Wpływy podatkowe oraz ze sprzedaży majątku jednostek samorządu terytorialnego od pięciu lat rosną. Największy przyrost nastąpił w podatku dochodowym od osób fizycznych oraz w podatku od nieruchomości
Do końca marca jednostki samorządowe miały obowiązek przesłać regionalnym izbom obrachunkowym sprawozdania z wykonania budżetów za poprzedni rok. Ministerstwo Finansów już opublikowało zbiorcze dane. Wynika z nich, że w 2014 r. dochody własne samorządów wzrosły w stosunku do 2013 r. łącznie o 6,8 mld zł, z tego najwięcej z PIT, podatku od nieruchomości oraz tzw. dochodów pozostałych. W zeszłym roku został utrzymany trend z ostatnich pięciu lat. Porównując wpływy z 2014 r. i z 2010 r., dochody własne wzrosły łącznie o 20 mld zł. Samorządy domagają się jednak większych środków, aby w pełni wykorzystać wsparcie unijne na lata 2014–2020.
Reklama

Reklama
Bo żyto zdrożało
Największy wzrost dochodów w ostatnich pięciu latach nastąpił w PIT. W 2010 r. wpływy z tego tytułu wyniosły prawie 27 mld zł, a w 2014 r. były prawie 7 mld zł wyższe i wyniosły ponad 35 mld zł. Udział samorządów w PIT rośnie co roku niewiele – o 0,1–0,2 proc. W zeszłym roku udziały w PIT stanowiły 37,53 proc. wszystkich wpływów.
Z naszej analizy wynika również, że w ostatnich pięciu latach wzrosły dochody z podatku od nieruchomości, średnio o ok. 1 mld zł rocznie. W 2010 r. wpływy z tej daniny wyniosły 15,1 mld zł, a w zeszłym roku 19,5 mld zł. Przyczyną takiego wzrostu jest coroczna podwyżka stawek maksymalnych podatku od nieruchomości. Wiele samorządów stosuje stawki na takim właśnie poziomie, choć rady gmin mogą je obniżać. Gdyby jednak część samorządów nie stosowała obniżek, dochody z tego tytułu mogłyby być jeszcze większe. Na obniżkach stawek gminy, miasta, powiaty i województwa straciły tylko w 2014 r. ponad 2,4 mld zł. Ulgi i zwolnienia stosowane w tym podatku pozbawiły samorządy kolejnego miliarda złotych.
Stosunkowo duży wzrost dochodów nastąpił również w przypadku podatku rolnego. W 2010 r. wpływy z tego tytułu to ok. 1 mld zł, a w 2014 r. – 1,65 mld zł. Wzrost wpływów był spowodowany skokowym wzrostem średniej ceny żyta w 2011 r. To spowodowało, że gminy z podatku rolnego otrzymały o ok. 500 mln zł więcej w 2012 r. w stosunku do roku 2011. Taki poziom średnich cen żyta, od których uzależnione są stawki podatku rolnego, usankcjonowała następnie zmiana ustawy z 15 listopada 1984 r. o podatku rolnym (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1381 ze zm.). Stawki na 2013 r. były ustalane na podstawie średnich cen żyta za trzy pierwsze kwartały roku poprzedzającego rok podatkowy, a na 2014 r. na podstawie średniej z ostatnich 11 kwartałów. Dzięki temu stawki nie podlegają obecnie tak dużym wahaniom jak w latach 2011–2012, a jednocześnie ich poziom pozostał dość wysoki. Gminy również w tym przypadku mogą obniżać stawki. W zeszłym roku spowodowało to utratę wpływów w wysokości prawie 500 mln zł.
Dużo mniejszy wzrost wpływów samorządy odnotowały w przypadku CIT. W 2010 r. do gminnej kasy trafiło 6,12 mld zł z tytułu podatku od przedsiębiorców, a w zeszłym – jedynie o 0,32 mld zł więcej, czyli 6,44 mld zł. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest zasada obowiązująca w CIT, pozwalająca rozliczać przedsiębiorcom straty w ciągu kolejnych pięciu lat. Część ekspertów przyznaje też, że wpływy z CIT odzwierciedlają stan finansów przedsiębiorstw. Drugim takim wskaźnikiem są wpływy z podatku od czynności cywilnoprawnych. Im mniej transakcji zawierają firmy, tym mniejsze wpływy gmin z tego tytułu. Jak wynika z danych ze sprawozdań JST, wpływy z PCC w ostatnich pięciu latach w zasadzie się nie zmieniły. Biorąc jednak pod uwagę jedynie dane za ostatnie trzy lata, należy stwierdzić, że liczba transakcji, od których trzeba uiścić PCC, zwiększa się, a więc również poprawia się sytuacja przedsiębiorstw. W 2012 r. wpływy z tego tytułu wyniosły niecałe 1,5 mld zł, a w zeszłym roku były już o 300 mln zł wyższe – wyniosły 1,8 mld zł.
Jeśli chodzi o pozostałe podatki – leśny, od środków transportowych, kartę podatkową oraz opłaty (skarbową, eksploatacyjną i targową), poziom dochodów od pięciu lat utrzymuje się na niemal stałym poziomie [ramka].
Pozostałe też się liczą
Duży wpływ na dochody własne samorządów mają dochody ze sprzedaży majątku oraz tzw. pozostałe. W tym pierwszym przypadku, w ciągu ostatnich pięciu lat, widać wzrost o prawie 1,65 mld zł. W 2010 r. wpływy z majątku wyniosły 6,35 mld zł, a w zeszłym roku prawie 8 mld zł. Zwróćmy uwagę jednak, że są to dane zbiorcze. Wiele samorządów z powodu kryzysu finansowego w ostatnich latach miało problemy z wykonaniem założonych planów sprzedaży, o czym na bieżąco informował DGP. Różnica między planem a wykonaniem sięgała do 50 proc., co wymagało od włodarzy gmin i miast dodatkowego wysiłku w celu zasypania dziury budżetowej.
Z kolei dochody pozostałe jednostek to np. dochody jednostek organizacyjnych gmin i miast, dochody z najmu i dzierżawy, a także odsetki od lokat bankowych. W 2010 r. wyniosły one 18,86 mld zł, a w 2014 r. wzrosły do 23,6 mld zł.
Ograniczanie wydatków
Dochody samorządów wzrastają, ale są niewystarczające. Samorządy w ostatnich latach ograniczały również wydatki. Do działania zmusiło je wprowadzenie indywidualnego wskaźnika zadłużenia (obowiązuje od 1 stycznia 2014 r.). W zeszłym roku widać było efekty tej zmiany. Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że w 2014 r. deficyt wszystkich samorządów wyniósł ponad 2 mld zł (plan zakładał 12,7 mld zł), co jest poziomem najniższym od kilku lat. W 2015 r. samorządy planują natomiast nadwyżkę budżetową. Widać więc, że jednostki oszczędzają. Powodem jest głównie chęć wykorzystania środków unijnych, które będą dostępne w lata 2014–2020. Aby skorzystać z tych pieniędzy, niezbędny będzie wkład własny. Zgodnie ustawą z 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 885 ze zm.) wkład własny na inwestycje dofinansowane z UE nie będzie wliczany do wskaźnika zadłużenia, ale jedynie w przypadku, gdy unijne wsparcie przekroczy poziom 60 proc. Zdaniem ekspertów limit jest zbyt wysoki. Wiele samorządów obawia się więc, że indywidualny wskaźnik zadłużenia oraz powyższy wysoki limit spowodują, że nie będą w stanie w pełni wykorzystać dostępnych środków unijnych. Stąd postulaty zwiększenia dochodów samorządów (np. pomysł zwiększenia wpływów z PIT) oraz ograniczenia do 30 proc. limitu wsparcia unijnego, który nie byłby wliczany do wskaźnika zadłużenia.
Wykonanie dochodów własnych JST za ostatnie 5 lat w mld zł