1,8 mln zł – tyle wraz z odsetkami musi oddać Skarb Państwa za jedno z niesfinansowanych zadań zleconych. W kolejce z roszczeniami ustawiają się też inni, w tym Poznań, któremu sądy zasądzają sporne pieniądze od lat. A inne samorządy – powiatu nowosolskiego, czekają na rozwiązania systemowe w TK
Ryzykowna droga przez sąd cywilny / Dziennik Gazeta Prawna
Adam Struzik marszałek województwa mazowieckiego / Dziennik Gazeta Prawna
Maciej Kiełbus partner w Kancelarii Prawnej dr Krystian Ziemski & Partners w Poznaniu / Dziennik Gazeta Prawna
Województwo mazowieckie 4 września 2015 r. wygrało batalię w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie o zwrot od Skarbu Państwa ponad 1,8 mln zł za jedno z niezapłaconych zadań zleconych. To precedensowy wyrok. Mazowsze złożyło też pozwy w wielu innych sprawach dotyczących niedofinansowania przez państwo zadań, które rząd zleca do wykonania samorządom.
Spór samorządowców ze stroną rządową w sprawie niedofinansowania zadań zleconych trwa od ponad dziesięciu lat. Otrzymywane z budżetu państwa dotacje celowe w niektórych przypadkach nie pokrywają nawet połowy niezbędnych wydatków. Dodatkowo z roku na rok jest coraz mniej pieniędzy w samorządowych kasach. I chociaż nieraz brakuje środków na realizację zadań własnych, gminy, powiaty i województwa muszą dopłacać do wykonywania zadań rządowych. Samorządowcy postanowili upomnieć się o swoje. Albo dochodzą zwrotu wydatkowanych środków na drodze sądowej, albo jak gminy z Lubuskiego – kwestionują przepisy w Trybunale Konstytucyjnym.
Precedensowe rozstrzygnięcie
Mazowsze domagało się od Skarbu Państwa zwrotu ponad 1,8 mln zł, których wojewoda nie przekazał na czas samorządowi województwa. W związku z tym Mazowiecki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych musiał w 2012 r. realizować zadania, korzystając z budżetu Mazowsza. Sąd Apelacyjny w Warszawie zasądził od Skarbu Państwa (wojewody mazowieckiego) na rzecz Mazowsza kwotę 1,846 mln zł wraz z odsetkami (za czas od 30 maja 2013 r. do dnia zapłaty).
Sprawa miała charakter precedensowy, ponieważ wojewoda mazowiecki reprezentujący Skarb Państwa przyznał dotację na zrealizowane zadania z zakresu gospodarki wodnej, przy czym dotacja ta wpłynęła na konto urzędu 31 grudnia 2012 r., a zatem ostatniego dnia roku. Wpłynęła przed południem, musiała zostać przekazana z konta urzędu marszałkowskiego na konto WZMiUW i tam na konto wpłynęła dopiero 2 stycznia 2013 r. Dotacja musiała być zwrócona do budżetu państwa, gdyż nie mogła być wykorzystana w nowym roku. Ponieważ nie zostały zapłacone faktury, urząd marszałkowski już w 2013 r. zwrócił się do wojewody o ponowne przekazanie tych środków. Wojewoda mazowiecki i minister finansów odmówili wypłaty środków, w związku z czym samorząd województwa musiał ze środków własnych dokonać płatności za zrealizowane zadania rządowe. Dlatego zarząd województwa zdecydował się wejść na drogę sądową i dochodzić zasadności tego roszczenia.
– Nasze powództwo w pierwszej instancji zostało oddalone, co uznaliśmy za rozstrzygnięcie niezgodne z prawem. Złożyliśmy więc apelację, która 4 września 2015 r. została pozytywnie rozpatrzona. Sąd Apelacyjny w Warszawie zasądził zwrot od Skarbu Państwa na rzecz Mazowsza kwoty 1,846 mln zł wraz z odsetkami (za czas od 30 maja 2013 r. do dnia zapłaty). To bardzo ważny wyrok, zarówno z punktu widzenia innych samorządów, jak i zasad stosowania prawa – mówi Marta Milewska, rzeczniczka prasowa Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. – Pokazuje, że w przypadku samorządów terytorialnych podstawą wszelkich roszczeń o wypłatę środków z tytułu dotacji celowych są przepisy o charakterze lex specialis zawarte w ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, a nie przepisy innych aktów prawnych – np. kodeksu cywilnego (ustawa z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny, t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121 ze zm.). Mam nadzieję, że wyrok zostanie utrzymany w mocy i stanie się drogowskazem dla innych wspólnot samorządowych, które muszą walczyć o coś, co właściwie powinny mieć konstytucyjnie zagwarantowane – dodaje rzeczniczka urzędu.
Ważne wskazówki
– Zwycięstwo województwa mazowieckiego przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie ma ważne znaczenie w dyskusji o modelu postępowania jednostek samorządu terytorialnego w sytuacji niedofinansowania realizacji zadań zleconych z zakresu administracji rządowej. Sąd, uznając zasadność roszczenia samorządu województwa, rozstrzygnął równocześnie jeden z ważniejszych problemów prawnych związanych z niedofinansowaniem realizacji zadań zleconych, jakim jest ocena legalności wydatkowania przez samorządy środków własnych na realizację zadań zleconych – wskazuje Anna Kudra, prawnik z kancelarii Dr Krystian Ziemski & Partners. – Rozstrzygnięcie sądu stanowi potwierdzenie poglądu, zgodnie z którym w sytuacji nieuzyskania przez samorząd dotacji celowej, gwarantującej mu pełną i terminową realizację przekazanych w jego gestię zadań zleconych, jednostka samorządu terytorialna jest legitymowana do przeznaczenia na ten cel środków własnych. Działanie takie, jako stanowiące podstawę dla roszczenia jednostki samorządu terytorialnego przeciwko Skarbowi Państwa, nie stanowi zatem działania niezgodnego z prawem, w szczególności nie narusza zasad wydatkowania środków budżetowych przez jednostki samorządu terytorialnego – dodaje Anna Kudra.
– Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie ma doniosłe znaczenie dla jednostek samorządu terytorialnego. Przede wszystkim podtrzymuje on linię orzeczniczą wskazującą na podstawę prawną dochodzenia roszczeń związanych z brakiem dostatecznego finansowania zadań zleconych tym jednostkom przez administrację rządową. Sąd potwierdził, że podstawę tę kreują przepisy o dochodach JST. Nie jest zatem niezbędne odwoływanie się np. do regulacji art. 417 par. 1 k.c. i wykazywanie w postępowaniu sądowym wystąpienia przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa – tłumaczy Piotr Kołodziejczak, radca prawny z kancelarii Dr Krystian Ziemski & Partners. – Ten wyrok to także mocny sygnał dla Skarbu Państwa, że problem powinien znaleźć rozwiązanie systemowe. Jeśli państwo chce uniknąć procesów i spełniania świadczeń z odsetkami, powinno wypracować rozwiązanie, które umożliwi odpowiednie finansowanie zadań zleconych samorządom – wskazuje prawnik.
Lista spraw
Przykład Mazowsza zapewne skłoni samorządowców do dochodzenia od Skarbu Państwa wydatkowanych kwot na zadania zlecone. Należy jednak zauważyć – wskazuje Marta Milewska, rzeczniczka prasowa Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego – że nie jest to pierwsza sprawa, z jaką poszliśmy do sądu. Za niedofinansowane zadania rządowe za rok 2006 w czerwcu 2014 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził na rzecz Mazowsza 822 320,67 zł wraz z odsetkami. Podzielił wszystkie argumenty województwa (sygn. akt II C 322/09). Wojewoda mazowiecki wniósł apelację. Sąd apelacyjny z urzędu dopuścił dowód z nowej opinii biegłego. Obecnie czekamy na opinię biegłego (sprawa o sygn. akt I ACa 1505/14) – informuje Milewska.
16 grudnia 2014 r. województwo mazowieckie wystąpiło do Sądu Okręgowego w Warszawie z pozwem przeciwko Skarbowi Państwa – Wojewodzie Mazowieckiemu o zapłatę należności wynikających z tytułu zwrotu wydatkowanych przez województwo mazowieckie w latach 2007–2013 środków własnych na realizację zadań zleconych z zakresu administracji rządowej.
Kwota dochodzonego w tym postępowaniu (sygn. akt II C 983/14) roszczenia to na dzisiaj 24 600 074,89 zł (należność główna) wraz z odsetkami w wysokości ustalonej jak dla zaległości podatkowych. – W sprawie tej obecnie jest prowadzone postępowanie dowodowe. Odbyły się już trzy rozprawy, tj. 29 lipca, 26 sierpnia i 9 września 2015 r., w czasie których na okoliczności przedstawione w pozwie, odpowiedzi na pozew i innych pismach przygotowawczych, przesłuchiwano świadków wskazanych zarówno przez stronę powodową, jak i pozwaną. Zarówno strona powodowa, jak i pozwana, wnioskowały do sądu o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego w zakresie wskazanych przez siebie tez dowodowych. Sąd nie wydał jeszcze postanowienia w tej sprawie – mówi rzeczniczka urzędu.
Zasada adekwatności
Omówiony wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie to niejedyne orzeczenie wydane w sprawie zwrotu środków wydatkowanych przez samorząd na realizację zadań rządowych. Analiza poglądów zaprezentowanych przez składy orzekające będzie zapewne przydatna dla tych jednostek, które mają zamiar pozwać Skarb Państwa. I tak Sąd Najwyższy w wyroku z 20 lutego 2015 r. (sygn. akt V CSK 295/14) stwierdził, że art. 49 ust. 6 ustawy z 13 listopada 2003 r. o dochodach jednostek samorządu terytorialnego (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 1293 ze zm., dalej: u.d.j.s.t.) stanowi samodzielną podstawę tego roszczenia, jeżeli przekazana dotacja celowa nie zapewnia pełnego i terminowego wykonania zleconych zadań, bez potrzeby odwołania się do art. 417 k.c. Zgodnie z art. 49 ust. 6 u.d.j.s.t. w przypadku niedotrzymania warunku określonego w ust. 5 jednostce samorządu terytorialnego przysługuje prawo dochodzenia w postępowaniu sądowym należnego świadczenia wraz z odsetkami w wysokości ustalonej jak dla zaległości podatkowych. Warunek z art. 49 ust. 5 u.d.j.s.t. polega na przekazywaniu dotacji celowych w sposób umożliwiający pełne i terminowe wykonanie zlecanych zadań.
Sąd Najwyższy wyjaśnił, że dotacja celowa, o której mowa w art. 49 ust. 1 u.d.j.s.t., jest dotacją o charakterze obligatoryjnym i jedną z niewielu, w stosunku do której ustawodawca wprost sformułował zasadę adekwatności. Oznacza to, że wysokość dotacji powinna być tak wyliczona według zasad określonych w przepisach ustawy z 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych ( t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 885 ze zm.) obowiązujących w dacie jej przyznania, by przekazane środki zapewniały pełne i terminowe finansowanie wykonania zadań zleconych. Unormowanie to ma swoje źródło w art. 167 ust. 1 i 4 Konstytucji RP, który wprowadzając konstytucyjną zasadę podziału dochodów publicznych pomiędzy administrację publiczną i samorząd terytorialny, przyznaje jednostkom samorządowym prawo do udziału w tych dochodach odpowiednio do przypadających im zadań i prawo do zmian w ich podziale w wypadku zmian w zakresie zadań i kompetencji. Zdaniem SN skoro ustawodawca odstąpił od zasady proporcjonalności wyrażonej w art. 167 konstytucji i wprowadził w art. 49 ust. 1 u.d.j.s.t. regułę adekwatności, to uprawniony jest wniosek, że przyjął w tym zakresie pełną odpowiedzialność administracji rządowej za finansowanie zadań publicznych należących do jej kompetencji, lecz zleconych lub zleconych ustawami do wykonywania samorządowi. Żaden przepis rangi ustawowej nie nakłada na jednostki samorządowe obowiązku finansowania zadań zleconych z zakresu administracji rządowej z dochodów własnych, jeżeli poziom środków przekazanych w formie dotacji jest niewystarczający. Sąd Najwyższy podkreślił ponadto, że roszczenie, którego podstawę stanowi art. 49 ust. 3 u.d.j.s.t., nie jest roszczeniem związanym z prowadzeniem działalności gospodarczej i ulega przedawnieniu w terminie dziesięcioletnim (art. 118 k.c.).
W rozpatrywanej sprawie prezydent Katowic, działając jako starosta powiatu w ramach zadań zleconych z zakresu administracji rządowej, w latach 2003–2007 gospodarował zabudowanymi nieruchomościami stanowiącymi własność Skarbu Państwa. Dotacja celowa nie pokryła jednak w całości kosztów ich utrzymania, mimo zaliczenia na nie wpływów z nieruchomości. W związku z tym miasto wystąpiło przeciwko Skarbowi Państwa z roszczeniem o zapłatę ponad 5 mln zł z tytułu poniesionych kosztów utrzymania nieruchomości stanowiących własność pozwanego. Sąd I instancji uwzględnił powództwo, jednak na skutek apelacji pozwanego wartość zasądzonej na rzecz powoda kwoty została obniżona do ok. 3 mln zł. Skargę kasacyjną w niniejszej sprawie wniosły obie strony postępowania.
Wydatki na etaty
Również w wyroku z 10 lutego 2012 r. (sygn. akt II CSK 195/11) SN orzekł, że art. 49 ust. 6 u.d.j.s.t. jest samodzielną podstawą dla wystąpienia z pozwem o zapłatę na rzecz jednostki, której zlecono wykonanie zadań z zakresu administracji rządowej, gdy przekazana dotacja celowa nie zapewnia pełnego i terminowego wykonania zleconych zadań. W sprawie tej wojewoda wyznaczył starostę P. jako organ właściwy dla rozpoznawania wniosków o zwrot nieruchomości położonych na terenie miasta P. i przyznał powiatowi P. dotację w wysokości 141 500 zł na funkcjonowanie 8 etatów kalkulacyjnych. W związku z przyjęciem do rozpoznania wniosków o zwrot nieruchomości starosta P. utworzył w ramach istniejącego wydziału nieruchomości starostwa powiatowego zespół zwrotów. W jego skład wchodziło sześciu pracowników, dla których utworzono nowe stanowiska pracy. Łącznie starostwo wydało w 2005 r. kwotę 203 491,02 zł na wynagrodzenia pracowników zespołu zwrotów. Poza kosztami wynagrodzeń pracowników zespołu starostwo poniosło także inne koszty związane z utworzeniem stanowisk pracy. Łącznie w 2005 r. wydało na utworzenie i utrzymanie miejsc pracy w zespole zwrotów kwotę 259 384,06, tj. 117 884,06 zł ponad dotację celową przekazaną przez wojewodę. W trakcie postępowania żądanie zmniejszono o 43 042,82 zł. Taką kwotę starostwo otrzymało ze Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego na pokrycie kosztów zakupu sprzętu komputerowego dla wyposażenia zespołu zwrotów. Sąd okręgowy zasądził żądaną kwotę. Sąd apelacyjny uchylił jednak orzeczenie sądu I instancji i oddalił powództwo, uznając, że nie została spełniona jedna z przesłanek odpowiedzialności określona w art. 417 par. 1 k.c. Zdaniem tego sądu nie było bowiem podstaw do postawienia wojewodzie zarzutu bezprawności działania poprzez zaniechanie wykonania obowiązku przewidzianego w art. 49 u.d.j.s.t. Sąd Najwyższy nie zgodził się z poglądem sądu II instancji. Rozstrzygając skargę kasacyjną starostwa, uchylił jego wyrok i przekazał mu sprawę do ponownego rozpatrzenia.
Remont zapory wodnej
Z kolei w wyroku z 8 marca 2012 r. (sygn. akt I ACa 770/11) Sąd Apelacyjny w Białymstoku stwierdził, że uszczerbek majątkowy, jakiego doznała jednostka samorządowa przez wydatkowanie własnych środków finansowych na realizację zadania z zakresu administracji rządowej, stanowi stratę w rozumieniu art. 361 par. 2 k.c. Powództwo samorządu oparte zostało na podstawie art. 417 k.c. Sąd okręgowy uznał, że wystąpiły przesłanki określone w tym przepisie. Dlatego zasądził od Skarbu Państwa na rzecz marszałka województwa podlaskiego żądaną kwotę 800 tys. zł, którą to poniósł z własnego budżetu na realizację zadania zleconego. Rozstrzygnięcie to dotyczyło następującego przypadku: 21 listopada 2008 r. nastąpiła katastrofa budowlana polegająca na wyrwie w zaporze na rzece G. w miejscowości S. Utrzymanie i remonty tego urządzenia są zadaniem marszałka województwa z zakresu administracji rządowej. Dlatego środki finansowe na utrzymanie oraz remonty urządzenia są przyznawane z budżetu państwa. Ze względu na spiętrzenie wody i możliwość jej szybkiego spuszczenia należało podjąć niezwłocznie czynności zabezpieczające. Prace remontowe na zaporze kosztowały 1 900 000 zł. Wojewoda wypłacił marszałkowi województwa kwotę 1 100 000 zł z przeznaczeniem na pokrycie kosztów remontu zapory. Pomimo wielokrotnych interwencji marszałka województwa o zwrot całości poniesionych kosztów, wojewoda ich nie wyrównał.
– Procesy wytaczane przez samorządy Skarbowi Państwa o świadczenia z tytułu dodatkowych środków wydatkowanych na wykonywanie zadań zleconych nie są czymś nietypowym. Już od 1999 r. miasto Poznań praktycznie corocznie wytacza takie powództwa i właściwe sądy zasądzają od Skarbu Państwa pieniądze na rzecz tego samorządu – podkreśla dr Kazimierz Bandarzewski z Katedry Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, sędzia WSA w Krakowie. Jego zdaniem może większe nagłaśnianie takich przypadków spowoduje urealnienie wysokości dotacji na wykonywanie zadań zlecanych samorządowi lub – co nie byłoby obecnie najlepszym rozwiązaniem – zmianę przez ustawodawcę takich zadań na zadania własne. – W przypadku zadań własnych budżet państwa nie musi już gwarantować w 100 proc. źródła ich finansowania, a jedynie wystarczy, że ustawa wskaże adekwatne źródło finansowania, co nie jest równoznaczne ze źródłem w pełni pokrywającym wydatki na wykonanie zadania własnego samorządu – dodaje.
Chociaż nie ma jednoznacznego stanowiska, Regionalne Izby Obrachunkowe skłaniają się do stanowiska, że samorząd nie może finansować zadań zleconych z dochodów własnych. Samorząd jest wówczas w patowej sytuacji. Z jednej strony, nie może ich pokryć z własnego budżetu, z drugiej strony otrzymana dotacja nie zaspakaja całości poniesionych kosztów. W tym przypadku nie ma innej drogi jak proces sądowy.
Skarga do trybunału
O pieniądze na zadania przekazane przez rząd walczą też w Trybunale Konstytucyjnym samorządy powiatu nowosolskiego. Szacują, że jednostki samorządowe w całym kraju w latach 2004–2013 straciły na zadaniach przekazanych przez rząd ok. 10 mld zł. Sprawa w trybunale została zarejestrowana pod sygnaturą K 24/14.
– Trudno się dziwić samorządom, których sytuacja z roku na rok jest coraz trudniejsza, że decydują się na pozywanie Skarbu Państwa – mówi Bartłomiej Bartczak, burmistrz Gubina. – Obecnie trwa procedura związana z wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego gmin województwa lubuskiego: miasto Nowa Sól, Kożuchów, Bytom Odrzański, powiat nowosolski, Otyń. Chodzi o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją RP kilku ustaw, które nakładały na gminy konkretne zadania bez zagwarantowania samorządom adekwatnych środków na ich realizację – wskazuje włodarz. ©?
10 mld zł na tyle w skali kraju szacuje zaległości samorządów w zakresie zadań zleconych w latach 2004–2013 zarząd powiatu nowosolskiego
25 mln zł o tyle zaległości za zadania zlecone walczy Mazowsze przed sądami cywilnymi
80 tyle zadań zleconych wykonywał Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego w 2006 r
170 tyle zadań zleconych wykonuje obecnie Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego
OPINIA EKSPERTA
Na początku września w jednym dniu rozstrzygały sięw sądach sprawy dla nas bardzo ważne. W szczegółach dotyczyły różnych sytuacji: jedna z nich finansowania zadań zleconych, druga – zwrotu niesprawiedliwie pobranych od nas rat janosikowego. W rzeczywistości odnosiły się jednak do jednej fundamentalnej dla nas kwestii – na ile samodzielny samorząd może liczyć na prawną ochronę swoich finansów. Od lat bowiem staram się przy różnych okazjach mówić o tym, że mimo decentralizacji władzy, mimo przekazania samorządom pewnej suwerenności, nie daje się im możliwości właściwego funkcjonowania i prawa do samostanowienia o potrzebach i sposobach realizacji poszczególnych zadań.
Od 25 lat gminy, a od 16 lat powiaty i województwa funkcjonują jako samodzielne jednostki terytorialne. Od tego czasu nieustannie wzrasta liczba ich kompetencji. To dobry kierunek, bo to właśnie samorządowcy są bliżej swoich mieszkańców i najlepiej wiedzą, co jest dla rozwoju ich wspólnoty ważne. Niestety rzeczywistość pozostawia wiele do życzenia. Samorządowcom zależy, by te nowe zadania, nowe wyzwania wykonywać jak najlepiej. Trudno to robić, gdy wraz z nowymi obowiązkami nie pojawiają się adekwatne do nich środki finansowe.
Wielokrotnie apelowałem do strony rządowej o urealnienie dotacji. Chodzi o kwoty, które będą na takim poziomie, by w pełni pokrywać realizację tych zadań. Niestety, ani samorząd województwa mazowieckiego, ani inne samorządy w kraju nie spotykają się ze strony rządowej ze zrozumieniem w tej kwestii. Tymczasem praktyka pokazała, że nawet przy najszczerszych chęciach nie możemy zadań zlecanych przez administrację rządową wykonywać ze swoich budżetów. Zarówno Regionalna Izba Obrachunkowa w Warszawie, jak i sądy administracyjne twierdzą jednogłośnie, że samorządy nie mogą tych zadań finansować z dochodów własnych.
Nie pozostaje nic innego niż odwoływanie się do wymiaru sprawiedliwości i dochodzenie roszczeń na drodze sądowej. Skierowaliśmy już wiele pozwów przeciwko Skarbowi Państwa dotyczących finansowania zadań zleconych. W ubiegłym roku pojawił się pierwszy pozytywny dla nas wyrok – w czerwcu 2014 r. Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł w sprawie niezapłaconych przez stronę rządową kosztów realizacji zadań zleconych z zakresu administracji rządowej w 2006 r.
OPINIA EKSPERTA
Jednostki samorządu terytorialnego coraz częściej decydują się na dochodzenie swoich roszczeń związanych z niedofinansowaniem (niepełnym finansowaniem) realizacji zadań zleconych z zakresu administracji rządowej na drodze postępowania sądowego, pozywając w tym zakresie Skarb Państwa. Wszczęcie sporu w tym zakresie wiąże się jednak z wieloma ryzykami, zarówno o charakterze prawnym, jak i faktycznym.
W szczególności należy liczyć się z długotrwałym procesem, który może okazać się szczególnie skomplikowany pod względem dowodowym. O ile bowiem sądy (w tym Sąd Najwyższy) dość powszechnie akceptują podstawę prawną roszczeń, o tyle trudności sprawia wykazanie konkretnej wysokości roszczenia. Strona przeciwna – Skarb Państwa – mając świadomość niewielkich szans na wygraną pod względem kwestionowania podstaw prawnych roszczenia, stara się wykazać wadliwość wyliczeń wskazujących na koszty realizacji konkretnych zadań zleconych oraz ich zasadność. Nieunikniony jest w tym zakresie udział biegłego, którego opinia ma kluczowe znaczenie dla sprawy. Wszczęcie postępowania sądowego wiąże się także dla jednostek samorządu z istotnym wydatkiem dotyczącym wpisu od pozwu (nawet 100 tys. zł). Samorząd nie jest obecnie traktowany w sposób uprzywilejowany w tym zakresie. Należy także liczyć się z ewentualną odpowiedzialnością za wynik procesu, zwłaszcza gdy na skutek zbyt pochopnych działań pozew obejmować będzie roszczenia trudne do wykazania (uzasadnienia).
Samorządowcy decydujący się na spór ze Skarbem Państwa wskazują także na ryzyko związane z ewentualnymi reperkusjami ze strony przedstawicieli organów administracji rządowej, w tym wojewody. Należy bowiem pamiętać, że podmiot, z którym jednego dnia spotykają się na sali rozpraw, następnego będzie decydował o podziale określonych środków publicznych albo będzie rozstrzygał o legalności podejmowanych przez podmioty komunalne rozstrzygnięć czy o kolejności i zakresie przeprowadzanych kontroli. Co prawda, wszystkie te działania odbywają się na podstawie i w granicach prawa, jednakże w wielu przypadkach prawo to można różnie interpretować.