę(2015-02-11 02:39) Odpowiedz 00

    Napisaliście, że: "Jak wynika z szacunków rządowych, podwyższenie wieku emerytalnego spowoduje, że ZUS zyska na zmianach 4 mld zł w 2016 r.". Zyska kosztem ludzi, którzy przepracowali wiele lat i nie mogą odejść w 65 roku życia na emeryturę. To myślenie o zysku w tym przypadku jest tragiczne, gdyż tak myśląc wydłużmy wiek emerytalny do 75 lat, a zysk będzie jeszcze wielokrotnie większy. Nie mówmy zatem, że zyska ZUS tylko, że tyle stracą przyszli emeryci - bo taka jest prawda. Przedłużenie wieku emerytalnego do 67 roku życia to w wielu przypadkach generowanie biedy. Czemu nie skorzystano ze wzorców niemieckich, tam też mamy wiek emerytalny 67 lat, ale z tego co wiem można odejść na emeryturę już w wieku 62 lat dostając 50% należnych świadczeń, w wieku 63 lat 60%, w wieku 64 lat 70% itd., przy czym nie można wtedy brać emerytury i pracować. To bardziej sprawiedliwy system, zwłaszcza dla tych, którzy nie mają już siły pracować w wieku 62 i więcej lat, bo przepracowali wiele lat.

  • s.(2015-02-10 15:40) Odpowiedz 00

    No i gdzie ta "zielona wyspa", jej twórca prysnął do Brukseli a większość została ze swoją przyszłością na lodzie...zresztą większość go sobie wybrała a on zgotował im odpowiedni do swoich umiejętności los. Teraz za to płacą wysoką cenę.

  • nie _polka(2015-02-10 16:13) Odpowiedz 00

    Tak wydlużcie wiek do 100 lat i zwiekszajcie podatki wtedy juz krasc mozna bedzie na legalu smiejac sie umierajacym na ulicy w twarz...czy jestem dumna ze jestem polką???...odp jest prosta

  • 59 latek(2015-02-10 16:13) Odpowiedz 00

    pocieszające jest to ze otake polskie my walczyli.

  • 59 latek(2015-02-10 16:12) Odpowiedz 00

    utylizacja narodu to najlepsza ochrona systemu emerytalnego.

  • Krzysztof , posiadam wiare w Dude !(2015-02-10 16:11) Odpowiedz 00

    Sytuacje trzeba zmienic !
    A kto tego dokona ? Andrzej Duda , dzieło Lecha Kaczyńskiego wymaga kontynuacji: Jego misja nie została zakończona, nie dokończył swojego dzieła. Dziś ja wierzę, że Polacy oczekują tego, że tamto dzieło zostanie podjęte na nowo, że Polska znów będzie się zmieniać w Polskę sprawiedliwości, uczciwości, równych szans!

  • madzia(2015-02-10 16:07) Odpowiedz 00

    Bezrobocie wśród osób młodych spadło ponieważ ich nie ma w Polsce. wyjechali za granicę , za pracą. I nikt mi nie wmówi, że młodzi maja pracę w Polsce. Beznadziejny rząd, wszechobecna władza nie db o przyszłość Polaków! Dbają wyłącznie o swoje stołki!!!

  • korina(2015-02-11 16:28) Odpowiedz 00

    Taki był dokładnie cel tej tzw. reformy. Zgnoić ludzi, aby szybciej umarli, żeby nie mieli na lekarstwa, jedzenie itp. Młodych wypchali za granicę, a starych wykończyć i tak załatwi się problem niesfornego narodu polskiego.

  • krakrakra(2015-02-10 15:56) Odpowiedz 00

    Tak, mieliśmy leżeć z drinkami pod palmami, a stać nas na leżenie z denaturatem pod śmietnikiem.
    Marne to pocieszenie - ci młodzi, prężni, którzy nas dziś wyrzucają z pracy, bez szacunku dla starości
    zapominają o jednym - też kiedyś będą starzy, a historia lubi się powtarzać.

  • ANOMALIA !(2015-02-10 15:55) Odpowiedz 00

    Jedyny kraj w UE w którym konstytucyjnie dopuszcza się do podziału obywateli na tych co mają prawa nabyte i tych których można tych praw pozbawiać w nieskończoność ! Cóż za amnezja
    emerytury rolnicze ,górnicze ,mundurowe itd,,,oraz 25-ogólnego stażu zawodowego w obniżonym wieku wciąż obowiązuje. Nie jasne są motywy TK jakimi się kierował uznając wydłużenie wieku emerytalnego do 67-lat za Konstytucyjne (przed wprowadzeniem powszechnego systemu emerytalnego !)

  • sondor(2015-02-10 15:47) Odpowiedz 00

    Tabletka cjankalii rozwiąże problem raz na zawsze, szybko i humanitarnie.
    Będąc pozbawiony mieszkania /nie ma środków na opłatę czynszu/, przymierając głodem, pozostają jeszcze wysypiska śmieci, ale już i na nich coraz większa konkurencja. Dla rządu ważne są badania kosmiczne, pomoc kościołowi i wiele innych zbędnych rzeczy, sam człowiek pozostawiony zostaje samemu sobie, po prostu staje się rzeczą zbędną, staje się przedmiotem a nie podmiotem. Zapomniano o jednym, że to ludzie tworzą państwo i państwo jest dla ludzi.

  • polskidziad(2015-02-10 15:23) Odpowiedz 00

    ...a ,trzeba pamiętać ,że żydy nie odpuszczą ...do siedemdziesiątki , będziemy na nich robić ...

  • Pinki(2015-02-11 17:09) Odpowiedz 00

    Jaki efekt reformy emerytalnej ? to cel wyniszczenia Polaków autorstwa oszusta Tuska. Wydłużyć, wysłać na bezrobocie, nie płacić ani zasiłku, ani emerytury. W Polsce przecież nie istnieje żaden system socjalny, nie licząc jakichś jajcarskich 50- zł. z MOPS'u. To zbrodnia na narodzie a za zbrodnie powinno się wieszać.

  • Skorpion(2015-02-10 15:10) Odpowiedz 00

    Siłę państwa poznaje się, jak są traktowani ludzie starsi, i jak żyją emeryci. Tylko w DZIADOWSKIM PAŃSTWIE, zarządzanym przez meneli politycznych z okrągłego stołu, tak są tak traktowani obywatele, którym za psi grosz zdychają i czekają na komorników. Z tym dziadostwem trzeba wreszcie skończyć, bo oni na ***********

  • Zawsze do usług(2015-02-10 15:09) Odpowiedz 00

    Panowie Cenzorzy. Czy nie za wcześnie blokujecie internet ? Do wyborów jeszcze jest trochę
    czasu.

  • ale(2015-02-10 14:54) Odpowiedz 00

    Mądry Polak po szkodzie i tak zagłosuje przeciw sobie>

  • kogo(2015-02-10 14:51) Odpowiedz 00

    BANDA Łobuzów .Ten problem to zdecydowanie -w 100% wina rządów RP. Praca dla człowieka powinna być konstytucyjnym obowiązkiem Państwa.
    Pozamykano fabryki -niektóre nowoczesne-chociaż mogły dawać pracę nawet przy bilansie ZERO!
    tym samym wypędzono młodych wykształconych ludzi za granicę.
    Takie rządy to DEBILIZM. Modernizacja tak jeżeli jest coś nieefektywne czy przestarzałe ale stopniowo z rozwagą -a nie zniszczyć zamknąć i pracowników na bezrobocie. Na koniec pytanie- dla kogo to wszystko tworzymy robimy ???-dla kogo?

  • pawlok(2015-02-10 14:31) Odpowiedz 00

    Po raz kolejny powielone statystyczne kamstwo :" To, że żyjemy coraz dłużej, nie podlega decyzjom administracyjnym"...nie zyjemy dluze lecz spada umieralnosc dzieci i niemowląt co skutkuje statystycznym wydłużeniem życia. . Dla rzetelnej oceny należałoby badać stattystycznie
    1) ilu ludzi rozpoczynających prace dożywa emerytury
    2 )jak dlugo statystycznie potem korzystają ze swiadczenia.
    A dziura w FUS wynika z prostego faktu brak miejsc pracy w Polsce dla młocdych ktorych 2 miliony zasilają budżety innych państw. Dziure w FUS można bylo zalatac przy prywatyzacji polskeigo majatku poprzes Fundusz Rezerwy Demograficznej - o co apelował ciągle ośmieszany Korwin.
    Reasumując dzisiejszy 30,40 latek nie otrzyma emerytury wg dzisiejszych zasad...jedynym wyjsciem bedzie solidarnosciowa emerytura obywatelska.
    Inna sprawa ze dzis "elity" maja problem ZUS w d...bo sami placa skladki przez 1,2 miesiące a potem limit i stają się wolnymi...

  • inż(2015-02-10 14:28) Odpowiedz 00

    Zlikwidować armię urzędników a pieniądze sie znajdą (550 tys. urzędników przybyło od 1989, mnożąc średnią pensję razy ilość wychodzi jakieś 60 mld na utrzymanie tej liczby. W 1989 było ok 257 tys urzędników bez komputerów i komórek. Oczywiście kolejne rządy zatrudniają kolejnych nierobów tworząc siłę wyborczą dla własnych celów). Obudźcie się Polacy!

  • kopa men(2015-02-10 14:22) Odpowiedz 00

    A tu aż się prosi o nazwiska tych , którzy wymyślili tą reformę i nazwiska tych którzy za nią głosowali. Kto ją podpisał to doskonale wiemy. Idą wybory i chcemy wiedzieć kto szkodzi społeczeństwu samemu opływając w luksusach.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama