To przerzucanie odpowiedzialności, a co gorsza, bez planu – mówią samorządowcy resortowi środowiska, który chce ich pomocy przy rządowym programie antysmogowym.
Nie gaśnie spór wokół największego, bo wartego aż 103 mld zł programu na rzecz walki ze smogiem. Napięte negocjacje z przedstawicielami Komisji Europejskiej, którzy zagrozili Polsce obcięciem funduszy w przyszłej perspektywie finansowej, to niejedyny otwarty front w ostatnich dniach. Teraz do gry włączają się samorządy.
Jak ustaliliśmy, rośnie wśród nich grono sceptyków wobec ostatniego pomysłu resortu środowiska, który chciałby zaangażować je w dystrybucję pomocy. Wsparcie miałoby mieć charakter dobrowolnego, bezpłatnego pilotażu. W założeniu odciąży to przytłoczone biurokracją wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej. Jeżeli model współpracy się sprawdzi, niewykluczone, że gminy otrzymają dodatkowe środki na obsługę programu, np. na oddelegowanie lub zatrudnienie nowych pracowników – zapowiada minister środowiska Henryk Kowalczyk.