statystyki

Dyrektor Instytutu Badań Edukacyjnych: Nie wyobrażam sobie pisania raportów do szuflady [WYWIAD]

autor: Artur Radwan11.10.2017, 07:33; Aktualizacja: 11.10.2017, 08:19
Za poprzedniej ekipy rządowej pojawiały się zarzuty, że władza stara się wywierać wpływ na tego typu instytucje.

Za poprzedniej ekipy rządowej pojawiały się zarzuty, że władza stara się wywierać wpływ na tego typu instytucje.źródło: ShutterStock

Jeśli badania reformy edukacji byłyby niekorzystne dla ekipy rządowej, to nie uchylałbym się od ich publikacji - mówi w wywiadzie dla DGP dr Piotr Stankiewicz, dyrektor Instytutu Badań Edukacyjnych.

Reklama


W drodze na wywiad widziałem, jak z budynku wynoszone są meble biurowe. Czy to oznacza, że jednak resort edukacji narodowej likwiduje Instytut Badań Edukacyjnych, jak to było zapowiadane jeszcze w kampanii wyborczej?

Nie, to tylko akcja związana z przekazywaniem niepotrzebnych mebli, np. szaf organizacjom pożytku publicznego, co jest związane z przechodzeniem na elektroniczny obieg dokumentów. A likwidacja instytutowi raczej nie grozi. W kampanii mówiono, że jest potrzebna dyskusja o instytutach badawczych w kraju. W tej chwili przez Ministerstwo Nauki przygotowany jest projekt ustawy tworzącej Sieć Badawczą: Łukasiewicz, która ma łączyć wiele instytutów. Pod uwagę są brane różne rozwiązania, ale IBE pozostanie przy MEN.

Czyli nie musi się pan obawiać o posadę?

Na to nie mam wpływu. Nie ma jednak ryzyka likwidacji IBE, bo polska edukacja potrzebuje takiego instytutu jak nasz.

Na początku kadencji rząd zmienił przepisy tak, aby dyrektorzy instytutów badawczych takich jak IBE mogli być powoływani przez ministrów, a nie wyłaniani w konkursie. Czy to właściwe rozwiązanie?

Trudno mi to z mojej pozycji oceniać, ale z pewnością umożliwiło to silniejsze związanie działalności instytutów z nadzorującymi je ministerstwami.

Jakim budżetem pan dysponuje?

Dysponuję to za dużo powiedziane. Są to środki na konkretne badania i w tym roku na ten cel przeznaczonych jest 50 mln zł.

Swego czasu IBE słynęło z rozrzutności: liczne gadżety, wystawne konferencje w ekskluzywnych hotelach. Czy kontynuuje pan tę tradycję?

Nawet jeśli była taka polityka, to zdecydowanie od niej odchodzimy. Wolałbym to, co było wcześniej, oddzielić grubą kreską. Staramy się prowadzić racjonalną i przejrzystą politykę, nie tylko finansową. Służą temu zmiany organizacyjne, które stopniowo wprowadzamy.


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane

Reklama