W Baranowie przyznają, że kłopoty z niedoborem wody dokuczają mieszkańcom już od kilku lat.
– Problem w tej okolicy pojawia się latem. Kiedy jest gorąco, wieczorem przez dwie, trzy godziny w kranach jest sucho. Tak było rokrocznie przez ostatnie cztery lata. W tym roku jest trochę lepiej, bo lato jest dość mokre. Ale to może być wyjątek – mówi Robert Pindor, wiceprzewodniczący rady społecznej ds. CPK, która zrzesza przedstawicieli mieszkańców miejscowości, na których terenie planowane jest lotnisko przesiadkowe.