W tym roku po raz pierwszy do uczelni publicznych, które w swoje progi przyjęły prymusów, popłynęły dodatkowe 82 mln zł. Taką możliwość dała nowelizacja z 2 grudnia 2016 r. ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz.U. poz. 2169), która weszła w życie 1 stycznia 2017 r. Pieniądze otrzymało 117 szkół.

Resort dał im wolną rękę, nie wskazując, na co konkretnie mają przeznaczyć dotację.

– Chcieliśmy pobudzić myślenie projakościowe na uczelniach, by pozyskiwały najlepszych, najzdolniejszych młodych ludzi – podkreślała pod koniec kwietnia tego roku, informując o podziale dotacji, prof. Teresa Czerwińska, ówczesna wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, obecnie wiceminister finansów. Wskazywała, że są różne sposoby przyciągania najlepszych: można kreować indywidualne programy studiów, przygotować dodatkowe stypendia czy przydzielać opiekuna naukowego już od pierwszego roku albo dofinansowywać wyjazdy na konferencje. – Możliwości jest mnóstwo, uczelnia może sama decydować, jak wyda taką dotację i jaką będzie miała strategię przyciągania talentów – zaznaczała.

Uczelnie zarobiły dzięki prymusom

Uczelnie zarobiły dzięki prymusom

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Okazuje się, że szkoły w różny sposób potraktowały dodatkowe fundusze. Niektóre, zgodnie z intencją ministerstwa, postanowiły wydać je bezpośrednio na studentów. Na przykład Uniwersytet Łódzki.

– Pieniądze z tej dotacji zostały przeznaczone na realizację nowych programów uniwersytetu, np. studenckich grantów badawczych – mówi Tomasz Boruszczak z UŁ.

To program skierowany do najbardziej aktywnych naukowo studentów. Mogą uzyskać do 3,5 tys. zł na realizację swoich pomysłów naukowych już od pierwszego roku studiów, w szczególności: indywidualnych projektów badawczych, wyjazdów naukowych, udziału w konferencjach, publikacji artykułów, przygotowania pracy licencjackiej lub magisterskiej.

– Ważnym elementem tego projektu jest cykl szkoleń z zakresu składania i rozliczania wniosków o fundusze na badania naukowe. Chodzi o jak najwcześniejsze przygotowanie studentów do aplikowania o środki finansowe na projekty badawcze ze źródeł zewnętrznych – wyjaśnia Boruszczak.

Dodatkowymi pieniędzmi zamierza zasilić portfele studentów także Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie, która otrzymała 5 mln zł dotacji.

– W ramach zachęty dla wybitnie uzdolnionych maturzystów AGH w Krakowie przygotowała dodatkowy pakiet korzyści, z którego od nowego roku będą mogli skorzystać najlepsi maturzyści oraz laureaci olimpiad. Wszyscy kandydaci przyjęci na I rok studiów pierwszego stopnia mają zagwarantowane miejsce w akademikach miasteczka studenckiego AGH. Najlepsi maturzyści przez pierwszy rok studiów nie będą musieli płacić za miejsce w akademiku. Ponadto najzdolniejsi studenci I roku będą mogli skorzystać z indywidualnego programu studiów pod opieką tutora, wziąć udział w badaniach realizowanych przez uczelnię czy wyjechać na praktyki i staże – informuje Anna Żmuda-Muszyńska z AGH.

Są też uczelnie, które bezpośrednio studentom przekażą niewiele z otrzymanych funduszy. Jak Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, który dostał na ten cel 2,3 mln zł. – Dotację w całości podzieliliśmy między wydziały z przeznaczeniem na wydatki związane z realizacją zadań projakościowych, czyli poprawę wyposażenia wydziałowych sal dydaktycznych w sprzęt i materiały niezbędne do prowadzenia zajęć dydaktycznych na najwyższym poziomie – wyjaśnia Małgorzata Rybczyńska, rzecznik UAM.

Podobnie rozdysponował środki (3,2 mln zł) Uniwersytet Wrocławski. – Uznaliśmy za celowe przeznaczenie otrzymanej kwoty na działania ściśle związane z podniesieniem jakości kształcenia naszych studentów. Planujemy m.in. zakup niezbędnych urządzeń dydaktycznych, komputerów oraz licencji do pracowni komputerowych, remonty i wyposażenie sal dydaktycznych czy szkolenia pracowników – wyjaśnia dr Ryszard Balicki z UWr.

Niektóre uczelnie nie wiedzą jeszcze, co zrobią z dodatkowymi pieniędzmi. – Władze uczelni są w trakcie analiz, na jakie dokładnie cele przeznaczyć środki – mówi Ewa Lach z Politechniki Gdańskiej, która otrzymała dotację w wysokości 1,8 mln zł. Podobnie Uniwersytet Gdański, który otrzymał 1,9 mln zł. – Przeznaczenie i zasady wydatkowania są obecnie w trakcie ustalania – mówi dr Beata Czechowska-Derkacz z UG.

W przyszłym roku MNiSW również zamierza rozdzielać pieniądze za najlepszych maturzystów, którzy dostaną się na studia w 2017 r. Planuje na ten cel przeznaczyć nawet 100 mln zł.

– Warto, aby ministerstwo określiło katalog zadań, na który mogą być przeznaczone środki z dodatkowej dotacji za prymusów. Tak, aby z tych pieniędzy skorzystali przede wszystkim studenci – mówi Piotr Pokorny z Instytutu Rozwoju Szkolnictwa Wyższego. – Inaczej niewiele uczelni pokusi się, aby dotację wydać np. na innowacyjne ścieżki kształcenia. Będzie wolało przeznaczyć te pieniądze na doposażenie sal. Warto byłoby wskazać, że część z tej puli powinna trafić bezpośrednio do studentów – dodaje.