Autopromocja

Za parkowanie w miastach wciąż trzeba płacić

Parking
ParkingShutterStock
27 kwietnia 2017

- Sąd uznał, że uchwała dotycząca płatnego parkowania – w zaskarżonej części – została wydana z naruszeniem prawa. Nie stwierdził jednak jej nieważności - zauważył Tomasz Ludwik Krawczyk adwokat z kancelarii GKR Legal .

2918608-tomasz-ludwik-krawczyk-adwokat.jpg
Tomasz Ludwik Krawczyk adwokat z kancelarii GKR Legal reprezentującej mieszkańca Warszawy, który podważył obowiązek wpisywania numerów rejestracyjnych samochodu do parkomatów

Sąd uznał, że uchwała dotycząca płatnego parkowania – w zaskarżonej części – została wydana z naruszeniem prawa. Nie stwierdził jednak jej nieważności. Oznacza to, że jeżeli wyrok się uprawomocni (tj. nie zostanie zaskarżony do NSA, albo wniesiona skarga zostanie oddalona), to uchwała w części nakazującej wpisywanie numerów rejestracyjnych pojazdów straci moc, czyli odpadnie obowiązek ich podawania. Zaskarżone przepisy zostaną jednak uchylone na przyszłość, tj. od chwili uprawomocnienia się wyroku, a nie – jak byłoby to w przypadku stwierdzenia wyrokiem nieważności uchwały – od momentu uchwalenia uchwały, czyli z mocą wsteczną.

Jeżeli do chwili wejścia w życie wyroku miasto nie przeprogramuje parkomatów w ten sposób, aby pozwalały na płacenie bez wpisywania numeru rejestracyjnego, to moim zdaniem, nie będzie w ogóle obowiązku wnoszenia opłaty, bowiem jej wniesienie – w sposób określony uchwałą – stanie się niemożliwe. Jeżeli jednak parkomaty zostaną przeprogramowane, to po prostu wpisywanie numerów rejestracyjnych przestanie być obowiązkowe.

To bardziej złożony problem. Wydaje się, że wyrok nie daje podstaw do wstecznego kwestionowania nałożonych już opłat, co do których upłynął termin wniesienia reklamacji. Natomiast w sprawach opłat dodatkowych, w których trwa postępowanie reklamacyjne, moim zdaniem, organ administracji powinien wziąć pod uwagę wyrok WSA i uwzględniać reklamacje tych kierowców, którzy zapłacili, ale wpisali fikcyjny numer rejestracyjny pojazdu.

Krótkofalowo żadnych, bowiem wyrok formalnie będzie dotyczył jedynie konkretnej uchwały Rady Miasta Stołecznego Warszawy. Długofalowo, miasta te będą musiały zapewne zmienić jednak swoje uchwały i sposób dokumentowania uiszczenia opłaty. Mogłyby to zrobić z własnej inicjatywy. W przeciwnym razie będą musiały się liczyć z interwencją nadzorczą wojewody albo kwestionowaniem uchwał przez dowolnego mieszkańca w drodze skargi do sądów administracyjnego, poprzedzonej wezwaniem do usunięcia naruszenia prawa. Tak właśnie wygrał klient, którego reprezentowałem, przy czym po wyroku NSA mieliby już oni ułatwione zadanie. 

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png