Ministerstwo Zdrowia chce pozbawić pacjentki szansy na leczenie blisko domu – alarmują Amazonki.
Reklama
Nowotwór piersi ma być w Polsce leczony nowocześnie. Pacjentki, u których zostanie zdiagnozowany, znajdą się pod opieką specjalnych ośrodków (tzw. breast cancer units) oferujących kompleksową opiekę na każdym etapie choroby: od diagnozy poprzez terapię, po leczenie paliatywne, wsparcie psychologiczne i socjalne. Zdaniem ekspertów w Polsce powinno ich powstać ok. 70. To docelowy model, do którego onkologia dopiero zmierza, więc pacjentki nie zostaną pozbawione z dnia na dzień możliwości terapii w tych placówkach, gdzie leczą się obecnie. Jednak Federacja Stowarzyszenie Amazonek alarmuje, że ośrodków kompleksowej opieki powstanie za mało, bo nie więcej niż 20.
Zostaną tylko centra
Zgodnie z projektem nowelizacji rozporządzenia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu lecznictwa szpitalnego (Dz.U. z 2013 r. poz. 1520 ze zm.) placówka, która ma być przekształcona w breast unit, powinna mieć w swoich strukturach trzy rodzaje oddziałów szpitalnych – chirurgiczny, chemioterapii, a także radioterapii lub brachyterapii z możliwością realizacji badań scyntygraficznych. To oznacza, że kompleksowo będą mogły leczyć raka piersi tylko istniejące już centra onkologii.
– Wymóg automatycznie eliminuje niemal wszystkie (z wyjątkiem jednej) kliniki akademickie i nieco mniejsze ośrodki, które nie posiadają we własnej strukturze radioterapii lub zakładu medycyny nuklearnej. Pacjentki będą więc musiały jeździć setki kilometrów po fachową pomoc. W bardzo złej sytuacji będą np. mieszkanki województwa warmińsko-mazurskiego, gdzie żadna placówka nie spełnia wymogów projektu – ostrzega Krystyna Wechmann z Federacji Stowarzyszeń Amazonki.
Wtórują jej onkolodzy. – W idei breast units chodzi o to, żeby leczenie specjalistyczne było możliwie blisko domu. Nie powinno się stwarzać sztucznych barier, ponieważ skutek będzie taki, że znacznie mniej ośrodków będzie leczyć raka piersi– uważa prof. Jacek Jassem, kierownik Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
Postulują konsorcja
Ministerstwo Zdrowia analizuje uwagi zgłoszone do projektu podczas konsultacji i na razie nie ujawnia, jaki ostateczny kształt przyjmie rozporządzenie. Jednak stanowisko współpracujących z nim ekspertów jest jednoznaczne. Zbigniew Pawłowicz, szef zespołu doradców ministra zdrowia w sprawie pakietu onkologicznego, uważa, że model breast units należy oprzeć na istniejących centrach onkologii, bo to one będą w stanie najszybciej zacząć kompleksowo leczyć raka piersi.
– One są już prawie gotowe, mają niezbędną infrastrukturę i kadry, np. w przypadku Centrum Onkologii w Bydgoszczy potrzebne są tylko pewne zmiany organizacyjne do tego, aby w pełni wdrożyć kompleksowe leczenie – podkreśla Zbigniew Pawłowicz.

16 500 nowych zachorowań na raka piersi rocznie jest rejestrowanych w Polsce

Także zdaniem prof. Jacka Jassema tworzenie nowych placówek nie ma sensu. Uważa on, że Ministerstwo Zdrowia powinno dopuścić możliwość realizacji kompleksowego leczenia w ramach konsorcjów tworzonych przez kilka podmiotów. Na takie rozwiązanie zezwoliły przepisy wprowadzające pakiet onkologiczny (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 581 ze zm). Te kliniki uniwersyteckie, które nie mają oddziału radioterapii, mogłyby podpisać umowę z inną jednostką, która ją oferuje.
– Nie ma znaczenia, czy pacjentki będą leczone w ośrodku, który podpisuje kontrakt, czy innym współpracującym z nim w ramach konsorcjum. Ważne jest, żeby jakość była dobra i terminy zachowane – podkreśla prof. Jacek Jassem. Rozporządzenie wejdzie w życie 14 dni po opublikowaniu.

68 000 kobiet żyje z rakiem piersi

Etap legislacyjny
Projekt w trakcie konsultacji