Kolejki do lekarza trwają miesiącami. Według danych NFZ pacjent nie musi czekać

autor: Beata Lisowska08.06.2012, 07:11; Aktualizacja: 08.06.2012, 08:18
NFZ nie chce komentować wiarygodności zamieszczonych na swojej stronie danych.

NFZ nie chce komentować wiarygodności zamieszczonych na swojej stronie danych.źródło: ShutterStock

Z ewidencji NFZ wynika, że większość pacjentów nie musi czekać na leczenie nawet jednego dnia. W rzeczywistości kolejki trwają miesiącami.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (15)

  • chora - bez lekarza(2012-08-02 11:31) Zgłoś naruszenie 00

    Oczekiwanie na wizytę to i tak szczęście !!! Poradnia Specjalist. przy ul. Grzybowskiej w Warszawie zwolniła jednego z endokrynologów razem z pacjentami !! Tego lekarza nie ma więc jego wieloletni pacjenci mają sobie szukać innej przychodni ! Taka jest prawda o obecnej opiece lekarskiej w Polsce.

    Odpowiedz
  • JA(2012-06-14 19:59) Zgłoś naruszenie 00

    Ludzie, prawda jest taka, że w większości przypadków to sami pacjenci sobie robią takie kolejki - tylko oczywicie nikt o tym głośno nie powie bo zagryzą zaraz. Masa jest przypadków gdzie pacjenci zapisują sie do kilku kolejek naraz, sztucznie je wydłużając a pozniej oczywiscie nie raczą informować przychodni/szpitala ze rezygnują z np 3 zabukowanych miejsc które pozostają jako "martwe". Gdyby wprowadzic zasady tak jak na zachodzie, tzn. pacjent który nie poinformuje lekarza ze rezygnuje z kolejki musi zapłacic KARE, to sadze ze sporo by sie tych kolejek skróciło.

    Odpowiedz
  • xxx(2012-06-11 10:50) Zgłoś naruszenie 00

    Problemem jest nieznajomość systemu. Jak ta "maszyna" działa i dlaczego sie zacina. Lekarz rodzinny wypisyje receptę na podstawie Informacji Dla Lekarza Kierującego przez 12 miesięcy. Jego nieobecność nie ma nic do rzeczy, bo powinien go ktoś zastępować. Na przykład inny lekarz z tej samej przychodni. Jeśli idzie o zapas ważnego leku, to o recepcie należy pomysleć z wyprzedzeniem. Kiedy wybieram się w ważną podróż i spóźnienie na jedyny pociąg pokrzyżuje mi plany, to zamawiam taksówkę dużo wcześniej, bo mogą być korki. Nie będe zrzucał winy na taksówkarza.
    Kolejki : długi temat. Zaplanowanie kolejki to dla wszystkich placówek problem, bo po drodze ktoś nie przyjdzie albo trzeba będzie przyjąć pilny przypadek. Wszelkie "zaburzenia" utrudniaja długoterminowe planowanie. Dlatego wiele przychodni woli nie rejestrować na zbyt odległe terminy (co nie jest zgodne z wymogami NFZ). Wtedy od momentu zarejestrowania do wizyty pacjent czeka "niedługo". Poza tym pacjent raz zarejestrowany, jezeli leczy się z powodu choroby przewlekłej musi mieć zagwarantowaną kontynuację leczenia. Taki pacjent za jednym zamachem zabiera np 4 miejsca w kolejce na dany rok. On juz nie czeka. On przychodzi planowo. Jeżeli limit świadczeń zajęty jest przez pacjentów planowych, to nikt nie czeka, ale też nikt nowy nie zarejestruje się.

    Odpowiedz
  • Olkusz(2012-06-09 19:01) Zgłoś naruszenie 00

    hospicjum domowe w małopolskim Olkuszu udzieliło informacji, że będą mieli wolne miejsca dopiero w 2014!!

    Odpowiedz
  • podatnik(2012-06-09 15:11) Zgłoś naruszenie 00

    Jakoś nie słychać ze strony PiS-U i prez,Kaczynskiego by deklarował On że wycofa wszystkie ustawy Tuska jesli go wybierzecie w wyborach.Czyżby popierał je?

