Do Sejmu wpłynął projekt nowelizacji ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa oraz ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Złożyła go sejmowa komisja administracji i spraw wewnętrznych. Posłowie chcą zmienić przepis, z którego wynika, że uproszczone zasady legalizacji pobytu w Polsce obejmują co do zasady jedynie obywateli Ukrainy, którzy przybyli bezpośrednio ze swojego kraju w związku z wojną. To wyklucza ze wsparcia wskazanego w specustawie tych Ukraińców, którzy obrali inną drogę ucieczki, np. przez Rumunię czy Słowację. Rząd w trakcie prac nad specustawą twardo stał na stanowisku, że uciekinierzy powinni otrzymać pomoc w tamtych krajach. Jednak kilka pierwszych dni obowiązywania tego przepisu pokazało, że nie są to jednostkowe przypadki, a regulacja prowadzi do absurdalnych sytuacji, kiedy to pod jednym dachem mieszkają ukraińskie rodzinny, które tylko z uwagi na to, że uciekały do Polski różnymi drogami, są objęte innymi uprawnieniami. Wiele zrozpaczonych osób chciało wracać na granicę, tylko po to, aby uzyskać potwierdzenie przekroczenia przejścia ukraińsko-polskiego.
– Nie jest grzechem pomylić się, ale tkwić w błędzie. Przepis zostanie zmieniony – wyjaśnił Maciej Wąsik, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.