statystyki

Elbanowski o ustawie o sześciolatkach: Nie było czasu na dopracowanie szczegółów

autor: Artur Radwan20.01.2016, 07:16; Aktualizacja: 20.01.2016, 08:30
tablety-szkoła

"Najkrócej mówiąc, powinno się wrócić do programu podążającego za rozwojem dziecka"źródło: ShutterStock

Gminy nie mogą odmówić tworzenia zerówek w szkołach rejonowych - mówi w wywiadzie dla DGP Tomasz Elbanowski, prezes Stowarzyszenia i Fundacji Rzecznik Praw Rodziców.

Reklama


Reklama


Już w najbliższą sobotę wchodzą w życie przepisy, dzięki którym rodzice od nowego roku szkolnego sami będą mogli decydować o tym, czy posłać sześciolatka do podstawówki, czy też pozostawić go w przedszkolu. Niektóre samorządy jednak alarmują, że w przedszkolach może zabraknąć miejsc. Czy nie byłoby lepiej, aby gminy miały więcej czasu na przygotowanie się do reformy?


Pozostało jeszcze 87% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • Greg(2016-01-20 08:23) Odpowiedz 180

    Oświata wymaga spokoju, a nie działania na łapu - capu. Problemy dopiero wypłyną. Co maja robić gminy - dowozić dzieciaki do jednej szkoły, aby utworzyć klasę, tworzyć jak w PRL-u klasy łączone? Co z 3 - latkami? Co z nauczycielkami, dla których zabraknie pracy?

  • zonk(2016-01-20 09:54) Odpowiedz 160

    Przez idiotyczne działania p. E. mamy teraz poważny problem. I nie wystarczy mówić, że samorządy sobie poradzą. A z czyjej kieszeni mają wziąć na to środki ? A może z kieszeni p. E., głównych winowajców tego bajzlu ?

  • kaczadu.a(2016-01-20 10:32) Odpowiedz 121

    Elbanowscy "zwolnili" z pracy wielu nauczycieli. Jak z tym teraz żyć? co z sumieniem?

  • jojo(2016-01-20 11:47) Odpowiedz 30

    Jak z każdą reformą problem polega głównie na tym w jaki sposób zostanie wprowadzona. Jeśli ktoś trafi na opór środowisk to żeby skały sra*y nie wprowadzi nic dobrego. To jak wprowadzanie nowych rozwiązań w firmie. W pierwszej kolejności jest konta ze strony sceptyków i udowadnianie że to nie zadziała. Gimnazja działają w wielu krajach i to się sprawdza (np. w Niemczech), we Francji dzieci uczą się od 3 roku życia. Moim zdaniem to nauczyciele nie zrozumieli sensu tej reformy. Dzisiaj na egzaminach próbnych w gimnazjum dzieci zdają materiał z podstawówki a przecież powinny już być dalej i temat podstawówki powinien zostać zamknięty. Gimnazjum zostało potraktowane jak przedłużenie podstawówki. U nas nie ma szkolnictwa zawodowego. W Niemczech gimnazjum "segreguje" dzieci (w tym dobrym tego słowa znaczeniu) i ukierunkowuje na pracę zawodową lub jeśli ktoś jest zdolny to na studia. Oczywiście w Polsce podniosło się larum tak jakbyśmy wśród dzieci mieli same "wielkie mózgi" i tylko potencjalnych naukowców. Za to nie mamy porządnych hydraulików, płytkarzy itp. Jak nie każdy może być pilotem tak nie każdy powinien być magistrem. dzisiaj dobry fachowiec (praktyk) jest w cenie i zarabia dobre pieniądze. Pamiętam jak ja zdawałem egzamin do liceum to ten kto szedł do zawodówki tez był stygmatyzowany że mat*ł bo sobie w liceum nie poradzi. Tak więc w naszym narodzie podziały były, są i zawsze będą tylko naiwny twierdzi że jest inaczej. Prawda jest taka że skutki będzie widać za 10 - 15 lat.

  • Gog(2016-01-20 12:56) Odpowiedz 30

    Niestety Obserwatorze - powrót do PRL-u nic nie da. Zmiana całościowa byłaby zbyt kosztowna i w dobie niżu demograficznego praktycznie niemożliwa. Trzeba by zamknąć 50% liceów i wyższych uczelni.

  • niepokorna 40(2016-03-12 10:52) Odpowiedz 10

    Warto zwrócić uwagę, że świat się zmienia i to co było dobre 50 lat temu dziś... no cóż. Kiedyś rolnik używał konia (jak miał) i dzieci własnych do pracy na roli, a matka tary do prania... Wolałabym nie wracać do tych rozwiązań! Nie wiem jakie doświadczenia oświatowe ma przedmówca, ale ja bardzo cenię sobie to, że mogę wybrać podręczniki dla moich uczniów i korzystać z metod pracy najlepszych dla nich, a nie jedynie słusznych. Dzieci dojrzewają dziś inaczej niż 20 lat temu i nie chcę, likwidacji gimnazjów, bo mniejsza szkoła to szkoła bardziej nastawiona na ucznia, a nie na numer w dzienniku. Wmawianie rodzicom, że ich sześciolatki nie nadają się do szkoły, to nadużycie. Jeśli czyjeś dziecko sobie nie radzi, to trzeba poświęcić mu więcej czasu. Ja moim rodzicom podpowiadam na zebraniach jak to robić, bo od tego jestem. Dodam jeszcze, że od 18 lat pracy nauczycielskiej cały czas dokształcam się za własne pieniądze, a dzięki rozgrywkom politycznym i mydleniu oczu społeczeństwu być może od września nie będzie dla mnie pracy. Nie chcę iść na zdrowotny, bo uwielbiam to co robię. Nie chcę dostawać zapomogi na dziecko, bo każdy powinien mieć tyle dzieci ile jest w stanie wychować, a nie wyżywić. Kocham moją ojczyznę, ale jest to miłość coraz trudniejsza...

  • obserwator(2016-01-20 08:57) Odpowiedz 011

    Zgadzam się z przedmówcą, że oświata wymaga spokoju. Tak jednak, jak nabałaganiły poprzednie rządy, nie zrobił chyba nikt wcześniej. Niestety teraz to trzeba odwrócić. 1. wrócić do systemu 8 klas szkoły podstawowej, 4 lata lo, 5 lat technikum, 2 letnie zsz( po której można iść do lo lub technikum) 2. matura powinna zostać nowa, bez konieczności zdawania egzaminów na studia, bo to tylko rodzi korupcję 3. jeśli chodzi o wiek pójścia do szkoły, to pozwolić decydować rodzicom. Jestem osobą, która ponad 50 lat temu poszła do szkoły w wieku 6 lat i bardzo dobrze było mi z tym całe życie. Stary system, gdzie wynik badania psychologiczno - pedagogicznego pozwalał na pójście do szkoły oraz akceptacja rodziców był bardzo dobry. 4. egzamin zawodowy powinien być zewnętrzny, jak matura ale bez tego cudowania z kwalifikacjami, gdyż obecnie nauczyciele nie robią nic, tylko przeprowadzają egzaminy 5. wszystkie egzaminy we wszystkich typach szkól(od podstawówek do matury) wyrzucić na okres wakacji. Do czego to podobne aby w czasie roku szkolnego nauczyciele egzaminowali a młodszym klasom przepadały lekcje. To jest karygodne! 6. Nadzór pedagogiczny powinien być centralny, bo samowolka przy doborze programów, podręczników, i.t.p. powoduje bałagan i obniżenie wyników kształcenia. Arkusze organizacyjne szkół też powinny zatwierdzać wyłącznie Kuratoria Oświaty zarówno pod względem zgodności merytorycznej jak finansowej i ponosić za to odpowiedzialność. Dzisiejszy stan rzeczy jest niedopuszczalny. 7. Subwencję oświatową przekazać do kuratoriów, niech będzie jeden organ zajmujący się szkołami, nie bęzie się rozmywać odpowiedzialność za efekty kształcenia

  • obserwator(2016-01-20 08:58) Odpowiedz 012

    Zgadzam się z przedmówcą, że oświata wymaga spokoju. Tak jednak, jak nabałaganiły poprzednie rządy, nie zrobił chyba nikt wcześniej. Niestety teraz to trzeba odwrócić. 1. wrócić do systemu 8 klas szkoły podstawowej, 4 lata lo, 5 lat technikum, 2 letnie zsz( po której można iść do lo lub technikum) 2. matura powinna zostać nowa, bez konieczności zdawania egzaminów na studia, bo to tylko rodzi korupcję 3. jeśli chodzi o wiek pójścia do szkoły, to pozwolić decydować rodzicom. Jestem osobą, która ponad 50 lat temu poszła do szkoły w wieku 6 lat i bardzo dobrze było mi z tym całe życie. Stary system, gdzie wynik badania psychologiczno - pedagogicznego pozwalał na pójście do szkoły oraz akceptacja rodziców był bardzo dobry. 4. egzamin zawodowy powinien być zewnętrzny, jak matura ale bez tego cudowania z kwalifikacjami, gdyż obecnie nauczyciele nie robią nic, tylko przeprowadzają egzaminy 5. wszystkie egzaminy we wszystkich typach szkól(od podstawówek do matury) wyrzucić na okres wakacji. Do czego to podobne aby w czasie roku szkolnego nauczyciele egzaminowali a młodszym klasom przepadały lekcje. To jest karygodne! 6. Nadzór pedagogiczny powinien być centralny, bo samowolka przy doborze programów, podręczników, i.t.p. powoduje bałagan i obniżenie wyników kształcenia. Arkusze organizacyjne szkół też powinny zatwierdzać wyłącznie Kuratoria Oświaty zarówno pod względem zgodności merytorycznej jak finansowej i ponosić za to odpowiedzialność. Dzisiejszy stan rzeczy jest niedopuszczalny. 7. Subwencję oświatową przekazać do kuratoriów, niech będzie jeden organ zajmujący się szkołami, nie będzie się rozmywać odpowiedzialność za efekty kształcenia

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama