Rola centralnych organów państwa nie powinna polegać wyłącznie na wprowadzeniu rozwiązań prawnych umożliwiających samorządom ograniczanie źródeł zanieczyszczeń powietrza, ale także na ich wspieraniu – uważa rzecznik praw obywatelskich. Pismo w tej sprawie skierował do ministra środowiska.
– Coraz częstszym przedmiotem skarg kierowanych do mnie przez obywateli jest problem zanieczyszczenia powietrza pyłami zawieszonymi – wskazuje Adam Bodnar, RPO.
Dotyczy to zarówno dużych ośrodków miejskich, takich jak Poznań, Kalisz, Konin czy Piła, jak i mniejszych, ale położonych w sąsiedztwie potencjalnego źródła zanieczyszczeń (np. Borówiec, przez który przebiega droga ekspresowa S11).
Reklama
Problem z zapewnieniem w Polsce odpowiedniej jakości powietrza został również zauważony przez Komisję Europejską, która w końcu ubiegłego roku zdecydowała się pozwać nasz kraj przed Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej z powodu przekroczenia limitu cząstek stałych w powietrzu, co grozi poważnymi konsekwencjami finansowymi. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/50/WE z 21 maja 2008 r. w sprawie jakości i czystszego powietrza nakłada bowiem na państwa członkowskie obowiązek doprowadzenia do stanu, w którym przewidziane w niej normy będą zachowane, podczas gdy na niektórych obszarach naszego kraju są one wielokrotnie przekraczane.
– Krokiem we właściwym kierunku było przyjęcie w końcu ubiegłej kadencji Sejmu tzw. ustawy antysmogowej, umożliwiającej wprowadzanie przez sejmiki wojewódzkie ograniczeń w spalaniu niektórych paliw. Otwartym zagadnieniem pozostaje ewentualne kontynuowanie działań legislacyjnych. Na przykład rozszerzenie istniejących obecnie mechanizmów o regulacje (były zawarte w pierwotnym projekcie ustawy antysmogowej) umożliwiające wprowadzanie ograniczeń w ruchu pojazdów – uważa Adam Bodnar.
Zwrócił się on do Ministerstwa Środowiska o zajęcie stanowiska w tej sprawie i przedstawienie planowanych działań.