Problemy z procedurą uwłaszczeniową powodują, że Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju przymierza się do jej kolejnej nowelizacji. Tym razem zmiany mają dotyczyć bonifikat dla osób decydujących się na jednorazowe uiszczenie opłaty przekształceniowej (zobacz wywiad z wiceszefem MIR Arturem Soboniem, „Najwyższa ulga dla (prawie) wszystkich”, DGP nr 72 z 11 kwietnia 2019 r.). Resort planuje m.in. wprowadzenie ich stałego wymiaru, niezależnie od terminu uiszczenia opłaty przekształceniowej oraz ustawowe zobligowanie samorządów do wprowadzania takich upustów. Przynajmniej w odniesieniu do niektórych grup społecznych, np. dla rodzin z osobami z niepełnosprawnością. Samorządy twierdzą, że takie rozwiązanie naruszyłoby ich samodzielność, uszczupliło dochody i wzmogło i tak dużą przy uwłaszczeniu biurokrację. A co na to prawnicy? Część jest zdania, że rząd nie ma prawa tak dalece wpływać na samorządy, a część stwierdza, że narzucenie jednostkom nowych wymogów jest jak najbardziej możliwe ze względu na ważny cel społeczny.

Pomysł budzi obawy o ograniczanie niezależności finansowej gmin

dr hab. Kazimierz Bandarzewski