Za niespełna tydzień wchodzą w życie znowelizowane przepisy o zaopatrzeniu w wodę i odprowadzaniu ścieków. Tymczasem wciąż nie jest do końca jasne, od kiedy w poszczególnych sytuacjach trzeba stosować nowe regulacje. Sprawę pogarsza brak nowego rozporządzenia taryfowego.
Uchwalona 27 października 2017 r. przez Sejm nowelizacja ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków (Dz.U. poz. 2180, dalej: nowelizacja u.z.z.w. albo nowelizacja) to kolejny akt prawny, po ustawie z 20 lipca 2017 r. – Prawo wodne, który spowoduje poważne zmiany w sposobie funkcjonowania przedsiębiorstw wodociągo-wokanalizacyjnych. Formalnie – zgodnie z uzasadnieniem do zmian – nowelizacjama służyć wyeliminowaniu słabości aktualnego modelu nadzoru nad rynkiem wodociągowo-kanalizacyjnym, w którym gminy będące właścicielami przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych, równocześnie nadzorują realizację zadań z zakresu zbiorowego zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków i reprezentują interesy mieszkańców, czyli odbiorców usług. Według założeń nowelizacji taki stan rzeczy nie gwarantuje obiektywizmu i niezależności przy wykonywaniu nadzoru, co prowadzić może do nieuzasadnionego wzrostu cen dostaw wody i odprowadzania ścieków. Nowelizacja, by zapobiec w przyszłości takim problemom, powierza część zadań regulacyjnych na rynku wodociągowo-kanalizacyjnym dyrektorowi regionalnego zarządu gospodarki wodnej Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie (dalej organ regulacyjny). Przede wszystkim będzie on zatwierdzał taryfy, ale również opiniował treść regulaminów dostarczania wody i odprowadzania ścieków, rozstrzygał spory między firmami wodociągowo-kanalizacyjnymi a odbiorcami usług oraz wymierzał im kary administracyjne. W praktyce tempo wdrażania nowelizacji – pominięcie konsultacji społecznych, praktycznie brak vacatio legis, położenie w parlamentarnej debacie akcentów wyłącznie na kwestię ochrony odbiorców przed wzrostem cen za wodę i ścieki – sugeruje, że jest to przede wszystkim instrument, który ma zagwarantować sprawną egzekucję art. 558 ustawy z 20 lipca 2017 r. – Prawo wodnego (Dz.U. poz. 1566). A ten, przypomnijmy, w taryfach na lata 2018 i 2019 zabrania uwzględniania kosztów, które przedsiębiorstwa będą musiały ponosić od 2018 r. (opłaty za usługi wodne).
Reklama

Reklama
PRZEPISY PRZEJŚCIOWE, CZYLI ZAGADKA NR 1
Nowelizacja u.z.z.w. ukazała się w Dzienniku Ustaw z 27 listopada. Znaczna część przepisów (po zaledwie 14-dniowym vacatio legis) zaczyna więc obowiązywać 12 grudnia 2017 r. Z punktu widzenia przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych pierwsze kluczowe pytania dotyczą skutków nowelizacji i terminu, od którego je odczują – chodzi o sposób skonstruowania, złożenia i procedowania najbliższych wniosków taryfowych. Bo choć nowelizacja zawiera kilka przepisów przejściowych, to co do jednego zagadnienia – na dodatek kluczowego – wprowadzają pewien zamęt, a inne ważne kwestie zupełnie pomijają.
Zacznijmy zatem od sytuacji, gdy w chwili wejścia w życie nowelizacji trwa procedura taryfowa, czyli wniosek taryfowy został złożony, ale rada gminy nie podjęła żadnej uchwały, choć zgodnie z dotychczasowymi przepisami u.z.z.w. wciąż ma na to czas (dotyczy to w praktyce wniosków składanych po 28 października 2017 r.). W takiej sytuacji – zgodnie z art. 6 nowelizacji – organ wykonawczy gminy przekazuje nowemu organowi regulacyjnemu dokumentację dotyczącą postępowania o zatwierdzenie taryfy w terminie 14 dni od dnia wejścia w życie ustawy nowelizującej. Organ regulacyjny z kolei wezwie firmę wodociągowo-kanalizacyjną, której dotyczy postępowanie o zatwierdzenie taryfy, do przedłożenia w terminie nie krótszym niż 21 dni od dnia doręczenia wezwania dokumentacji spełniającej wymogi określone w znowelizowanej już ustawie. Organ regulacyjny w takiej sytuacji ma 90 dni na zatwierdzenie taryfy albo wydanie decyzji odmawiającej jej zatwierdzenia. Sytuacja jest tu zatem czytelna.
Podobnie rzecz się ma przy stanach faktycznych, w których przedsiębiorstwo złożyło wniosek taryfowy, organ wykonawczy go zweryfikował, a rada gminy w ustawowym, 45-dniowym terminie nie podjęła uchwały. Jeżeli termin na podjęcie uchwały minął przed wejściem w życie nowelizacji, taryfa taka wchodzi w życie z dniem wejścia w życie nowelizacji i obowiązuje przez 180 dni.
Możliwe skrócenie
Warto jednak zauważyć, iż w takiej sytuacji może dojść do skrócenia czasu obowiązywania obecnych taryf. I tak, jeżeli 22 października 2017 r. przedsiębiorstwo zainicjowało procedurę taryfową, która miała doprowadzić do wejścia w życie nowych stawek 1 stycznia 2018 r., a 5 grudnia bezskutecznie upłynął radzie gminy termin na podjęcie uchwały taryfowej, to zważywszy na fakt, iż nowelizacja wejdzie w życie 12 grudnia, nowe taryfy – o które wnioskowało przedsiębiorstwo – zaczną obowiązywać właśnie 12 grudnia, tym samym skracając czas obowiązywania aktualnych taryf (ustalonych na rok 2017) o 19 dni.
Kłopot z art. 9 ust. 1
Najwięcej zamieszania wśród przepisów przejściowych nowelizacji wywołuje jednak art. 9 ust. 1, wedle którego taryfy obowiązujące w dniu wejścia w życie niniejszej ustawy zachowują moc przez 180 dni od dnia wejścia w życie nowelizacji u.z.z.w. Czytając ten przepis wprost i z pominięciem innych regulacji ustawy nowelizującej, można byłoby dojść do wniosku, iż statuuje on jasną zasadę, iż taryfy wszystkich przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych, które będą obowiązywać w chwili wejścia w życie nowelizacji, zachowają swoją moc jeszcze przez 180 dni bez względu na to, czy miałyby wygasnąć wedle dotychczasowych zasad tydzień po wejściu w życie nowelizacji czy jedenaście miesięcy później. Taka interpretacja oznaczałaby – zgodnie z art. 9 ust. 2 – że wszystkie przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne w kraju w jednym terminie (90 dni po wejściu nowelizacji w życie) złożyłyby nowemu organowi regulacyjnemu wnioski taryfowe. Niestety, przyjęcie takiej interpretacji art. 9 ust. 1 nie broni się, bowiem prowadzi do uznania, iż co najmniej kilka innych przepisów ustawy nowelizującej zawiera normy nielogiczne albo zupełnie niepotrzebne, a ustawodawca jest nieracjonalny.
Przede wszystkim – przyjmując, iż wszystkie taryfy przedłużałyby się o 180 dni od daty wejście w życie ustawy nowelizującej – należy zauważyć (nawet przyjmując za datę wyjściową dzień uchwalenia nowelizacji, tj. 27 października 2017 r., nie zaś rzeczywistą datę wejścia nowelizacji w życie, tj. 12 grudnia), iż wszystkie firmy wodociągowo-kanalizacyjne byłyby zobligowane złożyć wnioski taryfowe dopiero w 2018 r. (90 dni po dacie 27 października 2018 r., czyli pod koniec stycznia 2018 r.). Jeśli tak, to jaki sens miałby art. 11 ustawy nowelizującej, odnoszący się do sposobu rozpatrzenia przez organ regulacyjny wniosków taryfowych w okresie od dnia wejścia w życie ustawy nowelizującej do dnia 1 stycznia 2018 r. Przecież takich wniosków w ogóle nie powinno być! Co istotniejsze, jakie ratio legis miałby opisany wyżej art. 6, który określa skutki wejścia w życie nowelizacji dla postępowań taryfowych zapoczątkowanych przed wejściem w życie ustawy? Skoro taryfy wszystkich przedsiębiorstw miałyby przedłużyć się o 180 dni, to przecież dotyczyłoby to również dotychczasowych taryf tych przedsiębiorstw, które złożyły przed wejściem w życie nowelizacji wnioski o zatwierdzenie nowych taryf.
Przyjmując zatem literalną wykładnię art. 9 ust. 1 nowelizacji, należałoby przyjąć, iż w przywołanym już stanie faktycznym – w którym przedsiębiorstwo złożyło wniosek o zatwierdzenie taryf 22 października 2017 r., a nowelizacja wejdzie w życie w dniu 12 grudnia – organ wykonawczy gminy byłby zobligowany do przekazania wniosku organowi regulacyjnemu do 26 grudnia. Skoro organ regulacyjny ma 90 dni na rozpatrzenie takiego wniosku (art. 6 ust. 5 nowelizacji), to powinien wydać stosowną decyzję o zatwierdzeniu taryf najpóźniej pod koniec marca (taryfy weszłyby w życie w terminie 7 dni od ich ogłoszenia przez organ regulacyjny – zgodnie z art. 24i ust. 7 znowelizowanej u.z.z.w.). Czyli nie dość, że mielibyśmy równocześnie dwie taryfy (z mocy art. 9 ust. 1 obowiązywałaby przez 180 dni „stara” taryfa z 2017 r., a dodatkowo – po zakończeniu postępowania na podstawie art. 6 – weszłaby w życie nowa taryfa już trzyletnia). Mało tego, równolegle – zgodnie z art. 9 ust. 2 – przedsiębiorstwo musiałoby jeszcze zainicjować kolejne postępowanie taryfowe, tj. dotyczące zatwierdzenia taryf zastępujących te, których czas obowiązywania został „wydłużony” na podstawie art. 9 ust. 1.
Dwie interpretacje
W tej sytuacji wydaje się, iż istnieją dwie interpretacje, które są w stanie obronić racjonalność ustawodawcy. Pierwsza to taka, zgodnie z którą art. 9 ust. 1 nowelizacji nie powoduje, iż wszystkie taryfy wszystkich przedsiębiorstw będą obowiązywały 180 dni od wejścia w życie nowelizacji, a jedynie skraca do pół roku okres obowiązywania tych taryf, które według dotychczasowych zasad obowiązywałyby po wejściu w życie nowelizacji dłużej niż 180 dni. Przy przyjęciu opisanej koncepcji, sensu nabiera norma art. 11, bowiem te przedsiębiorstwa, których taryfy wygasną np. 31 stycznia 2018 r. albo 28 lutego 2018 r., składałyby wnioski taryfowe według nowych zasad już w 2017 r.
Słabością tej koncepcji jest jednak to, iż przy jej przyjęciu dojdzie do sytuacji, w której – w związku z wydłużeniem przez ustawodawcę procedury taryfowej z 70 do 120 dni – część przedsiębiorstw w chwili wejścia w życie nowelizacji (choć według dotychczasowych zasad u.z.z.w. jeszcze nie byłoby zobligowanych do składania wniosków według nowych zasad) będzie już po terminie na ich złożenie. Co prawda, nowelizacja dodaje do ustawy art. 24g stanowiący, iż dotychczasową taryfę stosuje się do dnia wejścia w życie nowej taryfy albo tymczasowej taryfy, niestety norma ta nie zabezpiecza w pełni przedsiębiorstwa przed ewentualnymi negatywnymi skutkami opóźnionego wejścia w życie nowych taryf.
Druga koncepcja broniąca racjonalności ustawodawcy zakłada, iż art. 9 ust 1. i ust. 2 nie znajduje zastosowania do taryf tych przedsiębiorstw, które złożyły wnioski taryfowe o zatwierdzenie nowych taryf przed wejściem w życie nowelizacji. Te taryfy zatem wygasną w terminach, w jakich wygasłyby wedle dotychczasowych zasad – wynikających z u.z.z.w. W przypadku podmiotu, który złożył wniosek o zatwierdzenie taryf np. 22 listopada 2017 r., wejście nowelizacji w życie 12 grudnia 2017 r. wywołałoby „tylko” ten skutek, że procedurę zatwierdzenia taryf przejąłby organ regulacyjny. Argumentem przemawiającym za tą koncepcją jest fakt, iż gdyby ustawodawca chciał do takich taryf zastosować art. 9 ust. 1 i 2 ustawy nowelizującej, to art. 6 powinien przewidywać nie dalsze procedowanie wniosków o zatwierdzenie taryf zainicjowanych przed dniem wejście nowelizacji, ale umorzenie takich postępowań. A tak przecież nie jest. Ta koncepcja z kolei, choć zabezpiecza przedsiębiorstwa przed koniecznością złożenia wniosków taryfowych natychmiast po wejściu w życie ustawy, niestety nie broni z kolei racjonalności art. 11 ustawy nowelizującej. Wydaje się jednak, patrząc na całokształt skutków zastosowania obu koncepcji, iż należy przyjąć za właściwszą tę drugą, zakładającą, iż art. 9 ust. 1 i 2 ustawy nowelizującej stosować będziemy do taryf wszystkich przedsiębiorstw, które nie złożyły wniosków taryfowych przed wejściem w życie nowelizacji. Pozostałe przedsiębiorstwa „podlegać” będą normie art. 6 ustawy nowelizującej.
Specyficzna sytuacja, jak już wskazano, dotyczy podmiotów, które złożyły wniosek taryfowy przed wejściem w życie nowelizacji, organ wykonawczy go zweryfikował, a rada gminy w ustawowym, 45-dniowym terminie nie podjęła uchwały. Taryfy takie zaczynają bowiem obowiązywać z dniem wejścia w życie nowelizacji i obowiązują przez 180 dni.
Pominięci
Warto zauważyć, iż ustawodawca pominął zupełnie w nowelizacji dwie sytuacje, a mianowicie:
wpodjęcie przez radę gminy przed wejściem w życie nowelizacji uchwały o przedłużeniu czasu obowiązywania taryf, które to przedłużenie miałoby rozpocząć swój bieg dopiero po wejściu w życie nowelizacji, oraz
wpodjęcie przez radę gminy przed wejściem w życie nowelizacji uchwały o zatwierdzeniu nowych taryf, które miałyby wejść w życie dopiero po wejściu w życie nowelizacji.
Ustawa nie przewiduje utraty mocy takiej uchwały, zatem najracjonalniejsze wydaje się zastosowanie do tych sytuacji – przez analogię – w pierwszym wypadku art. 9 ust. 1, zaś w drugim art. 9 ust. 3 ustawy (choć w tym drugim wypadku nie można wykluczyć również zastosowania art. 9 ust. 1, czyli przedłużenia na 180 dni dotychczasowych taryf, nie zaś tych uchwalonych przez radę).
JAK SKONSTRUOWAĆ TARYFĘ, CZYLI ZAGADKA NR 2
Jeszcze trudniejsze pytania dotyczą kształtu przyszłych wniosków taryfowych. Bez nowego rozporządzenia w sprawie określania taryf oraz wzoru wniosku o zatwierdzenie taryf nie sposób dzisiaj przesądzić wielu kluczowych kwestii związanych z konstruowaniem taryf i prezentacją we wnioskach danych finansowych przedsiębiorstw.
Co już wiemy
Rozpocząć wypada od elementów składowych wniosku taryfowego. Odmiennie niż ma to miejsce dziś, to sama ustawa po nowelizacji będzie wskazywała – w art. 24b ust. 3–6 u.z.z.w. – formalne elementy składowe wniosku taryfowego (dziś określają je par. 4 i par. 19 dotychczasowego rozporządzenia taryfowego). Zgodnie z nowo dodanym do u.z.z.w. art. 24b wniosek taryfowy będzie zawierał – nieznany w dotychczasowym stanie prawnym – punkt dotyczący jego uzasadnienia w postaci informacji dotyczącej bilansowania ilościowego i jakościowego wód powierzchniowych i wód podziemnych. Do wniosku dodana zostanie także tabela prezentująca analizy ekonomiczne związane z korzystaniem z wód, z uwzględnieniem zasady zwrotu kosztów usług wodnych oraz długoterminowych prognoz dotyczących możliwości zaspokojenia potrzeb w zakresie korzystania z zasobów wodnych na obszarze zlewni lub jej części. W tej chwili brak jest jakichkolwiek wskazówek co do sposobu sformułowania czy opisania wskazanych elementów, co również budzi niepokój wśród przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych.
Dwie niepokojące kwestie dla firm
Pierwsza wielka niewiadoma dotyczy tego, czy w nowych taryfach, które zgodnie ze zmienionym art. 20 ust. 1 pkt 1 u.z.z.w. będą określane na 3 lata, kalkulowana winna być jedna cena na cały okres, czy taryfa będzie mogła zawierać „ścieżkę cenową”, tzn. określać odrębną cenę np. na każdy rok jej obowiązywania. Dotąd było oczywiste, iż taryfa określana na rok zawierała jedną cenę na cały ten okres. Jednakże 3-letnia perspektywa zmienia wszystko.
W ciągu jednego roku nie zmieniały się podatki, inne opłaty publicznoprawne czy ceny energii elektrycznej, zaś koszty amortyzacji czy zmiany kosztów pracy były przewidywalne. W trzy razy dłuższej perspektywie tak nie jest. Co prawda art. 24j znowelizowanej u.z.z.w. przewiduje możliwość skrócenia czasu obowiązywania taryfy (tak by uwzględnić nieprzewidziane wcześniej zmiany warunków ekonomicznych świadczenia usług), ale to oznacza konieczność przeprowadzenia nowej procedury, w tym uzyskania zgody organu regulacyjnego. Ponadto przy koncepcji ceny uśrednionej na okres trzech lat problemów nastręcza nawet uwzględnienie w kalkulacji tych kosztów, które można przewidzieć. Okazuje się bowiem, iż w takiej sytuacji przedsiębiorstwo np. w taryfie na lata 2018–2020 będzie musiało (już na przestrzeni lat 2018–2019) generować przychody z tytułu kosztów, które poniesie dopiero w roku 2020. Jeżeli dla przykładu spółka wodociągowo-kanalizacyjna w grudniu 2019 r. odda do użytkowania oczyszczalnię ścieków, to koszty determinowane odpisami amortyzacyjnymi i podatkiem od nieruchomości od nowo wytworzonego obiektu będzie uwzględniać po 1/3 w cenach obowiązujących w latch 2018, 2019 i 2020, pomimo że realne koszty te powstaną dopiero w roku 2020. To spowoduje perturbacje podatkowe i księgowe (nadmierny zysk skutkujący ciężarami podatkowymi w latach 2018 i 2019 i stratę w 2020 r.), a także obciążenie odbiorców usług w latach 2018–2019 częścią kosztów, których przedsiębiorstwo jeszcze nie poniosło. Z kolei dopuszczenie ścieżki cenowej wymaga całkowitego przemodelowania rozporządzenia taryfowego, zwłaszcza zaś wzorów tabel.
Drugą kwestią budzącą wątpliwości jest wielokrotnie zapowiadane przez przedstawicieli rządu wyłączenie z katalogu kosztów stanowiących podstawy kalkulacji taryf amortyzacji od tych środków trwałych, które zostały sfinansowane z dotacji i subwencji, w tym ze środków UE. Co oczywiste, taki zabieg jest sprzeczny z unijną zasadą „zanieczyszczający płaci” i doprowadzi do dekapitalizacji nieodtwarzanego majątku. Ale za to spowoduje jednorazowe znaczne obniżenie cen w wielu gminach (zwłaszcza za ścieki). Trudno jednak po wprowadzeniu opisanego zakazu wyobrazić sobie realizację V aktualizacji KPOŚK, przyjętej przez rząd 31 lipca 2017 r. A z niej wynika, że do 2021 r. w Polsce musimy wybudować prawie 120 nowych oczyszczalni ścieków i ponad 14,5 tys. sieci kanalizacyjnej, nie mówiąc o potrzebie modernizacji tysiąca dalszych oczyszczalni i ponad 3,5 tys. km sieci. Koszt tych inwestycji wynosi prawie 28 mld zł. Zatem bez pieniędzy z UE będzie to nierealne. Jednak wsparcie to bez respektowania zasady „zanieczyszczający płaci” także nie wydaje się realne.
RÓWNOWAGA CZY WYŁĄCZNIE OCHRONA ODBIORCÓW
Choć wątpliwości i spory dotyczące wykładni przepisów przejściowych zawartych w nowelizacji u.z.z.w. z 27 października 2017 r. będą budzić w najbliższym czasie emocje, to należy mieć świadomość, iż ich znaczenie praktyczne skończy się w czerwcu 2018 r.
Znacznie zatem ważniejsza w wieloletniej perspektywie funkcjonowania przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych, a tym samym zasad i warunków świadczenia na rzecz społeczeństwa podstawowej usługi z katalogu usług użyteczności publicznej, jaką jest dostawa wody i odbiór ścieków, jest koncepcja funkcjonowania tych przedsiębiorstw, która zostanie zawarta w rozporządzeniu taryfowym i ukształtuje się w praktyce działania organu regulacyjnego.
Jeżeli koncepcja ta będzie bazowała na szukaniu równowagi między wynikającymi z aktualnego rozporządzenia zasadami tworzenia taryf, to może przynieść dobre rezultaty. Pozwoliłoby to z jednej strony na zyskanie przez przedsiębiorstwa niezbędnych przychodów – gwarantujących właściwą jakość usług, ich ciągłość, rozwój posiadanej infrastruktury oraz ochronę środowiska, a z drugiej na ochronę odbiorców usług przed nieuzasadnionym wzrostem cen i stawek opłat oraz na wyeliminowanie subsydiowania skrośnego. Jeżeli jednak jedynym zadaniem organu regulacyjnego będzie ochrona odbiorców usług przed jakimikolwiek podwyżkami cen za wodę i ścieki, a cel ten będzie realizowany bez uwzględnienia rzeczywistych potrzeb finansowych firm kanalizacyjnych, to choć krótkofalowo taka polityka znajdzie niewątpliwie akceptację społeczną, to w dłuższej perspektywie doprowadzi do kryzysu branży. A to przełoży się na obniżenie jakości usług dla odbiorców, bezpieczeństwo dostaw wody, zapaść inwestycyjną oraz negatywnie wpłynie na środowisko naturalne.
WAŻNE
Z punktu widzenia przedsiębiorstw pierwsze kluczowe pytania dotyczą skutków nowelizacji i terminu, od którego je odczują. Bo choć nowelizacja zawiera kilka przepisów przejściowych, to co do jednego zagadnienia – na dodatek kluczowego – wprowadzają pewien zamęt, a inne ważne kwestie zupełnie pomijają.
WAŻNE
Choć wątpliwości i spory dotyczące wykładni przepisów przejściowych zawartych w nowelizacji u.z.z.w. z 27 października 2017 r. będą budzić w najbliższym czasie emocje, to należy mieć świadomość, iż ich znaczenie praktyczne skończy się w czerwcu 2018 r.
Jak mają sobie poradzić przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne z wnioskami taryfowymi wedle nowych przepisów
WARIANT I
Przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne przed dniem wejścia w życie nowelizacji u.z.z.w. nie było obowiązane do złożenia wniosku o zatwierdzenie taryf na gruncie obecnie obowiązujących przepisów.
W takiej sytuacji taryfy obowiązujące w dniu wejścia w życie nowelizacji u.z.z.w. (czyli w uproszczeniu te z 2017 r.), zgodnie z art. 9 ust. 1 nowelizacji, obowiązywać będą przez okres 180 dni od dnia wejścia w życie przepisów nowelizacji. Wniosek o zatwierdzenie taryf (według nowych zasad, czyli na 3 lata) winien zostać złożony do organu regulacyjnego w terminie 90 dni przed upływem wyżej wskazanego okresu.
WARIANT II
Przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne przed dniem wejścia w życie nowelizacji złożyło wniosek o zatwierdzenie taryf na gruncie obecnie obowiązujących przepisów, rada gminy nie podjęła uchwały o zatwierdzeniu taryf, jednakże 45-dniowy termin na podjęcie uchwały przez radę gminy jeszcze nie upłynął.
W takiej sytuacji wójt (burmistrz, prezydent) będzie zobowiązany – w terminie 14 dni od dnia wejścia w życie nowelizacji u.z.z.w. – do przekazania organowi regulacyjnemu dokumentacji dotyczącej postępowania o zatwierdzenie taryf. Organ regulacyjny wezwie przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne do uzupełnienia wniosku w terminie co najmniej 21 dni i przedłożenia dokumentacji spełniającej wymogi wynikające z nowelizacji. Organ regulacyjny będzie miał 90 dni (od momentu uzupełnienia wniosku przez przedsiębiorstwo) na wydanie decyzji zatwierdzającej taryfy albo odmawiającej ich zatwierdzenia.
WARIANT III
Przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne przed dniem wejścia w życie przepisów nowelizacji złożyło wniosek o zatwierdzenie taryf na gruncie obecnie obowiązujących przepisów, rada gminy nie podjęła uchwały o zatwierdzeniu taryf, a 45-dniowy termin na podjęcie uchwały przez radę gminy już upłynął, jednakże nie upłynął jeszcze 70-dniowy termin od dnia złożenia wniosku (czyli nowe taryfy nie weszły w życie z mocy art. 24 ust. 8 u.z.z.w. w aktualnym brzmieniu).
W takiej sytuacji okres obowiązywania nowej taryfy, zweryfikowanej przez wójta (burmistrza, prezydenta), rozpoczyna się od dnia wejścia w życie nowelizacji u.z.z.w. Taryfy obowiązują przez 180 dni od dnia wejścia w życie nowelizacji. Wniosek o zatwierdzenie taryf (według nowych zasad na 3 lata) powinien zostać złożony do organu regulacyjnego w terminie 90 dni przed upływem wyżej wskazanego okresu (tj. 180 dni od dnia wejścia w życie przepisów nowelizacji), a więc de facto 90 dni od ich wejścia w życie.
WARIANT IV
Przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne przed dniem wejścia w życie przepisów nowelizacji złożyło wniosek o zatwierdzenie taryf na gruncie obecnie obowiązujących przepisów, rada gminy podjęła uchwałę o zatwierdzeniu taryf w terminie 45 dni od daty złożenia wniosku, jednakże termin 70 dni od dnia złożenia wniosku jeszcze nie upłynął.
Co do tej sytuacji brak jest jednoznacznej regulacji w przepisach przejściowych nowelizacji u.z.z.w. Wątpliwości interpretacyjne sprowadzają się do tego, która z taryf (dotychczasowa z 2017 r. czy nowa zatwierdzona przez radę gminy) będzie obowiązywać przez 180 dni od momentu wejścia w życie przepisów nowelizacji. Pierwsza interpretacja zakłada zastosowanie per analogiam wariantu III (art. 9 ust. 3 nowelizacji), druga interpretacja zastosowanie wariantu I (art. 9 ust. 1 nowelizacji).
WARIANT V
Przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne przed dniem wejścia w życie przepisów nowelizacji złożyło wniosek o przedłużenie czasu obowiązywania dotychczasowych taryf na jeden rok, a rada gminy podjęła uchwałę w tym przedmiocie.
Tu również brak jednoznacznej regulacji w przepisach przejściowych ustawy nowelizującej. Wydaje się, że w takiej sytuacji przez analogię zastosować należy wariant I (art. 9 ust. 1 nowelizacji), a zatem taryfy przedłużone przez radę gminy będą obowiązywać przez okres 180 dni od daty wejścia w życie nowelizacji. Przedsiębiorstwo winno złożyć wniosek o zatwierdzenie kolejnych taryf w terminie 90 dni przed upływem wyżej wskazanego okresu już do organu regulacyjnego.