    Odpowiedz
  • raconalistka(2012-06-09 08:51) Zgłoś naruszenie 00

    Do powyższe
    Stała recepta - to może być jeden krok w kierunku poważnych oszczędności w służbie zdrowia. Dlaczego państwo ma płacić lekarzowi przychodnianemu pieniądze, jak za leczenie - za wystawienie recepty.
    Większość z tych lekarzy nie ma odpowiedniej wiedzy, żeby ordynować leczenie w chorobach, którymi zajmują sie specjaliści. Dlatego recepty powinny być wystawiane na cały okres leczenia. Jeżeli choroba jest przewlekła i wymaga wielu miesięcy albo lat przyjmowania leków, a wizyta u specjalisty nie jest konieczna, przez dłuższy czas - to po co tracić pieniądze NFZ-tu, na wizyty w przychodniach?
    Czy NFZ nie ma świadomości, że wypisanie recepty to nie leczenie, a płaci tak jak za leczenie?

    Odpowiedz
  • Piotr(2012-06-09 08:44) Zgłoś naruszenie 00

    Do 8
    Mnie stary wytapetowany babsztyl - chyba przez nieporozumienie majacy tytuł lekarza, powiedział, że ją nie obchodzi, że zabrakło mi lekarstwa i mam czekać aż pojawi się mój lekarz rodzinny (za 4 dni). Pewnie spała na wykładzie, na którym powinni ją nauczyć, że przyjmowania tej grupy leków nie wolno przerywać z uwagi na zagrażające zdrowiu bardzo poważne konsekwencje.

    Bardzo dobry pomysł z tymi receptami na stałe. Sam kupuję leki na chorobę przewlekłą. Specjalista daje mi receptę maksymanie na 3 opakowania, a przyjść każe dopiero wtedy gdy odczuję taka potrzebę. Wcześniej nie a sensu bo leczenie jest ustalone. Dlatego wystarczyłaby możliwośc kupowania leków w aptekach bez wizyt u lekarzy ( o ile to można nazwać lekarzem) rodzinnych. A ile to da oszczędności!

    Odpowiedz
  • STOP TEJ PARODII MEDYCYNY(2012-06-09 08:30) Zgłoś naruszenie 00

    SPOSÓB NA OSZCZĘDNOŚI I ZMNIEJSZENIE KOLEJEK JEST BARDZO PROSTY.

    W przypadku leczenia chorób przewlekłych dać pacjenom recepty na stałe, z możliwością okresowego kupowania leku. Dla przykłądu - zażywam na alergię, cukrzycę, nadciśnienie itp... lekarstwo X, to samo przez kilkanaście miesięcy lub nawet lata - czemu zatem musze co trzy miesiące chodzić do lekarza w przychodni, żeby mi z wielką łaską zapisywał od nowa te same lekarstwa.

    Państwo traci pieniądze - płacac za takie bezsensowne wizyty rozpisywane jak zwykłe leczenie, kolejki w przychodniach rosną, a przychodzący do przychodni ludzie przewlekle chorzy narażeni są na zakażenie chorobami zakaźnymi od pozostałych oczekujących w kolejkach. A wystarczy wydawać receptę na dłużej. Nie będzie wtedy również problemu z robiącymi łaskę lekarzami w przychodniach, którym się wydaje, że moga odstawiać fochy.

    Odpowiedz
  • chałupnik(2012-06-08 13:56) Zgłoś naruszenie 00

    biedni przepracowani urzędnicy, trzy osoby do weryfikacji kolejek, pracując po osiem godzin dziennie i wykonując 10 telefonów na godzinę każdy z nich, ten zespól wykona 240 telefonów dziennie ile trzeba dni aby w takim tępie sprawdzić te 1300 przychodni bez wielkiego zmęczenia?

    Odpowiedz
  • ślonzok(2012-06-08 13:39) Zgłoś naruszenie 00

    W Tarnowskich Górach czas oczekiwania na wizytę u urologa z moich prywarnych doświadczeń wynosi 1,5 do 2,5 miesiąca. W Lublińcu kolega od roku chodzi prywatnie bo nie udało mu się załapać na wizyty finansowane przez NFZ. Oferowanie człowiekowi usługi (podobno bez kolejki) kilkadziesiąt (albo kilkaset) kilometrów od mieszkania jest absurdalne - służy jedynie zaciemnianiu obrazu.

    Odpowiedz
  • chora na tarczycę(2012-06-08 11:22) Zgłoś naruszenie 00

    W Częstochowie do lekarza endokrynologa w przychodni szpitalnej na Parkitce zapisy dopiero na rok 2014 r./zapisy nie wiadomo kiedy/.

    Odpowiedz
  • 007KAL(2012-06-08 10:41) Zgłoś naruszenie 00

    Dla tych, którzy wiedzą coś o regulacji/sterowaniu jest dość oczywiste, że obiekt z regulatorem zachowuje się tak - jak chce tego regulator, a regulator z zasady jest dobierany i "nastawiany" przez automatyka decydenta.. Jeżeli potraktować tzw służbę zdowia III RP jak obiekt regulacji, a NFZ jak regulator, to łatwo odkryć, ża cały bałagan w tym ważnym sektorze to bezpośredni efekt działań NFZ-tu, a pośrednio Sejmu, Prezydenta, Premiera i Minstra Zdrowia, którzy nie poprzestawiali na czas (dalej tego nie zrobili) parametrów regulatora, czyli NFZ-tu. Chyba, że chaos (mętna woda) jest komuś potrzebna, bo np. - jak się popatrzy w globalne tabelki z dopłatami do leków - to te dopłaty są drastycznie niższe niż rok temu, niższe nawet niż planowano... więc chaos dał pozytywny efekt - zirytowano lekarzy, a budżet zaoszczędził...obywatele III RP (a jest ich trochę więcej niż tych zaradnych 300 z artykułu) zapłacili kolejny podatek (teraz nienależny, a więc pobrany wbrew prawu, a więc wszyscy święci z "rzecznikiem praw obywatelskich", "rzecznikiem ubezpieczonych" itp. już powinni walczyć o sprawiedliwość, a nie walczą ...)... Przez specyficzy sposób kontraktowania usług - "placówki publiczne muszą z definicji wziąć to, co im się daje - np. utrzymywać bardzo kosztowne oddziały ratunkowe", a wybrane prywatne "dostają dobrze płatne usługi wysokospecjalizowane". W ten sposób faworyzuje się tych prywatnych, czyli "zachęca nas obywateli III RP do głosowania za prywatyzacją, bo w tych drugich "rodzi się np. w ludzich warunkach"...ale raczej nie będą nas łatać po ciężkim wypadku... Oddzielny problem to wpływ regulatora na kastę lekarzy rodzinnych... Regulator tak działa, że optymalnym dla lekarza rodzinnego jest nazbierać 2800 potencjalnych pacjentów (dotacja jest do sztuki, płatne systematycznie), a następnie nie mieć dla nich czasu (jak są starzy to umrą naturalną śmiercią), jak są młodzi i bogaci to będą leczyć się prywatnie) jak są pozostali, to może sami wyzdrowieją... Jak nie wyzdrowieją, nie umrą, nie znajdą pomocy odpłatnie, to można ich wysłać do specjalisty, bo ten np. może zlecać badania na koszt NFZ-tu.. Dla jego "rodzinnego" to koszt, który trzeba opłacić z otrzymanej wcześniej dotacji, a szkoda tej forsy...bo za wycieczkę na Kretę trzeba zapłacić, a również szef ZOZ-u marzy o lepszej pensji i remoncie gabinetów, o nowych komputerach i personel pomocniczy też "chce na Kretę"...

    Odpowiedz
  • wszyscy kłamią(2012-06-08 10:27) Zgłoś naruszenie 00

    kolejki są. NFZ może kontrolować wszystko. 3 pracowników na 1300 placówek. To oznacza że w ciągu roku są wstanie sprawdzić wszystkie. Ale jeśli jakiś pseudo fachowiec narzucił sposób kontroli i musi ona trwać kilka dni oraz muszą wypełnić 30 stron...
    A tak poza tym odnoszę wrażenie ,że od pewnego czasu lekarze i pielęgniarki toczą wojnę podjazdową z NFZ ,o to żeby pacjentom było gorzej.

    Odpowiedz
  • Jesli na Slasku...(2012-06-08 10:08) Zgłoś naruszenie 00

    Jesli na Slasku nie ma kolejek do lekarzy specjalistow, to znaczy, ze w porownaniu z innymi regionami dostaja znacznie wiecej pieniedzy.

    Odpowiedz
  • Nigdy nie było takich problemów(2012-06-08 08:49) Zgłoś naruszenie 00

    i kolejek jak obecnie /jak po wejściu NFZ/.
    Dlatego NFZ powinien prześledzić, procedury, przyczyny kolejek oraz znależć i usunąć wąskie gardła.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane