statystyki

Za nieodwołanie umówionej wizyty u lekarza nie można ukarać

autor: Jakub Styczyński16.11.2016, 09:40; Aktualizacja: 16.11.2016, 09:58
lekarz, badanie, medycyna

– Kolejki to gigantyczny problem, ale wprowadzanie sankcji dla pacjentów negatywnie wpłynęłoby na i tak nadszarpnięty wizerunek polskiej służby zdrowia – mówi dyrektor Miadziołko.źródło: ShutterStock

Placówki NFZ nie mogą stosować sankcji, gdy ktoś nie przyjdzie do lekarza. Brakuje do tego odpowiednich regulacji. Są też wątpliwości, czy w ogóle należy to robić. Tyle że kolejki do specjalistów rosną w zastraszającym tempie.

Coraz więcej placówek medycznych decyduje się na wprowadzenie systemu SMS, który ma przypominać pacjentom o nadchodzącej wizycie oraz zasugerować jej odwołanie w przypadku, jeżeli nie będą mogli się na niej pojawić. Pierwszy taki system został wdrożony w czerwcu bieżącego roku przez mazowiecki odział NFZ. Teraz funkcjonuje już także w województwach dolnośląskim, lubelskim i lubuskim, a od 18 października podlaskim oddziale wojewódzkim NFZ. System ma być receptą na przedłużające się wciąż okresy oczekiwania na przyjęcie do lekarza. Urzędnicy przekonują, że wpłynie także na zachowanie pacjentów, którzy często zapisują się na wizyty do wielu różnych przychodni czy szpitali, a później albo ich nie odwołują, albo po prostu ignorują. Szacuje się, że blisko co trzeci pacjent nie stawia się w placówce medycznej w zarezerwowanym wcześniej terminie. W samym Wrocławiu w pierwszym kwartale 2016 r. zrobiło tak 6 tys. pacjentów, w ubiegłym roku naliczono aż 30 tys. „pustych” wizyt. Z tegorocznego raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że w grudniu 2014 r. średni czas oczekiwania przykładowo w poradniach okulistycznych wynosił 88 dni, kardiologicznych 106.

– Brak przekazywania przez pacjentów informacji o rezygnacji z udzielenia świadczenia opieki zdrowotnej jest w mojej ocenie jednym z elementów, choć na pewno nie najistotniejszym, który sztucznie wydłuża listę oczekujących – przyznaje Krystyna Barbara Kozłowska, rzecznik praw pacjenta. Czy jednak systemy powiadomienia SMS będą skuteczne? Ubiegłoroczny program pilotażowy przeprowadzony przez NFZ nie napawa optymizmem. Z 40 tys. pacjentów, którzy otrzymali powiadomienie o wizycie, aż 5 tys. nie pojawiło się na zapisanej wizycie.

Brak sankcji


Pozostało 61% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Miki(2016-11-17 19:34) Zgłoś naruszenie 51

    Chciałam odwołać wizytę u dermatologa, przez 4 dni /po kilkanaście razy dziennie/ próbowałam dodzwonić się do rejestracji. W godzinach rannych mniej więcej 8-10 nr bez przerwy zajęty, pózniej wolny, lecz nikt nie odbiera. Do poradni mam około godziny jazdy tramwajem i autobusem. Aby się zarejestrować jeżdżę osobiście, bo nie mam szczęścia aby się dodzwonić. Miałam dobre chęci, próbowałam, zrezygnowałam po 4 dnia dzwonienia. Ktoś, inny pacjent stracił szanse na wizytę...

    Odpowiedz
  • Przemek(2019-07-08 22:44) Zgłoś naruszenie 00

    a co z badaniem TK i PET?-4 tys idzie do kibla, gwarancji producent nie przedłuża czy dużo czy mało badań wykonamy

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane