Otwarcie w Warszawie sklepu Mi Home, przejęcie 10 proc. rynku smartfonów i nawiązanie współpracy z telekomami. Takie są plany chińskiego producenta komórek w Polsce na ten rok.
Nazwa Xiaomi dla wielu posiadaczy telefonów komórkowych brzmi wciąż egzotycznie. W tym roku to może się zmienić. Chiński gigant, który do tej pory nie wychodził z oficjalną dystrybucją poza swój kraj, stara się zdobyć przyczółek nad Wisłą. W trzy miesiące od oficjalnego wejścia do Polski sprzedał około 20 tys. egzemplarzy swoich telefonów. Smartfony tej marki można już znaleźć w największych sklepach ze sprzętem AGD-RTV.
Plany na 2017 r.? – Chcemy, by sprzedaż szła w setki tysięcy telefonów – mówi Łukasz Łyżwa z firmy ABC Data, dystrybutora Xiaomi w Polsce. – To realne, biorąc pod uwagę dotychczasowe wyniki osiągnięte w tak krótkim czasie i zainteresowanie naszymi produktami – dodaje. Najpopularniejszym smartfonem był, zgodnie z oczekiwaniami, model najtańszy – Redmi 3S, kosztujący 899 zł.