Gmina w samorządowym przedszkolu założyła elektroniczny system rejestracji czasu przebywania dzieci na terenie placówki. Od rodziców pobierana jest za to opłata w kwocie 6,5 zł. – Dlaczego mam płacić za wymysł dyrektora i gminy? Mogę przecież wpisywać się na listę obecności w zeszycie – irytuje się pani Anna, matka dwojga dzieci.
Reklama
Za zapewnienie odpowiednich warunków działania przedszkola, w tym także obsługi administracyjnej i organizacyjnej (a więc również sposobu rozliczania godzin pobytu dziecka), odpowiada organ prowadzący, a nie rodzice. Takie jest stanowisko resortu edukacji narodowej, co oznacza, że placówka pokrywa również koszty związane z funkcjonowaniem i obsługą czytników kart. To dyrektor publicznego przedszkola odpowiada za właściwy sposób prowadzenia dokumentacji przebiegu nauczania, działalności wychowawczej i opiekuńczej oraz za rodzaje dokumentacji. W tym za sposób wpisywania do dziennika godzin pobytu dziecka w przedszkolu, tak by odzwierciedlić faktyczny czas jego korzystania ze świadczeń placówki, a co za tym idzie ułatwić sposób rozliczania i weryfikacji opłat wnoszonych przez rodziców.
W tej sprawie można wystąpić do organu prowadzącego placówkę poprzez działającą w niej radę rodziców, powołując się na przepis art. 54 ust. 1 ustawy o systemie oświaty. Zgodnie z przepisami prawa oświatowego przedszkole nie może pobierać od rodziców innych opłat niż te, które zostały określone przez organ prowadzący za korzystanie z przedszkola w czasie wykraczającym poza ustalony czas bezpłatnego nauczania, wychowania i opieki (nie krótszy niż 5 godzin dziennie) oraz za wyżywienie.
Podstawa prawna
Par. 27 rozporządzenie ministra edukacji narodowej z 29 sierpnia 2014 r. w sprawie sposobu prowadzenia przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki dokumentacji przebiegu nauczania, działalności wychowawczej i opiekuńczej oraz rodzajów tej dokumentacji (Dz.U. z 2014 r. poz. 1170).