Prognozy dotyczące liczby ludności w Polsce (patrz: infografika) i obserwowany od lat poziom dzietności mobilizują gminy do walki o nowych mieszkańców. W gminie Różan (woj. mazowieckie) w latach 2022–2024 na 153 zgony przypadło tylko 97 urodzeń. Dlatego też samorząd zdecydował się na wprowadzenie lokalnego becikowego. W gminach Przykona (woj. wielkopolskie) czy Zarszyn (woj. podkarpackie) zdecydowano się w ostatnich tygodniach na podniesienie tego świadczenia. Na podobne działania decyduje się też część miast średniej wielkości, jak np. Kołobrzeg. Włodarze podkreślają, że zachęty finansowe to tylko jeden z elementów szerszej strategii, która – nawet jeśli krótkoterminowo nie przekłada się na zwiększenie liczby ludności – ma pomóc wyhamować negatywny trend. Część gmin w aktywnej polityce prorodzinnej widzi też szansę na wyróżnienie się w regionie i ściągnięcie nowych mieszkańców.

Gminne becikowe na ratunek

Samorządy, wprowadzając gminne becikowe, zwracają uwagę, że to wypłacane przez państwo otrzymuje coraz mniej rodzin. A to dlatego, że od 2013 r. obowiązuje próg dochodowy na poziomie 1922 zł netto w przeliczeniu na osobę w rodzinie. Gminy mają natomiast dowolność w ustalaniu kryteriów lokalnych świadczeń. Część z nich chce, aby wsparcie finansowe dla rodzin było powszechne. Najczęściej wystarczy zamieszkiwać na terenie danej gminy, rozliczać podatki we właściwym miejscowo urzędzie i nie mieć zaległości finansowych wobec samorządu.

Gmina Różan wprowadziła becikowe jesienią 2025 r., ale na 2 tys. zł mogą liczyć rodzice dzieci urodzonych od 1 stycznia 2025 r. Do tego dochodzi wyprawka rzeczowa do 300 zł.

W obliczu zmian demograficznych większość gmin mierzy się z ujemnym przyrostem naturalnym. W Różanie staramy się aktywnie temu przeciwdziałać. Wybudowaliśmy nowoczesne przedszkole dla 175 wychowanków i finalizujemy budowę żłobka dla 50 dzieci – podkreśla Piotr Świderski, burmistrz gminy Różan.

W gminie Zarszyn becikowe w latach 2021–2025 wynosiło 1,5 tys. zł. Od tego roku wzrosło do 2 tys. zł. Podobnie w Przykonie, w której wcześniej na dziecko przysługiwało 1 tys. zł. Kołobrzeskie becikowe jest przyznawane z kolei od 2019 r. Początkowo było to 500 zł (1 tys. zł w przypadku niepełnosprawności dziecka). Od 2025 r. uzupełniono je o wyprawkę, a pod koniec stycznia 2026 r. przyjęto uchwałę zwiększającą kwoty becikowego odpowiednio do 1 tys. zł i 1,5 tys. zł (ta druga kwota obowiązuje też przy ciąży mnogiej).

„Łaziski maluszek” to z kolei jednorazowa zapomoga uchwalona w tym roku przez radę miejską w Łaziskach Górnych (woj. śląskie). Tam becikowe będzie niższe (300 zł) i będzie przysługiwać na każde dziecko urodzone od 1 stycznia 2026 r. Jak informuje Beata Wygrabek z Centrum Usług Społecznych w Łaziskach Górnych, wypłaty ruszą w marcu, jeśli wojewoda nie zakwestionuje uchwały.

Zdarzają się też samorządy, które w gminnym becikowym widzą bardziej wsparcie socjalne. Tak jest w Rzeszowie, gdzie rodzice otrzymują 1,5 tys. zł na każde dziecko od 2006 r. Obowiązuje jednak kryterium dochodowe – 550 zł na osobę. O ile w 2021 r. wypłacono 40 takich świadczeń, to w ubiegłym roku już tylko 9.

Jaki skutek wprowadzenia gminnego becikowego?

Wprowadzenie becikowego rzadko przekłada się na zwiększenie dzietności, co pokazują statystyki wypłat tego świadczenia. W Szczecinku 1 tys. zł wypłacane jest od stycznia 2019 r. – bez kryterium dochodowego. O ile w 2021 r. wypłacono 231 świadczeń, a w 2022 r. – 255, to w 2024 r. było ich już tylko 151. Rok temu odnotowano niewielki wzrost – do 153. Podobnie jak w innych ośrodkach urzędnicy z tego miasta podkreślają, że to niejedyne działania mające poprawić przyrost naturalny i zatrzymać mieszkańców w mieście. Prawie rok temu wprowadzono m.in. kartę mieszkańca. Celem jest formalizowanie pobytu w mieście i opłacanie w nim podatków.

„Posiadacze karty mogą skorzystać z szerokiego pakietu zniżek, upustów w jednostkach gminy (kino, basen, obiekty sportowe, bilety na wydarzenia kulturalne, usługi komunalne) oraz prywatnych podmiotach, które przystąpiły do programu jako partnerzy (sklepy, punkty usługowe itp.)” – wskazuje magistrat.

W Zarszynie pozytywny trend obserwowano na początku programu (58 w 2021 r., 66 w 2022 r. i 68 w 2023 r.). Rok temu wypłacono już tylko 40 świadczeń. Podobnie było w Międzyzdrojach, gdzie rok po wprowadzeniu becikowego wypłat było 31, a w 2025 r. – 19 (mimo zwiększenia kwoty z 500 zł do 800 zł). W Kołobrzegu liczba świadczeń spadła w latach 2021–2025 z 202 do 120. Miasto chciałoby poprawić te wyniki.

Nowością jest działanie proprokreacyjne, podnoszące świadczenie pieniężne w przypadku urodzenia kolejnego dziecka w okresie do 18 miesięcy od poprzedniego żywego porodu – tłumaczy Michał Kujaczyński, rzecznik prasowy prezydenta miasta Kołobrzeg. Chodzi o 2,5 tys. zł na kolejne dziecko (3 tys. zł w przypadku ciąży mnogiej).

Gmina Miejsce Piastowe (woj. podkarpackie) informuje, że w 2024 r. wypłaciła mieszkańcom 74 tys. zł becikowego, a w 2025 r. – 54 tys. zł (1 tys. zł na każde dziecko). Mimo mniejszych wypłat chwali się, że jest jedyną gminą w powiecie krośnieńskim z takim świadczeniem. Wszystko po to, aby zachęcać do osiedlania się na jej terenie.

– To wsparcie ekonomiczne na początkowym etapie po urodzeniu dziecka, kiedy wydatki są spore. Mamy dobre warunki do osiedlania się, sąsiadujemy bezpośrednio z Krosnem, więc nie ma problemu z dojazdem do ewentualnego miejsca pracy. Becikowe to dodatkowa zachęta i nie planujemy z niego rezygnować – podkreśla Wiktor Skwara, wójt gminy Miejsce Piastowe. ©℗

Polska się wyludnia
ikona lupy />
Polska się wyludnia / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe