Dzieci cudzoziemców i imigrantów wracających do ojczyzny mają na 2 lata trafiać do klas przygotowawczych. Ale nie wszystkie samorządy będzie stać na ich utworzenie.
Zgodnie z ostatnim projektem planu przesiedleń i relokacji w polskich szkołach w 2017 r. może dodatkowo pojawić się ponad 1,5 tys. uczniów cudzoziemców, którzy nie będą znać języka polskiego i w efekcie będą mieć trudności z nauką. Problemy są także z dziećmi Polaków wracających do ojczyzny. Część maluchów nie zna języka ojczystego, a pozostałe nie wiadomo, do której klasy je zakwalifikować, co wynika z różnic programowych. To właśnie z myślą o tego typu dzieciach minister edukacji narodowej przygotował projekt rozporządzenia w sprawie kształcenia osób niebędących obywatelami polskimi oraz osób będących nimi, którzy pobierali naukę w szkołach funkcjonujących w systemach oświaty innych państw. Dokument jest w trakcie konsultacji i niestety już wzbudza wiele kontrowersji, zwłaszcza wśród samorządowców.
Otwarci na edukację