Spółka przygotowała nowy jadłospis dla Pendolino i reszty floty PKP Intercity. Zapowiada też ekspansję lokali Wars Express. To biznesowy koncept, który wykorzystuje sentyment części pasażerów do PRL
Reklama
Do końca marca Wars wybierze dania dla nowego menu, które pojawi się w pociągach przed wakacjami i będzie zapowiedzią tego, co jeszcze w tym roku zjemy w Pendolino. Wbrew wcześniejszym spekulacjom, w PKP zapadła decyzja, że nie będzie specjalnego menu tylko dla składów EIC Premium (pod takim szyldem będzie kursował najnowszy pociąg PKP Intercity). Z nowego menu skorzystają wszyscy pasażerowie spółki.

Reklama
Wiemy już, że w jadłospisie znajdą się – to nowość - dania dla osób na diecie (np. bezglutenowej czy wegetariańskiej) oraz menu dla dzieci. Spółka zapowiada miks współczesnych trendów kulinarnych z polską tradycją. Przykłady dań branych pod uwagę to kanapki z wędzoną makrelą i piklami, dorsz z patelni z pieczonymi ziemniakami i koktajl z owoców leśnych z miętą. Wars konsultował gastronomiczne warianty z krytykami i blogerami kulinarnymi.
– Na pewno nie zrezygnujemy z jajecznicy ze świeżych jaj ani klasycznego schabowego, których będę bronił jak niepodległości – twierdzi Paweł Dudek, prezes Warsu.
Jak się dowiedzieliśmy, w przygotowaniu jest też aplikacja mobilna do zamawiania potraw do Warsu – także przy wykorzystaniu Wi-Fi w pociągu (w styczniu PKP Intercity podpisał umowę na dostawę pokładowego internetu z T-Mobile). Wstępny plan zakłada, że w Pendolino będzie możliwość zamówienia posiłku na miejsce – właśnie przez telefon albo u stewarda. Do wagonu barowego pójdą tylko chętni, bo każdy z ponad 400 foteli w każdym pociągu będzie wyposażony w rozkładany stolik.
Nowe menu zawita jednocześnie do lokali pod szyldem Wars Express. W ten sposób Wars wraca do korzeni, bo bary szybkiej obsługi tej sieci działały w latach 60. i 70. na dworcach PKP. Pierwszy dworcowy Wars nowej edycji został otwarty na próbę na dworcu Warszawa Wschodnia w styczniu 2013 r. I okazał się rentowny, chociaż teraz może się to zmienić w związku z remontem stołecznej linii średnicowej PKP i spowodowanymi nim objazdami.
Jeszcze w ubiegłym roku ruszył Wars Express na stacji Warszawa Centralna, a w tym roku dwa kolejne – na stacji PKP Kraków Główny i w Radomiu. Na wszystkich zawarte są pięcioletnie umowy z PKP. W planach Warsu na 2014 r. jest uruchomienie 2-3 kolejnych restauracji. Potencjalne lokalizacje oferowane przez PKP to m.in. Opole i Gliwice. Docelowo w najbliższych latach powstanie 25 lokali – wszystkie na nowych dworcach. Spółka zastrzega jednak, że operacja zależy od tempa komercjalizacji dworców i dostępności atrakcyjnych miejsc.
Wars zrezygnował za to z podbijania centrów handlowych. Spółka wycofała się z tego ostatecznie, ponieważ nie wypalił testowany od 2011 r. w stolicy koncept lokali Piada Bar.
Zła wiadomość jest taka, że przechodzący restrukturyzację Wars czeka fala zwolnień. Jak potwierdziliśmy w spółce, ok. 20 proc. załogi zostanie zredukowane do grudnia. Operacja będzie rozłożona na miesiące (nie będzie zwolnień grupowych). Wars zatrudnia dziś ok. 450 osób, z czego ponad połowa to konduktorzy i stewardzi. Usługi gastronomiczne realizowane są w systemie franczyzowym, który obejmuje 80 mikroprzedsiębiorstw. Licząc z franczyzobiorcami, dla Warsu pracuje – w zależności od okresu – od 700 do 800 osób.
Wars obsługuje 61 wagonów gastronomicznych, 79 sypialnych i 55 kuszet z miejscami do leżenia. W 2013 r. przy przychodach na poziomie 60,9 mln zł firma zarobiła na czysto ponad 1,7 mln zł. Spółka należy w 51 proc. do PKP Intercity i w 49 proc. do Skarbu Państwa.
Historia WARS-u w zdjęciach na Forsal.pl