Prace nad wprowadzeniem bonu senioralnego, czyli specjalnego świadczenia mającego na celu pokrycie kosztów opieki nad osobą starszą, której członkowie rodziny są aktywni zawodowo, wciąż są dalekie od finiszu. Po tym, gdy departament polityki senioralnej kancelarii premiera przekazał na Stały Komitet Rady Ministrów drugą, zmienioną wersję projektu ustawy o bonie, wpłynęły do niego kolejne uwagi ze strony resortów. Część z nich została uwzględniona w formie autopoprawek.
Sporna kwota na finansowanie bonu senioralnego
Dużo zastrzeżeń do projektu zgłosiło ponownie Ministerstwo Finansów (MF), a dotyczą one m.in. art. 7 projektu ustawy. Zgodnie z nim stawka wynagrodzenia należna za godzinę usług wsparcia seniora, która będzie finansowana bonem, nie może być niższa od minimalnej stawki godzinowej. W efekcie jej wysokość będzie ustalała odrębnie każda gmina i to właśnie spowodowało sprzeciw ze strony MF. Resort podkreśla, że samorządy będą realizować nowe zadanie jako zlecone przez administrację rządową, dlatego określenie stawki za godzinę usług wspierających nie powinno się odbywać na zasadzie konkurencyjności. Zadania zlecone powinny bowiem być finansowane w sposób jednolity w skali całego kraju. Tymczasem w przypadku zaproponowanych w projekcie przepisów dojdzie do sytuacji, gdy budżet państwa za te same usługi będzie ponosił zróżnicowane koszty.
Resort chce też zmniejszenia kwot przeznaczonych na bon. Ocena skutków regulacji projektu przewiduje, że w 2026 r. będzie to do 500 mln zł, w 2027 r. do 3 mld zł, a w 2028 r. do 4 mld zł. MF uważa zaś, że w przyszłym roku wydatki na bon powinny być określone na poziomie 1 mld zł, a w 2028 r. 2 lub 3 mld zł. To jednak nie wszystko, bo jednocześnie opowiada się za tym, aby regulacje zawarte w art. 55 projektu, które zostały zaplanowane jako przejściowe, zostały utrzymane na stałe. Chodzi tutaj o przepisy, które zakładają, że w tym roku wnioski o bon senioralny będzie można składać tylko we wrześniu, a w 2027 r. i 2028 r. wyłącznie w lutym i marcu (później będzie to można robić w dowolnym momencie roku). Dodatkowo w tych pierwszych latach obowiązywania bonu departament polityki senioralnej kancelarii premiera będzie ustalał wysokość rocznej dotacji dla gmin, uwzględniając wspomniane limity wydatków. W praktyce w zależności od tego, jakie będzie zainteresowanie nową formą wsparcia, może się zdarzyć, że niektóre rodziny go nie otrzymają, bo kwota jaką ma do dyspozycji samorząd, okaże się niewystarczająca.
W odpowiedzi na te uwagi departament polityki senioralnej wskazuje, że zdecydował się częściowo uwzględnić tę związaną z mechanizmem ograniczającym funkcjonowanie bonu. W autopoprawce do projektu zaproponował zmianę art. 55 projektu ustawy, która sprowadza się do tego, że rząd – w drodze rozporządzenia – będzie mógł przedłużyć jego obowiązywanie na kolejne lata, mając na względzie stan finansów publicznych.
– Oczywiście resort finansów liczy każdą złotówkę, ale akurat ten projekt ustawy nie stanowi rozdawnictwa, czy też marnotrawienia pieniędzy z budżetu państwa. Bonem będzie finansowana konkretna usługa i należy robić raczej wszystko, aby był na tyle atrakcyjny dla rodzin, że będą np. rezygnować ze świadczenia wspierającego na jego rzecz – mówi Tomasz Michałek z Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”.
Samotne osoby starsze bez bonu senioralnego
Uwagi do projektu ustawy kolejny raz przedstawiło też Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS). Dotyczą one przede wszystkim kryterium wieku, bo warunkiem otrzymania bonu będzie skończenie przez seniora 75 lat. Resort chce jego obniżenia o 10 lat, co argumentuje tym, że w projekcie ustawy o asystencji dla osób niepełnosprawnych (obecnie są nad nim prowadzone prace w Sejmie) zapisano, że będzie przysługiwać ona osobom między 13. a 65. rokiem życia. To zaś spowoduje lukę w wsparciu dla osób, które przestaną się kwalifikować do usługi asystencji, a nie będą w wieku uprawniającym do skorzystania z usług opieki finansowanych bonem.
MRPiPS krytycznie odniosło się również do przepisów wykluczających osoby samotne z możliwości uzyskania bonu. O jego przyznanie będą się mogli bowiem starać wyłącznie małżonek lub zstępni starszej osoby, którzy pracują. Analogiczne zastrzeżenia przedstawiło też Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej oraz Rządowe Centrum Legislacji, którego zdaniem zróżnicowanie prawa do bonu na podstawie tego, czy senior ma rodzinę, czy nie, budzi wątpliwości w świetle wynikającej z art. 32 konstytucji zasady równości.
– Zaproponowane przepisy są niekorzystne nie tylko dla samotnych seniorów, lecz także dla tych, którzy są skonfliktowani ze swoimi dziećmi i nie utrzymują kontaktów. Ponadto są starsze osoby, których dzieci są za granicą i one nie będą mogły ubiegać się o bon na pokrycie kosztów opieki nad rodzicem, który został w Polsce – wylicza dr Michał Szczegielniak z Uniwersytetu Warszawskiego.
Jednak departament polityki senioralnej kancelarii premiera nie zdecydował się na uwzględnienie tych uwag. Argumentował to m.in. tym, że bon senioralny ma wprawdzie charakter pomocowy, ale jego podstawową funkcją jest ułatwianie aktywności zawodowej osobom, które nie mogą jej podjąć, bo zajmują się niesamodzielnym członkiem rodziny. Natomiast przyjęcie kryterium wieku, wynoszącego 75 lat, jest uzasadniane tym, że właśnie od tzw. sędziwego wieku wzrasta potrzeba zapewnienia szczególnego wsparcia osobom, które go osiągnęły. ©℗
Podstawa prawna
Etap legislacyjny
Projekt ustawy na Stałym Komitecie Rady Ministrów