Projekt nowelizacji ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych (FDS) przygotowany przez resort infrastruktury zakłada ponadto, że stanie się on Rządowym Funduszem Rozwoju Dróg. Samorządy będą mogły z niego otrzymać środki na budowę obwodnic – to kolejna nowość. Z funduszu skorzystają także miasta na prawach powiatu.

Bezpieczniej, czyli jak?

Najgroźniej na zebrze

Najgroźniej na zebrze

źródło: DGP

Otrzymanie dofinansowania z FDS na mniejsze projekty, takie jak przebudowa przejścia dla pieszych, nie jest teraz proste. W ramach naborów wyżej oceniane są skomplikowane i bardziej kosztowne inwestycje. W praktyce oznacza to, że na zasadach ogólnych samorządy nie miały szansy na finansowe wsparcia takich inwestycji. Tymczasem potrzeba zapewnienia większego bezpieczeństwa pieszym na drogach jest paląca, o czym świadczą policyjne statystyki (patrz infografika).

Dlatego resort infrastruktury chce utworzyć w ramach funduszu dodatkową podkategorię zadań „polegających wyłącznie na poprawie bezpieczeństwa pieszych w obrębie przejść dla pieszych”. Dla tych inwestycji będą prowadzone odrębne nabory.

Dodatkowe wsparcie finansowe na ten cel jest jak najbardziej zasadne – ocenia Bartosz Jakubowski, ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego ds. transportu. Zastrzega jednak przy tym, że to, czy piesi będą na drogach bezpieczniejsi, zależy od tego, jakiego rodzaju pomysły zostaną zrealizowane. – Dobrze, jeśli dofinansowanie otrzymają urządzenia, które faktycznie zwiększają bezpieczeństwo w ruchu drogowym, jak szykany (elementy umieszczane na jezdni, które zmuszają kierowców do zmniejszenia prędkości – red.), wyniesione przejścia dla pieszych, zwężenia drogi. Jeśli będą to artefakty typu kocie oczka, aktywne przejścia, czyli żółte migające światło pojawiające się, gdy zbliża się pieszy, rezultat będzie żaden – uważa ekspert.

Kolejną kwestią, która zdecyduje o efektywności tych działań, jest lokalizacja. W programach wsparcia samorządy otrzymywały dodatkowe punkty za projektowanie dróg z przejściami dla pieszych. Zdarzało się jednak, że przejścia stawiano bez namysłu. – Pytanie, czy przejścia dla pieszych wyposażone w kocie oczka nie staną w środku pola – zaznacza Bartosz Jakubowski.

Zmora małych inwestycji

Jest zgoda co do tego, że przebudowa przejść dla pieszych poprawi bezpieczeństwo na drogach. Sęk w tym, że potrzebne rozwiązania mogą być hamowane przez nieżyciowe przepisy. Chodzi o budowę kanałów technologicznych dla światłowodów. Obowiązkowi ich budowy podlegają bowiem przedsięwzięcia realizowane nawet na niewielkich odcinkach dróg.

– Inwestycje związane z przejściami dla pieszych będą często właśnie przebudową drogi. Mogą się wiązać np. z budową dojścia, chodnika lub budową wyspy dzielącej – mówi Wojciech Skiba, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Braniewie.

Podkreśla, że w planowanych na terenie jego powiatu inwestycjach drogowych koszt budowy kanałów stanowi 10–14 proc. jej wartości. W dodatku okazuje się, że nie we wszystkich województwach koszty budowy kanału dla światłowodu można uznać jako koszt kwalifikowany. Oznacza to, że jego budowa – np. w ramach przebudowy przejścia dla pieszych – nie może być dofinansowana z Funduszu Dróg Samorządowych. Decyzja jest w gestii wojewody.

W ocenie zarządców dróg często nie ma żadnego praktycznego i ekonomicznego uzasadnienia, bo nie ma jakiejkolwiek gwarancji, że krótkie i fragmentaryczne odcinki kanałów będą przez kogokolwiek wykorzystane. Natomiast zwolnić z budowy kanału technologicznego może jedynie minister cyfryzacji, co wydłuża proces inwestycyjny (pisaliśmy o tym w DGP nr 137/2020 „Światłowód ma iść także w szczerym polu”). Zarządcy dróg postulują powrót do sytuacji, gdy budowa kanału technologicznego była obowiązkowa tylko wtedy, gdy ktoś zgłosił zainteresowanie jego udostępnieniem.

Trzy dodatkowe miliardy

Projekt nowelizacji ustawy o FDS nie został jeszcze opublikowany, na razie został wpisany do wykazu prac rządu. Mają się w nim znaleźć zasady udzielania dofinansowania budowy obwodnic i zadań miejskich, czyli inwestycji na drogach wojewódzkich, powiatowych i gminnych zarządzanych przez prezydenta miasta na prawach powiatu. Określone zostaną procedury naboru i oceny wniosków, zawierania umów i sprawozdawczości.

Jak wyjaśnia resort infrastruktury, sytuacja wynikająca z epidemii jest bezprecedensowa i wymaga wyjątkowych środków zaradczych. Rząd w tym roku chce przeznaczyć na nowe zadania 3 mld zł.

– Co w kolejnych latach budżetowych? – pyta Wojciech Skiba. – Należy pamiętać, że samorządy wojewódzkie oraz miasta prezydenckie mają zdecydowanie większe możliwości budżetowe dla realizacji inwestycji niż samorządy małych gmin i powiatów ziemskich, dla których FDS jest najczęściej jedyną szansą na poprawę infrastruktury drogowej – zwraca uwagę. I dodaje, że zmiany planowane w ustawie można ocenić pozytywnie, pod warunkiem że finansowanie nowych zadań będzie faktycznie pochodziło ze środków ze zwiększonej puli oraz jeśli w kolejnych latach pula dla gmin i powiatów nie zostanie pomniejszona.

Wątpliwości ma także Bartosz Jakubowski. – Czy w sytuacji, gdy brakuje pieniędzy na podstawowe usługi publiczne, na edukację, miasta na prawach powiatu powinny otrzymywać pieniądze na budowę dróg? – pyta ekspert. 

Etap legislacyjny

Projekt ustawy w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów