Na gminy nie można zrzucać pełnej odpowiedzialności za śmieciowy bałagan [WYWIAD]

autor: Jakub Pawłowski23.01.2019, 08:32; Aktualizacja: 23.01.2019, 08:53
"Rozwiązania trzeba szukać w rozszerzonej odpowiedzialności producentów i w zapobieganiu powstawania odpadów. Na pewno nie można mieć pretensji do gmin, bo one nie mają możliwości ani potencjału, by wychodzić z inicjatywami rynkowymi, np. handlem surowcami. Przecież to abstrakcja."

"Rozwiązania trzeba szukać w rozszerzonej odpowiedzialności producentów i w zapobieganiu powstawania odpadów. Na pewno nie można mieć pretensji do gmin, bo one nie mają możliwości ani potencjału, by wychodzić z inicjatywami rynkowymi, np. handlem surowcami. Przecież to abstrakcja."źródło: ShutterStock

- Jeden dokument na poziomie regionalnym nie rozwiąże wszystkich kłopotów, z którymi mierzy się dziś branża komunalna. Problem jest złożony i nie można winić samorządów, że koszty systemu rosną - mówi Marcin Podgórski dla DGP. 

Wczoraj sejmik przyjął długo wyczekiwaną aktualizację planu gospodarki odpadami (PGO) dla województwa mazowieckiego. Czy to koniec problemów?

Plan na pewno pomoże, i to zarówno w krótkiej, jak i dłuższej perspektywie, ale nie przeceniałbym jego mocy. Jednym dokumentem nie naprawimy problemów całego sektora, który kuleje od kilku lat. Rosnące ceny i trudności przy przetargach dotykają wielu gmin w całej Polsce. Mamy do czynienia z narastającymi od lat problemami systemowymi, ponadlokalnymi.

Co więc się zmienia? Co PGO oznacza dla samorządów i mieszkańców?

Będzie więcej instalacji do zagospodarowania odpadów, dzięki czemu zwiększy się ich dostępność dla gmin. Zmieniamy granice regionów i zmniejszamy ich liczbę do trzech. Dopuszczamy możliwość korzystania przez gminy i firmy z instalacji poza regionem. Nowy plan pozwala też uruchomić proces inwestycyjny. I nie chodzi nawet o pieniądze, tylko o to, że jeśli instalacja nie jest wpisana do PGO, nie może uzyskać pozwoleń, np. na budowę, czy decyzji środowiskowych. W regionie zachodnim zaplanowaliśmy dwie nowe regionalne instalacje przetwarzania odpadów komunalnych (RIPOK – red.). Muszą one przejść proces inwestycyjny, który – na co liczymy – będzie szybki. Niemal od razu zwiększy się dostępność dla odpadów zielonych. Mamy już gotową instalację o dużych mocach, która pomoże rozwiązać problem.


Pozostało 83% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane