Trybunał Konstytucyjny 27 lipca ma ogłosić wyrok ws. ustawy o gruntach warszawskich, która miała rozwiązać problem nieruchomości objętych tzw. dekretem Bieruta z 1945 r. - poinformował w środę prezes TK Andrzej Rzepliński. Rozprawa przed TK w tej sprawie odbyła się we wtorek.

"Trybunał wyrok już w tej sprawie przyjął, będzie ogłoszony w najbliższą środę" - powiedział Rzepliński na posiedzeniu sejmowych komisji: ustawodawczej oraz sprawiedliwości i praw człowieka. Prezes TK na posiedzeniu komisji przedstawił informację o działalności i orzecznictwie Trybunału w zeszłym roku.

We wtorek - po zakończeniu rozprawy - ogłoszenie wyroku w sprawie ustawy o gruntach warszawskich TK odroczył bez podawania terminu.

Wtorkowa rozprawa przed TK odbyła się w pełnym składzie Trybunału - przewodniczył jej prezes TK Andrzej Rzepliński, zaś sprawozdawcą była sędzia Małgorzata Pyziak-Szafnicka. Ustawa o gruntach warszawskich - nowelizująca przepisy o gospodarce nieruchomościami oraz Kodeks rodzinny i opiekuńczy - uchwalona została przez Sejm poprzedniej kadencji przed rokiem i zaskarżona przez poprzedniego prezydenta Bronisława Komorowskiego - przed decyzją o jej podpisaniu - w sierpniu 2015 r.

Reklama

Ustawa była próbą uporządkowania wieloletnich problemów i sporów prawnych dotyczących stołecznych gruntów. Skutkiem bowiem wejścia w życie tzw. dekretu Bieruta z 1945 r. było przejęcie wszystkich gruntów w granicach miasta przez gminę miasta stołecznego Warszawy, a w 1950 r. - w związku ze zniesieniem samorządu terytorialnego - przez Skarb Państwa. Dekretem uzasadnianym "racjonalnym przeprowadzeniem odbudowy stolicy i dalszej jej rozbudowy zgodnie z potrzebami narodu" objęto ok. 12 tys. ha gruntów, w tym ok. 20-24 tys. nieruchomości.

Prezydent Komorowski zaskarżył dwa z przepisów ustawy o gruntach warszawskich - dodane nowelizacją art. 214a i 214b.

Reklama

Pierwszy z tych przepisów rozszerzył - w porównaniu do stanu prawnego przewidzianego dekretem - przesłanki odmowy uwzględnienia wniosku dekretowego m.in. jeśli grunt jest wykorzystywany na cele publiczne lub został oddany w użytkowanie wieczyste na rzecz osób trzecich.

Nowe przesłanki rozpatrywania wniosków - zdaniem prezydenta - są niekorzystne dla byłych właścicieli, bo "rozszerzają podstawy prawne umożliwiające odmowę realizacji ich praw". Ponadto - jak wskazano we wniosku - mimo wprowadzenia nowych przesłanek nie przewidziano "żadnych regulacji kompensacyjnych czy też odszkodowawczych" dla byłych właścicieli.

Drugi z zaskarżonych przepisów mówi, że umarza się postępowanie ws. wniosku, jeżeli nie jest możliwe ustalenie stron lub ich adresów. Ustawa bowiem miała pozwolić na zakończenie prowadzonego postępowania, gdy nie można odnaleźć byłego właściciela. Mogłoby to nastąpić, gdy w ciągu sześciu miesięcy nikt się nie zgłosi lub pomimo zgłoszenia nie udowodni swoich praw w ciągu kolejnych trzech miesięcy. Obecnie w wielu przypadkach zachodzi sytuacja, iż w latach 1947-1949 został zgłoszony wniosek o przyznanie prawa do gruntu, który nie został rozpatrzony w okresie PRL, a którego obecnie nie da się rozpatrzyć z uwagi na niemożność ustalenia stron postępowania wraz z ich adresami.

Jednak zdaniem prezydenta ustawodawca "nie powinien tworzyć regulacji wprowadzających zasadę, iż brak szczególnej aktywności strony postępowania zwalnia organ z obowiązku jego prowadzenia".

Ogłoszenie orzeczenia w tej sprawie TK wyznaczył 27 lipca o godz. 9.