Informacje o działalności jednostki pomocniczej gminy muszą być udostępniane nie tylko osobom zamieszkującym na ich terenie, ale wszystkim zainteresowanym
To sedno rozstrzygnięcia nadzorczego wojewody dolnośląskiego z 15 maja 2015 r. (nr NK-N.4131.44.88.2015.JW1), podjęte w odpowiedzi na absurdalną uchwałę Rady Gminy Jordanów Śląski. Absurdalną, bo w otoczeniu mocno liberalnych przepisów popartych wyrokami sądów administracyjnych radni podjęli uchwałę wprowadzającą de facto daleko idące ograniczenie prawa do informacji.
Otóż rada gminy, przyjmując statut sołectwa utworzonego na obszarze jednej ze wsi wchodzących w skład gminy, postanowiła, że działanie organów jednostki pomocniczej jest jawne. W kolejnym akapicie wskazała jednak, że: „Jawność działania obejmuje w szczególności prawo mieszkańców do uzyskania informacji o działalności organów sołectwa oraz prawo do zaznajomienia się z protokołami zebrań wiejskich, posiedzeń rady sołeckiej, podjętymi uchwałami oraz pisemnymi odpowiedziami skierowanymi do organów gminy na przedstawione im uchwały, wnioski i opinie”. Problematyczna pozostaje kwestia, że rada zagwarantowała jawność jedynie mieszkańcom sołectwa. Wojewoda badający uchwałę dostrzegł ten błąd.