statystyki

Po siedmioletniej przerwie do przedszkoli wróci nauka pisania i czytania

autor: Artur Radwan13.11.2015, 07:29; Aktualizacja: 13.11.2015, 08:08
Przedszkole

Zmianami nie jest zachwycona ustępująca szefowa MEN.źródło: ShutterStock

Po siedmioletniej przerwie do przedszkoli wróci nauka pisania i czytania. Nowa podstawa programowa zacznie obowiązywać już od przyszłego roku szkolnego.

reklama


reklama


W grudniu Sejm zajmie się nowelizacją ustawy o systemie oświaty (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 254, poz. 2572 ze zm.). Ma ona odkręcić reformę związaną z obniżeniem obowiązku szkolnego do lat sześciu. Wszystko wskazuje też na to, że poważnie zostanie zmodyfikowana podstawa programowa. – Od przyszłego roku przedszkolaki muszą bezwzględnie uczyć się pisać i czytać – powiedziała DGP Anna Zalewska, która w nowym rządzie będzie ministrem edukacji.

Reforma po latach

Przygotowania do reformy polegającej objęciem obowiązkiem szkolnym już sześciolatków trwały od 2009 r. Od tego czasu z przedszkoli wycofano naukę czytania i pisania, co miało na celu m.in. wymuszenie na rodzicach decyzji o wcześniejszym posłaniu dzieci do klasy pierwszej. To się jednak zmieni. Propozycja nowej podstawy programowej jest już gotowa. Została przygotowana przez zespół nauczycieli współpracujących z Pracownią Pedagogiczną im. R. Więckowskiego pod kierunkiem Doroty Dziamskiej, a inicjatorem prac było Stowarzyszenie i Fundacja Rzecznik Praw Rodziców. Wszystko wskazuje na to, że nowa szefowa MEN skorzysta z tych rozwiązań. – Jest pełna zgoda, że trzeba zmienić podstawę programową i przywrócić poznawanie liter – mówi DGP Tomasz Elbanowski, prezes Stowarzyszenia i Fundacji Rzecznik Praw Rodziców, jeden z inicjatorów akcji Ratuj Maluchy. – Przygotowana przez nas propozycja uwzględnia też zniesienie obowiązku szkolnego sześciolatków i powrót do obowiązku szkolnego w wieku 7 lat – dodaje.

Informację tę potwierdza w rozmowie z nami przyszła minister edukacji narodowej Anna Zalewska. Jej zdaniem najwyższy czas zakończyć z tajnymi kompletami w przedszkolach. A te niestety miały miejsce szczególnie w samorządowych placówkach. Po wprowadzeniu w 2009 r. nowej podstawy programowej, resort edukacji zalecił bowiem kuratorom sprawdzanie, jak nauczyciele dostosowali się do nowych rozwiązań.

Podzielone zdania

Z ewentualnej zmiany podstawy programowej cieszy się większość dyrektorów. – Chęć pisania i czytania jest już zdecydowanie widoczna u czterolatków. W dobie tabletów, komputerowej klawiatury za pomocą której trzeba coś wpisać, nauka czytania i pisania w przedszkolu wydaje się konieczna – mówi Beata Rogowska, dyrektor Szczęśliwego Przedszkola w Józefowie. – Zresztą nie wyobrażam sobie ignorowania sytuacji, w której dziecko pisze literki, a ja nie reaguję. Dlatego też rozpoznawanie w okresie przedszkolnym literek i nauka czytania są jak najbardziej pożądane – podkreśla Rogowska.

Zmianami nie jest zachwycona ustępująca szefowa MEN, której zdaniem dzieci w przedszkolu powinny się skupić na zabawie. – Bardziej wskazane jest lepienie z plasteliny, cięcie nożyczkami, dopasowywanie małych kształtów do siebie niż sama czynność pisania – przekonuje Joanna Berdzik.

– Trzeba też pamiętać, że przedszkole obejmuje swoją opieką maluchy, które potrzebują przede wszystkim aktywności ruchowej, ciekawych, rozwijających zabaw i należy te różnorodne potrzeby dziecięce realizować. Jeśli rodzice widzą natomiast, że dziecko ma ochotę czytać czy pisać, warto rozmawiać z nauczycielami o tym, jak te potrzeby wspierać – dodaje Joanna Berdzik.

Możliwe modyfikacje

Z naszych informacji wynika również, że nowa szefowa MEN prawdopodobniej lekko zmodyfikuje przedwyborcze propozycje Prawa i Sprawiedliwości dotyczące sześciolatków. Otóż partia ta zapowiadała, że ta grupa maluchów zostanie zwolniona z obowiązku szkolnego. Przy czym rodzic, który chciałby posłać dziecko w tym wieku do pierwszej klasy, musiałby zwrócić się do poradni psychologiczno–pedagogicznej o wydanie specjalnej opinii. Tymczasem propozycje inicjatorów akcji Ratuj Maluchy są nieco bardziej liberalne.

– Chcemy, aby rodzice bez poradni decydowali o tym, czy posyłać sześciolatka do szkoły, czy też zostawić go w przedszkolu – mówi Tomasz Elbanowski.

Tłumaczy, że warto jednak wprowadzić takie ograniczenie, jakie funkcjonuje w innych krajach. – Sześciolatek, który urodził się po 1 września, przed podjęciem nauki powinien posiadać opinie o gotowości szkolnej – dodaje Tomasz Elbanowski.

Zaznacza, że tego typu szczegóły są jednak do wypracowania z nowym rządem. Ponieważ nie są to duże modyfikacje, nic nie stoi na przeszkodzie, by nowy rząd je uwzględnił. Przy czym na pewno będzie musiał wziąć pod uwagę stanowisko samorządów, które będą musiały zapewnić dla sześciolatków odpowiednią liczbę miejsc w przedszkolach i szkołach. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • sss(2015-11-15 21:46) Odpowiedz 41

    No i znów rodzicom dać wybór! Czyli znowu będę miała w klasie dziecko które biegle czyta, mnoży i dzieli i dziecko które dopiero poznaje literki. Różnice między dzieckiem sześcioletnim a siedmioletnim są zbyt duże by były w jednej klasie!

  • s(2015-11-13 20:09) Odpowiedz 40

    w przedszkolach wprowadzamy litery potajemnie. Podstawa programowa została zjechana , nie oszukujmy sie. Czas powrócić do czasów gdy 6 latki czytały w przedszkolu Elementarz Falskiego. Teraz dziecko na nauke czytania i pisania ma 3 lata wg nowej podstawy programowej ma pojąć tę umiejętność w klasach 1-3. Mimo tego litery wprowadzamy POTAJEMNIE w przedszkolu. Obniżenie jakosci podstawy zostało po to by 6 latki poradziły sobie w pierwszej klasie. Ludzie zrozumcie to wreszcie ,ze nie macie mądrzejszych dzieci, tylko podstawa programowa została pod nie "zjechana", a Wasze dzieci są tylko kartą przetargową w rękach rządzących.

  • matka i nauczycielka(2015-11-13 15:17) Odpowiedz 32

    Mam wrażenie, że nauczyciele sami nie potrafią czytać ze zrozumieniem. Dokument nazywa się PODSTAWA programowa, czyli określa, jakie PODSTAWY powinny zdobywać dzieci. Jeśli nauczysz dziecko sprawnego posługiwania się kredkami, rysowania po śladzie, odwzorowywania kształtów, odróżniania prawej od lewej - droga wolna - ucz też pisać! Jeśli nauczysz dziecko dzielić wyrazy na sylaby, wyróżniać głoski w wyrazach, a potem łączyć je też w słowa - droga wolna, naucz też dzieci czytać! Ale nie rób głupot i nie zaczynaj nauki pisania i czytania BEZ opanowania przez dzieci tych umiejętności. Tego i tylko tego dotyczyła obecnie obowiązująca podstawa. Czy nauczyciele nie potrafią zrozumieć tak prostej rzeczy??? Populistyczne hasła obecnej minister mają się nijak do wiedzy pedagogicznej. Wprowadzenie do podstawy wychowania przedszkolnego nauki czytania i pisania będzie oznaczać, że KAŻDE dziecko będzie musiało opanować tą umiejętność przed pójściem do szkoły. Nie każde jest w stanie. I nie każdy rodzic chce, by jego dziecko w takim wieku przesiadywało przy stolikach i ćwiczyło godzinami szlaczki. Sala przedszkolna to nie klasa z osobnymi ławkami, oświetleniem itp. Przecież to, że dziecko opanuje te umiejętności później, niczego nie zmieni, w końcu każdy przecież uczy się zarówno pisać, jak i czytać. Czy naprawdę uważacie z perspektywy lat, że dzieci, które umiały czytać w wieku 5 lat prowadzą lepsze życie od tych, które nauczyły się w wieku 6 lub nawet (o zgrozo!) 7 lat???Czytanie i pisanie to tylko niewielki fragment umiejętności i wiedzy, które przyswaja kilkuletnie dziecko.

  • lila(2015-11-13 18:57) Odpowiedz 20

    ,,zabawne stwierdzenie byłej już ani minister ,ze w przedszkolu dzieci nie powinny pisać liter:) Jakiż brak konsekwencji myślenia! Czyli ..w przyszłym roku 6-latek w przedszkolu nie powinien piać liter,ale w tym roku 6-latek będący w pierwszej klasie litery..może pisać.O co chodzi pani ministerko? O dziecko czy o przepychanki polityczne?Dla pani jasnego obrazu..6- latek w szkole i 6-latek w przedszkolu to nadal dziecko 6-letnie!!!

  • danuta(2015-11-13 22:16) Odpowiedz 20

    Do niezniszczalna... Co za bzdury!!! W państwowym przedszkolu panie nie muszą uczyć literek, ALE UCZĄ, CZY UWAŻASZ, ŻE W PUBLICZNYCH PRZEDSZKOLACH PANIE SIĘ NIE PRZYKŁADAJĄ??? Też zależy nam na dzieciach i też chcemy aby opanowały jak najwięcej materiału i osiągały wysokie wyniki!!!

  • K(2015-11-13 23:04) Odpowiedz 21

    Obecnie sześciolatki, które to w zerowce nie mogły pisać ani czytać, w klasie 1 muszą wiedzieć co to jest układ słoneczny i znać krainy geograficzne Polski. Za to litery każe się wprowadzać tak chaotycznie i nierownomiernie, że nawet dorosły by się pogubił.

  • E. K.(2015-11-13 19:02) Odpowiedz 20

    Jestem nauczycielką w przedszkolu. Nie wyobrażam sobie, abym odmówiła dziecku, które dopytuje mnie o zapis jakieś litery - podążam za dzieckiem, jeśli mnie prosi pomagam. Jednak, w dzisiejszych czasach, głównym zadaniem przedszkoli jest przygotować przedszkolaków do podjęcia nauki pisania i czytania. Nie uważam, aby tłumaczenie, że żyjemy w dobie tabletów i komputerów i dlatego też MUSIMY uczyć pisania i czytania w przedszkolu było odpowiednie. Fakt, dzieci świetnie operują kciukiem, niemal biegle poruszają się na tablecie - ale co z tego! Ręka dziecka 4-5 letniego nie jest przygotowana do podjęcia nauki pisania. Dzieci coraz mniej czasu spędzają z rodzicami na zabawach twórczych, plastycznych, itp., dzięki którym powinny rozwijać umiejętność ręki. Jeśli zmusimy dzieci pisac - nie ma sprawy, tylko co z tego będzie, dziecko już po chwili będzie narzekało na ból rączki - bo jego ręka nie jest jeszcze przygotowana do podjęcia tej nauki.

  • decyzyjny rodzic(2015-11-13 21:51) Odpowiedz 14

    To powinni znieść obowiązek wychowania przedszkolnego dla dzieci 4-5-letnich .To rodzic powinien decydować.Należy przywrócić zajęcia dodatkowe,bo pracujący rodzice nie maja czasu chodzic po domach kultury po 17tej i dzieci już są zmęczone

  • Olga(2015-11-13 10:16) Odpowiedz 10

    Ciekawe czy dzieci w II klasie będą mogły liczyć do więcej niż 20-stu. czy dalej będzie zakaz

  • MAMA BIANKI(2016-02-13 14:25) Odpowiedz 10

    RODZICE,A CO Z ZAJĘCIAMI DODATKOWYMI,KTÓRE DONALD WYRZUCIŁ Z PRZEDSZKOLI ..TE,KTÓRE SĄ OBECNIE,TO FIKCJA,O CZYM WSZYSCY WIEDZĄ,,,dlaczego nie mogę wysłać mojej córki na zajęcia z logopedii? Moja córka bardzo ich potrzebuje,a na te przedszkolne,darmowe się nie załapała. CHCIAŁABYM ZAPŁACIĆ ZA TE ZAJĘCIA W PRZEDSZKOLU ALE NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI,A WIECZOREM NIKT Z NAS JUŻ NIE MA SIŁY ABY CIĄGNĄĆ MAŁĄ DO MIASTA NA ZAJĘCIA. ZRRÓBMY COŚ ABY WRÓCIŁY PŁATNE ZAJĘCIA LODOPEDYCZNE DO PRZEDSZKOLI!

  • niezniszczalna(2015-11-13 19:18) Odpowiedz 03

    W państwowym przedszkolu panie nie muszą i nie uczą literek...w niepublicznych przedszkolach panie się bardziej przykładają. W zerówce mojego dziecka 1 ubikacja na 25 dzieci, nie ma mycia ząbków gdyż jest też 1 umywalka. Mam zniżkę w przedszkolu- rodzinka 3+...w prywatnym 1 os= 450 zł. Po pracy uczę dzieci w domu, aby w szkole miały równe szanse :(

  • Jugv(2015-11-13 21:23) Odpowiedz 00

    Matko i jakoby nauczycielko- w przedszkolach kuratorium wymusza traktowanie podstawy jako maksymalnego pułapu nie do przekroczenia, aby wymusić wyrzucenie 6 latka do szkoły. Kobiety w przedszkolach nie chcą stracić pracy wiec się podporządkowują.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama