Proszę sobie wyobrazić lokalną przychodnię albo mały szpital, które są wiecznie niedofinansowane. Naprawdę brakuje pieniędzy. A jeszcze trzeba zniszczyć leki, za co trzeba zapłacić. Nikt na tym nie korzysta - mówi w wywiadzie dla DGP lekarz, kilkanaście lat w zawodzie, mieszkaniec małego miasta nieopodal Zielonej Góry.

Dlaczego pan podawał szczepionki przeznaczone do utylizacji?

To był błąd. Nie powinien się zdarzyć.