Kolejne testy, kolejne wykryte zanieczyszczenia, kolejne kłopoty. Europejska Agencja Leków uznała właśnie, że następna substancja czynna dostarczana od jednego z chińskich producentów – irbesartan – nie może być dostarczana na europejski rynek. Unijni urzędnicy lekowi sprawdzają obecnie jakość sartanów dostarczanych z Azji do Europy.
Wiele wskazuje na to, że niebawem rodzimi producenci leków stracą źródło dostaw substancji czynnych potrzebnych do produkcji. Wróci więc pytanie o to, czym leczyć pacjentów chorych na nadciśnienie.
O sprawie walsartanu DGP napisał jako pierwszy spośród ogólnopolskich mediów. Na początku lipca 2018 r. poinformowaliśmy, że setki tysięcy chorych Polaków zażywało medykamenty na nadciśnienie, które mogły być wadliwe. A to dlatego, że niemal wszyscy ich producenci zaopatrywali się w jednej fabryce zza Wielkiego Muru, która – jak wówczas przypuszczano – nie zadbała właściwie o proces produkcji.