statystyki

Budżety równoległe. Samorządowcy mają problemy z dopięciem planów

autor: Tomasz Żółciak02.09.2019, 10:05; Aktualizacja: 02.09.2019, 10:17
W Krakowie wciąż trwają prace nad projektami zmieniającymi tegoroczny budżet miasta

W Krakowie wciąż trwają prace nad projektami zmieniającymi tegoroczny budżet miastaźródło: ShutterStock

Na historyczny, zbilansowany budżet państwa na 2020 r. lokalni włodarze mogą tylko patrzeć z zazdrością. Sami – wskutek decyzji ustawodawcy – mają problemy z dopięciem planów finansowych.

Lokalne władze właśnie rozpoczynają prace nad przyszłorocznymi budżetami. Jednak część z nich musi rozwiązać problem jeszcze z tegorocznymi wydatkami. Od września samorządy będą musiały częściowo sfinansować wynegocjowane przez rząd podwyżki dla nauczycieli (dołożą ok. 400 mln zł, rząd wyłoży miliard złotych). Od października do lokalnych kas będzie wpływało mniej pieniędzy z racji planów obniżenia stawki PIT z 18 do 17 proc. Nowelizowanie planu finansowego w trakcie roku to nic wyjątkowego. Ale tym razem dzieje się to w określonym kontekście. Samorządy muszą rewidować plan wydatków głównie z powodu decyzji władz centralnych, a jednocześnie rząd chwali się historycznym budżetem bez deficytu. A to, co pozwoliło go zbilansować – m.in. 15-proc. opłata przekształceniowa od osób, które po likwidacji OFE będą chciały przejść do IKE – będzie miało negatywny wpływ na kondycję samorządowych finansów w przyszłości. Jak wskazują włodarze, gdyby nie reforma i jednorazowa opłata, przyszłe wypłaty z OFE byłyby opodatkowane PIT-em, którego część zostaje w gminie. Według samorządów dla ich kas to jednorazowa strata ok. 9,5 mld zł.

Dlatego miasta z ciężkim sercem nowelizują budżety, tną inwestycje lub zaciągają nowe zobowiązania. Na przykład władze Warszawy chcą zaciągnąć długoterminowy kredyt w Europejskim Banku Inwestycyjnym na kwotę 1,5 mld zł. Na co? Chodzi o sfinansowanie planowanego deficytu budżetu miasta w 2020 r. oraz spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań. W grę wchodzi też sfinansowanie budowy II linii metra. – To decyzja ryzykowna i dość desperacka, szczególnie przy zmniejszających się dochodach miasta – ostrzega Instytut Rozwoju Warszawy, któremu szefuje Jacek Wojciechowicz, były wiceprezydent stolicy odpowiedzialny za inwestycje. – Realizacja budżetu m. st. Warszawy jest na bieżąco monitorowana i jego zmiany opracowywane są w miarę potrzeb – uspokaja Ewa Rogala, wicerzeczniczka ratusza. Następna zmiana budżetu przewidywana jest w październiku, a równolegle trwają prace nad projektem budżetu stolicy na 2020 r. Uwzględniać ma ubytek dochodów w kwocie ponad 1 mld zł, wynikający ze zmian w PIT oraz przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności.


Pozostało jeszcze 57% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane