Taką możliwość daje im projekt ustawy przyjęty wczoraj przez rząd. Obecnie udostępnianie danych osobowych i adresowych odbywa się w dwojaki sposób. Po pierwsze, za pośrednictwem ministra właściwego ds. wewnętrznych, który ma dostęp do informacji z ogólnokrajowego rejestru PESEL. Po drugie, przez organy gmin, które udostępniają dane z lokalnych rejestrów mieszkańców.
Problem polega na tym, że rejestr PESEL jest zbiorem centralnym, w którym są gromadzone dane dotyczące wszystkich obywateli. Natomiast rejestr mieszkańców jest ograniczony do osób zameldowanych na danym terenie. Jeżeli są zatem potrzebne dane o kimś spoza konkretnego obszaru, to taki wniosek nie może być w pełni zrealizowany.