Naczelna Izba Lekarska wkrótce zaskarży nowe regulacje dotyczące leczenia chorych z nowotworem.
Nawet kilkanaście zapisów pakietu onkologicznego może naruszać konstytucję – wynika z raportu opracowanego na zlecenie NRL przez kancelarię Domański Zakrzewski Palinka.
Reklama
Najważniejsze zarzuty? Dyskryminacja pacjentów oraz zróżnicowanie sytuacji prawnej lekarzy. Zgodnie z nowymi regułami lekarz podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) może wydać kartę diagnostyki i leczenia onkologicznego, o ile podejrzewa nowotwór złośliwy. Medyk ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS) musi stwierdzić nowotwór złośliwy.

Reklama
Zdaniem jednego z autorów raportu, dr. Tomasza Zalasińskiego, nie tylko nie ma żadnych podstaw do takiego zróżnicowania, ale jest też ono sprzeczne z celem zmian, w których chodziło przecież o ułatwienie dostępu do diagnostyki i leczenia chorych z podejrzeniem raka.
Zarzuty dotyczą też wprowadzenia indywidualnego wskaźnika rozpoznawania nowotworów. Chodzi o to, że lekarze powinni przynajmniej w jednym przypadku na 15 pacjentów, którym wystawili karty DiLO, trafnie zdiagnozować raka. Jeżeli wskaźnik będzie gorszy, lekarz na jakiś czas straci uprawnienie do wystawiania kart. A to – jak zauważają prawnicy – odbije się na jego pacjentach. Znajdą się oni w gorszej sytuacji niż zapisani do innego medyka, którego takiego prawa nie pozbawiono.
Zdaniem prezesa NRL Macieja Hamankiewicza lekarze powinni mieć nieograniczone możliwości wystawiania kart w przypadku, gdy podejrzewają nowotwór.
Autorzy raportu zwracają też uwagę, że podział pacjentów na onkologicznych i nieonkologicznych narusza konstytucyjną zasadę równości wobec prawa, a ponadto – prawo do ochrony zdrowia i równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
Tę kwestię resort zdrowia wyjaśniał już w uzasadnieniu do ustawy, która wprowadziła pakiet onkologiczny. Przypominał, że liczba zgonów z powodu nowotworów złośliwych kształtuje się na poziomie 92 700 rocznie (dane za lata 2009–2011), co oznacza, że choroby te są drugą największą przyczyną śmiertelności w Polsce. A to uzasadnia objęcie szczególną opieką pacjentów oczekujących na udzielenie świadczeń opieki zdrowotnej z zakresu onkologii.
Zdaniem Tomasza Zalasińskiego kolejnym problemem jest to, że wiele nowych regulacji wchodziło w życie z dniem ogłoszenia, a więc zbyt szybko, aby się na nie przygotować. Resort zdrowia również i na to już odpowiadał, przekonując, że dążenie do jak najszybszego zapewnienia lepszej opieki zdrowotnej nie sprzeciwiało się zasadom demokratycznego państwa prawnego.
Krzysztof Bąk, rzecznik Ministerstwa Zdrowia, przypomina też, że kwestia ta była konsultowana z prawnikami. Nie zmienia to jednak tego, że autorzy raportu uważają, iż właśnie ze względu na doniosłość regulacji należało zachować odpowiednie vacatio legis.
NRL może wnieść do Trybunału Konstytucyjnego skargę jedynie w zakresie, w jakim kontrowersyjne regulacje odnoszą się do zawodu lekarza. 10 kwietnia rada podejmie decyzję, co konkretnie się w niej znajdzie. Jednocześnie Maciej Hamankiewicz ma nadzieję, że sprawą łamania praw pacjentów zajmie się rzecznik praw obywatelskich, do którego raport zostanie przesłany.
Podział pacjentów na onkologicznych i nieonkologicznych narusza zasadę równości wobec prawa