Zmiany będą na tyle duże, że – według firmy analitycznej IMS Heath – rentowność aptek spadnie średnio o 8 proc. Eksperci nie mają wątpliwości: na tym rynku przetrwają tylko najsilniejsi. Nadchodzą coraz cięższe czasy dla małych, pojedynczych aptek.

– Rzeczywiście mogą mieć problem – przyznaje Michał Pilkiewicz, odpowiadający za Polskę w IMS Heath. – Będą potrzebowały wsparcia hurtowników, którzy z nimi współpracują – dodaje.

Takie plany ma między innymi Neuca, która nie ma własnej sieci aptek. – Chcemy nawiązać silniejszą współpracę z naszymi aptekami. Chodzi o wsparcie administracyjne, organizacje szkoleń i know how. Apteki te będą jednak występować pod własnym logo – twierdzi Grzegorz Dzik, wiceprezes firmy Neuca.

Całkiem możliwe, że nowa ustawa skłoni apteki do tworzenia sieci. Będą miały one większe szanse na przeżycie.

Co do tego nie ma wątpliwości Gerben Klein Nulent prezes hurtowni ACP Pharma, spółki, która jest też właścicielem sieci aptek Mediq. – Aptekarze boją się zakazu reklamy aptek, a także ujednolicenia cen leków refundowanych, bo oznacza to dla nich przejście na inny poziom konkurencji: nie cenowej, ale jakościowej. Szacujemy, że apteki chętniej będą przystępować do franczyzy pod logo Mediq – twierdzi prezes ACP Pharmy.

Już teraz wiele aptek ma gigantyczne problemy finansowe. Ich sytuacja jest tak trudna, że hurtownicy muszą dowozić im pojedyncze opakowania, bo na większe aptekarzy nie stać. Dla hurtowników taki biznes jest mało opłacalny. Andrzej Stachnik, prezes Związku Pracodawców Hurtowni Farmaceutycznych, twierdzi, że po 1 stycznia sytuacja stanie się jeszcze bardziej dramatyczna, dlatego hurtownie mogą zrywać umowy z aptekami.