Dzieci są szczepione z rezerw, bo jedyny dostawca preparatu ma kłopoty z jego produkcją. Pojawiło się podejrzenie, że jedna z ostatnich partii mogła być wadliwa, cofnięto więc jej dostawę.
Problemy zaczęły się już w grudniu 2018 r. W styczniu spółka Biomed Lublin powiadomiła prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych o ”czasowym wstrzymaniu obrotu szczepionki przeciwgruźliczej BCG 10„.
W efekcie resort zdrowia sięgnął po rezerwy. Te jednak starczą tylko do końca kwietnia. Aby wykorzystać je w optymalny sposób, sanepid zaleca kohortowanie dzieci, by szczepić je w jednym czasie i miejscu, i wykorzystać w ten sposób całą ampułkę z dawkami dla kilkorga dzieci.