Jeżeli uznać, że Centralny Port Komunikacyjny jest potrzebny, to niech powstaje, ale niech nikt nam nie przeszkadza rozwijać się w Modlinie - mówi w wywiadzie dla DGP członek zarządu Ryanaira Juliusz Komorek.
Jesteśmy świadkami sporu o lotniska wokół Warszawy. Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze” jako jeden z udziałowców portu w Modlinie nie zgadza się na jego rozbudowę i myśli o innym lotnisku. Ta kłótnia dotyczy także was.
Planujemy, że w tym roku obsłużymy w Modlinie ponad 3 mln pasażerów, czyli trochę więcej niż w roku poprzednim. Jednak w najbliższych pięciu latach chcielibyśmy przewozić ich stamtąd dwa razy więcej. Potencjał do takiego wzrostu na pewno istnieje w aglomeracji warszawskiej. Nie możemy się rozwijać w Modlinie, ponieważ port lotniczy nie ma możliwości rozbudowy terminala. Jest pozwolenie na budowę, jest zorganizowane finansowanie, ale do rozbudowy potrzebna jest zgoda wszystkich udziałowców. Anomalią jest, że jednym z udziałowców Modlina jest PPL, właściciel Lotniska Chopina, czyli de facto konkurent podwarszawskiego portu. Ponawiamy apel do PPL o zaprzestanie blokowania rozbudowy lotniska.