statystyki

Czy przy uwłaszczeniu mieszkańców rząd może zmusić JST do wprowadzenia bonifikat

24.04.2019, 08:40; Aktualizacja: 24.04.2019, 09:15
W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego podnosi się, że istotą samorządu jako odrębnego podmiotu publicznego w państwie jest jego samodzielność. Ale choć nie może być ona – w całości lub w części przesądzającej o jej istocie – zniesiona, to nie jest wykluczone jej ustawowe ograniczenie

W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego podnosi się, że istotą samorządu jako odrębnego podmiotu publicznego w państwie jest jego samodzielność. Ale choć nie może być ona – w całości lub w części przesądzającej o jej istocie – zniesiona, to nie jest wykluczone jej ustawowe ograniczenieźródło: ShutterStock

Problemy z procedurą uwłaszczeniową powodują, że Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju przymierza się do jej kolejnej nowelizacji. Tym razem zmiany mają dotyczyć bonifikat dla osób decydujących się na jednorazowe uiszczenie opłaty przekształceniowej (zobacz wywiad z wiceszefem MIR Arturem Soboniem, „Najwyższa ulga dla (prawie) wszystkich”, DGP nr 72 z 11 kwietnia 2019 r.). Resort planuje m.in. wprowadzenie ich stałego wymiaru, niezależnie od terminu uiszczenia opłaty przekształceniowej oraz ustawowe zobligowanie samorządów do wprowadzania takich upustów. Przynajmniej w odniesieniu do niektórych grup społecznych, np. dla rodzin z osobami z niepełnosprawnością. Samorządy twierdzą, że takie rozwiązanie naruszyłoby ich samodzielność, uszczupliło dochody i wzmogło i tak dużą przy uwłaszczeniu biurokrację. A co na to prawnicy? Część jest zdania, że rząd nie ma prawa tak dalece wpływać na samorządy, a część stwierdza, że narzucenie jednostkom nowych wymogów jest jak najbardziej możliwe ze względu na ważny cel społeczny.

dr hab. Kazimierz Bandarzewski

Jednostki samorządu terytorialnego, a w szczególności gminy, zostały w latach 90. ubiegłego wieku wyposażone w prawo własności z możliwością ustanawiania na tym prawie użytkowania wieczystego. Miało to stanowić jedno ze źródeł dochodu samorządu niezbędnego do wykonywania zadań publicznych. Ustawowe przekształcanie prawa użytkowania wieczystego w prawo własności powoduje przeniesienie tego prawa na rzecz dotychczasowego użytkownika wieczystego, czego skutkiem jest zarówno pozbawienie gmin prawa własności, jak i prawa do corocznego dochodu (uzyskiwania dochodu z opłaty uiszczanej przez dotychczasowego użytkownika wieczystego). Już samo to rozwiązanie – bez wskazania samorządowi innego długoterminowego źródła dochodu – powoduje wątpliwości natury konstytucyjnej. Pozbawia się gminy i prawa własności i prawa do dochodu z tejże własności, czego nie rekompensuje dochód z opłaty przekształceniowej (jednorazowej opłaty za przekształcenie). Pomysł wprowadzenia ustawowo kolejnych zwolnień z tytułu opłaty przekształceniowej oznacza, że to nie samorząd, ale ustawodawca odgórnie dodatkowo ograniczy dochody z tytułu przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności. Jeżeli nie wiązałoby się z tym ustanowienie na rzecz JST żadnego nowego źródła dochodu lub nie było choćby wyrównania straty, to można zasadnie twierdzić, że ma miejsce ograniczanie samodzielności finansowej samorządu. Taka sytuacja naruszałaby zasadę adekwatnego finansowania zadań własnych samorządu wyrażoną w art. 167 ust. 1 Konstytucji RP, ale pod warunkiem że samorządy byłyby w stanie wykazać, jakie swoje zadania były wykonywane w oparciu o dochody uzyskiwane z tytułu rocznej opłaty płaconej przez użytkownika wieczystego (a obecnie opłaty przekształceniowej) i czy ustawowo wprowadzone bonifikaty zmniejszą te dochody do wysokości uniemożliwiającej należyte wykonywanie takich zadań.

Należy wskazać i na kolejną wątpliwość wprowadzania takiej bonifikaty. Zgodnie z art. 32 ust. 1 Konstytucji RP wszyscy są równi wobec prawa i mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Przyznanie ustawowej bonifikaty jednej grupie byłych użytkowników wieczystych w stosunku do pozostałych jest możliwe, o ile oparte jest na przesłance istotnej, odnoszącej się do regulowanej materii. Ustawodawca nie może dowolnie różnicować obywateli. Sam fakt bycia osobą niepełnosprawną lub np. samotnie wychowującą dziecko nie stanowi żadnej przesłanki umożliwiającej uprzywilejowanie w stosunku do innych w zakresie wysokości opłaty przekształceniowej. Czy prawo własności ma być łatwiej dostępne osobie samotnie wychowującej dziecko niż dla osoby np. bezdzietnej? Skoro zaś zaproponowane przesłanki przyznania dodatkowej bonifikaty nie mają żadnego związku z prawem własności lub prawem użytkowania wieczystego, to ich wprowadzenie skutkuje zróżnicowaniem pozycji prawnej obywateli. Natomiast pod rozwagę można by wziąć przesłankę dotyczącą wysokości dochodu osoby zobowiązanej do uiszczenia opłaty przekształceniowej, która nie jest w stanie takiej opłaty uiścić. W takim przypadku należałoby jednak pomyśleć o rekompensacie dla samorządów.

prof. Genowefa Grabowska, konstytucjonalistka, dziekan w Wyższej Szkole Menedżerskiej w Warszawie

Samorząd jest posadowiony w konstytucji, wykonuje on zadania własne, ale także zlecone państwa. I jednym z zadań zleconych przez rząd ma być to, żeby w Polsce było jednakowe traktowanie właścicieli. Ale dla słabszych zróżnicowanie jest możliwe. Cały czas walczę o to, żeby nie traktować tych przypadków jako dyskryminacji innych osób. Bo czy to, że coś dodatkowo dostaną niepełnosprawni czy ludzie starsi rzeczywiście jest dyskryminacją? Nie. Warto zwrócić uwagę na ujęcie w Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej, jak powinno być rozumiane choćby równe traktowanie kobiet i mężczyzn. Co do zasady mają być oni traktowani jednakowo, ale tam, gdzie jedna z płci jest niedoreprezentowana, można zastosować klucz pozytywnego wsparcia. I tam gdzie mamy osoby słabsze, państwo powinno stosować taki klucz pozytywnego wsparcia. Wesprzeć te osoby, dając im niejako rekompensatę za trudniejsze warunki życiowe i jednak gorsze możliwości uzyskania środków finansowych. Dlatego nie mam wątpliwości, że takim osobom należy dać upust. Rozumiem, że nie wszystkie samorządy mają na to środki i chęć, by to zrobić. Więc państwo je do tego przymusi.


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • KOLT(2019-04-24 14:45) Zgłoś naruszenie 00

    ten i tamten rząd dba tylko o wyrwanie grosza dodatkowego ,w latach 2005 2006 wykupione poraz drugi a notariusz zdarł 600 zł dali księgę wieczystą akt notaRIALNY ,I spm nadal pobiera coraz wyzsze czynsze zaliczki na wode z powietrza to samo grzewcze ,i fundusze remontowe wraz z eksploatacyjnymi ,admnistracje itd ,niedosc ze nigdzie niema tak jak u nas to jeszcze po wykupie co sama SPM propnowała za złotowke wykup ,i notariusza 600 zl to obecnie pomimo placonych czynszów ,prezesi informują ze po wykupie nie nalezymy do SPM JAKBY RZĄD POMIESZKAŁ W W TAKIM WIEZOWCU ,W SPM PLACĄ Z CIĘZKO ZAROBIONYCH PIENIĘDZY NA WKŁAD MIESZKANIOWY I SPOTKAŁOBY TO TAK JAK NAS DOPIERO BY ZAPANOWAŁ PORZĄDEK

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane