statystyki

Szkoła przed trudną lekcją z cudzoziemcami w ławkach

autor: Anna Wittenberg08.10.2015, 07:44; Aktualizacja: 08.10.2015, 08:23
Nie znają języka, nie zdadzą egzaminu, nawet jak mają wiedzę.

Nie znają języka, nie zdadzą egzaminu, nawet jak mają wiedzę.źródło: ShutterStock

Trzeba systemowo przygotowywać nauczycieli do pracy z dziećmi migrantów - mówi Agnieszka Kozakoszczak z Fundacji na rzecz Różnorodności Społecznej w wywiadzie dla DGP.

Reklama


Fundacja na rzecz Różnorodności Społecznej razem z ZNP i PAH wystosowała list do pani premier, w którym piszecie, że nasze szkoły nie są gotowe na przyjęcie dzieci imigranckich. Na co konkretnie?

Nie skracałabym przesłania listu do hasła, że nie jesteśmy gotowi. Chodziło o zwrócenie uwagi na to, że jest sporo rzeczy do zrobienia, zanim będziemy mogli zapewnić dzieciom i rodzinom migranckim takie wsparcie, jakiego potrzebują.

Co ma pani na myśli?

Powinniśmy w sposób systemowy przygotowywać nauczycieli i nauczycielki do pracy z dziećmi migranckimi. Systemowy to znaczy na etapie studiów oraz w ramach regularnej oferty ośrodków doskonalenia nauczycieli, której bardzo brakuje. Musimy od początku kształtować umiejętności nauczycielek i nauczycieli do pracy z dziećmi o różnym pochodzeniu, wyznaniu czy o różnym stopniu sprawności tak, żeby byli gotowi na to, że w szkole takie dziecko może się pojawić. Dziś stawiamy na działania interwencyjne. Kiedy w szkole pojawi się dziecko uchodźcze, to się dzwoni do ośrodka rozwoju edukacji po komplet podręczników.

Niebawem trafią do Polski tysiące uchodźców, duża część z dziećmi. Co czeka je w Polsce?


Pozostało jeszcze 86% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Lex(2015-10-08 14:03) Zgłoś naruszenie 00

    Z tych migrantow to tak naprawde dzieci jest moze 4-5%. Tak wiec nie ma sie czym przejmowac. Czy polskie Panstwo nie ma sie czym innym zajmowac tyko takimi *********** Co nas obcodza ci ludzie? Ile polskich dzieci musialo wyjechac za granice i smao uczyc sie jezyka w szkole, bo nikt im nie pomogl. Zamijcie sie najpier tym, ktorzy pracuja i placa na wasze pensje DRAMOZJADY!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama