Rodzice noworodków są zdezorientowani co do terminu i sposobu szczepień przeciwko gruźlicy. Dotychczas szczepionka była podawana obowiązkowo wszystkim maluchom w pierwszej dobie życia w szpitalu.
Wątpliwości pojawiły się po tym, jak w ubiegłym roku Ministerstwo Zdrowia wprowadziło ogólnopolski pilotaż badania przesiewowego noworodków w kierunku ciężkiego złożonego wrodzonego niedoboru odporności (SCID).
W SCID przeciwwskazane jest podawanie szczepionek zawierających żywe drobnoustroje, w tym przeciw gruźlicy (BCG). Jednak na wynik badania przesiewowego czeka się ok. 5–12 dni, czyli wynik testu jest dostępny zazwyczaj po wypisie dziecka ze szpitalnego oddziału noworodkowego.
Szczepienie powinno być odroczone?
Była konsultant krajowa ds. neonatologii prof. Ewa Helwich apelowała w grudniu ub. roku o zmianę kolejności procedur i rekomendowała w piśmie do oddziałów noworodkowych, aby te informowały rodziców o możliwości odroczenia szczepienia przeciw gruźlicy do momentu uzyskania wyników badania przesiewowego w kierunku SCID.
Natomiast Główny Inspektorat Sanitarny przypomniał, że jeśli noworodek opuścił szpital bez szczepienia przeciw gruźlicy, powinna je wykonać przychodnia podstawowej opieki zdrowotnej. Jednak przeciwko przeniesieniu szczepień z oddziałów noworodkowych do poradni pediatrycznych lub lekarza rodzinnego zaprotestowało Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia.
– Absolutnie nie kwestionujemy zasadności badań przesiewowych noworodków w kierunku ciężkiego wrodzonego zespołu niedoboru odporności (SCID), jednak musimy wyraźnie zaznaczyć, że placówki poz nie są przygotowane do wykonywania szczepień przeciwko gruźlicy u noworodków! Po pierwsze – nie mają odpowiednich warunków organizacyjnych, po drugie – personel nie ma doświadczenia w podawaniu szczepień śródskórnych noworodkom, które wykonywane są od lat wyłącznie w warunkach szpitalnych. Zgodnie z charakterystyką produktu leczniczego szczepienia takie powinny być wykonywane wyłącznie przez personel przeszkolony w tej technice, czyli personel oddziałów szpitalnych –podkreśla Bożena Janicka, prezeska Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.
Szczepienie przeciw gruźlicy pozostaje priorytetem
Ostatecznie Ministerstwo Zdrowia i Główny Inspektorat Sanitarny poinformowali w komunikacie, że wprowadzenie pilotażu badań przesiewowych w kierunku SCID nie zmienia zasad kwalifikacji do szczepienia przeciwko gruźlicy (BCG). – Szczepienia noworodków przeciw gruźlicy pozostają priorytetem. Nie zmieniło się to po uruchomieniu ogólnopolskiego pilotażu badania przesiewowego noworodków w kierunku ciężkiego złożonego wrodzonego niedoboru odporności (SCID) w ramach finansowanego przez Ministerstwo Zdrowia Programu Badań Przesiewowych Noworodków – podkreśla resort zdrowia. W komunikacie wyjaśniono, że ryzyko zakażenia noworodka gruźlicą jest znacznie wyższe (4 236 przypadków w 2024 r.), niż ryzyko związane z zaszczepieniem przeciw gruźlicy dziecka z zespołem SCID. Obecnie w Polsce notuje się jeden przypadek SCID na 55–60 tys. urodzeń żywych, co oznacza 4–5 zachorowań na rok.– Nie ma racjonalnych przesłanek do odraczania szczepienia BCG do czasu wykluczenia zespołu SCID na podstawie badania przesiewowego – podkreślono w komunikacie.
Szczepienie noworodków przeciw gruźlicy (BCG) w pierwszej dobie życia jest w Polsce powszechne i obowiązkowe, a ponadto uzasadnione obecną sytuacją epidemiologiczną. Szczepionka BCG chroni dzieci, szczególnie najmłodsze, przed najcięższymi postaciami gruźlicy. Nowe badanie przesiewowe umożliwia wczesne wykrycie SCID (ciężkiego złożonego niedoboru odporności) i natychmiastowe rozpoczęcie leczenia. W przypadku dziecka z wykrytym SCID, które zostało zaszczepione BCG, niezwłocznie wdrażane jest profilaktyczne leczenie przeciwprątkowe – podkreślił resort zdrowia.
Ministerstwo wyjaśniło ponadto, że przed wykonaniem szczepienia lekarz przeprowadza obowiązkowe badanie kwalifikacyjne, które pozwala wykluczyć przeciwwskazania do szczepienia, w tym poprzez szczegółowy wywiad dotyczący wrodzonych niedoborów odporności w rodzinie noworodka. W komunikacie zaznaczono, że w przypadku dzieci, u których lekarz stwierdza realne ryzyko choroby, szczepienie BCG zostaje odroczone.