Zgodnie z ustawową definicją przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Wymagane jest zatem, aby tatuaż, jak każdy utwór plastyczny, miał indywidualny i twórczy charakter oraz ustaloną postać. Z natury tatuażu wynika, że jego ustalenie polega na przeniesieniu obrazu plastycznego na skórę ludzką. Wytatuowanie zwykle poprzedzone jest wykonaniem projektu lub wzorca obrazu zapisanego na papierze lub w postaci elektronicznej. Jeżeli będzie to kopia istniejącego, ogólnodostępnego wzoru (obraz, zdjęcie itp.), tatuaż raczej nie zostanie uznany za utwór, a więc nie będzie chroniony. Jego wykonanie sprowadza się wtedy zwykle do mechanicznego odwzorowania szablonu na ciele klienta, czyli pozbawione jest twórczego i indywidualnego charakteru.

Jeśli jednak tatuaż powstanie na indywidualne zamówienie klienta i będzie odróżniał się od wcześniej znanych wzorów (zindywidualizowany projekt wykonany przez tatuatora bądź samego klienta), zostanie objęty ochroną na takich samych zasadach, na jakich chronione są inne dzieła plastyczne.

Uznanie tatuażu za utwór wiąże się z konsekwencjami prawnymi. Zatem w razie wykonania go według projektu albo wzorca dostarczonego przez klienta właścicielem praw do tatuażu będzie właśnie on, a nie tatuator. Jeżeli klientowi, który sam zaprojektował wzór, zależy na tym, aby jego tatuaż nie był powielany przez tatuatora, powinien zawrzeć z nim umowę określającą zasady korzystania z niego. Powinna ona zezwalać wyłącznie na jednorazowe użycie. Inaczej zaistnieje obawa, że tatuator będzie go powielał. A gdy tatuowany jest osobą publiczną – wskazane są umowy, w których zawarte będzie przeniesienie praw autorskich do tatuażu na klienta bądź udzielenie mu stosownej licencji w celu uniknięcia ewentualnych przyszłych roszczeń tatuatora.

Twórcy tatuaży częściej jednak wykorzystują wzorzec lub projekt stworzony przez innego artystę (np. twórcę dzieła plastycznego lub grafiki). Jeżeli taki wzorzec lub projekt jest utworem (ma twórczy i indywidualny charakter), do wykonania tatuażu – zgodnie z przepisami – wymagana będzie zgoda jego twórcy. Wykonanie tatuażu może bowiem polegać na jego opracowaniu, tj. wprowadzeniu drobnych zmian. Zgoda taka nie będzie natomiast wymagana, jeżeli twórca tatuażu czerpie jedynie inspirację z cudzego wzorca lub projektu. O tym, kiedy tatuaż jest opracowaniem cudzego utworu (utworem zależnym), a kiedy jedynie utworem inspirowanym, decydują okoliczności konkretnego przypadku (m.in. stopień i charakter zapożyczenia z wzorca lub projektu). Twórca wzorca lub projektu ma prawo żądać zaprzestania jego dalszego wykorzystywania przez tatuatora, a także oczekiwać stosownej rekompensaty pieniężnej. Istnieje ponadto ryzyko, że tatuator poniesie także odpowiedzialność karną (np. w związku z popełnieniem przestępstwa polegającego na przywłaszczeniu autorstwa cudzego utworu czy jego bezprawnym zwielokrotnianiu).

Zgoda twórcy projektu tatuażu nie jest wymagana, gdy projekt stanowi utwór ogólnodostępny, z którego można korzystać bez ograniczeń. Tak się dzieje wtedy, kiedy został on stworzony przez osobę, której majątkowe prawa autorskie do projektu już wygasły. W Polsce następuje to po upływie siedemdziesięciu lat od śmierci jego twórcy. 

Brak zgody oznacza konsekwencje

Przekonali się o nich m.in. David Beckham, którego tatuator pozwał za publiczne eksponowanie tatuażu w jednej z kampanii reklamowych, a także wytwórnia Warner Brothers, która pozwana została przez tatuatora Mike’a Tysona za wykorzystanie wzorca tatuażu w filmie „Kac Vegas w Bangkoku”. Obydwie sprawy zakończyły się podpisaniem ugody.

WYJAŚNIENIE EKSPERTA

Bartosz Fogel radca prawny, Kancelaria Prawna GFP Legal

Odpowiedź na pytanie, czy twórca projektu tatuażu może zakazać jego rozpowszechniania, jest złożona. Z pewnością nie będzie naruszeniem prawa autorskiego twórcy eksponowanie tatuażu podczas spaceru na ulicy. Wykorzystanie natomiast tatuażu jako samodzielnego elementu w celach reklamowych (np. w postaci zdjęcia) wymagać będzie zgody tatuatora. Warto pamiętać, że z chwilą zapłaty za tatuaż wcale nie musimy stać się jego właścicielem. Mamy wprawdzie prawo go nosić i publicznie eksponować, ale jakiekolwiek komercyjne korzystanie z niego może wymagać zawarcia z tatuatorem umowy o przeniesienie praw do tatuażu lub udzielenia licencji.

G dy tatuaż przedstawia wizerunek innej osoby, np. powszechnie znanej (aktora, idola sportu albo muzyki) lub osoby bliskiej (np. partnera, partnerki czy członka rodziny), jego udostępnianie nie wymaga zgody osoby, która jest wytatuowana.

Gdyby jednak tatuaż przedstawiał logo znanej marki lub herb klubu piłkarskiego, ochrona tego rodzaju oznaczeń może być rozpatrywana w kategoriach chronionego prawem utworu. Dla tatuatora może to oznaczać, że powinien uzyskać zgodę przedsiębiorcy albo klubu sportowego na komercyjne wykorzystanie oznaczenia (np. polegające na prawie do zwielokrotniania oznaczenia w celu wykonania tatuażu na ciele swoich potencjalnych klientów). W praktyce zawieranie tego rodzaju umów licencyjnych zdarza się niezwykle rzadko. Tatuator może w swojej obronie argumentować, że z projektem/wzorcem tatuażu wykorzystującego logotyp firmy lub herb klubu zgłosił się do niego klient, zapewniając, że ma prawo do wykorzystania oznaczenia. W ten sposób może starać się przerzucić ciężar odpowiedzialności na swojego klienta.

W praktyce takie podejście zawodzi z dwóch przyczyn. Po pierwsze, tatuator zwykle nie ma żadnych dowodów, że klient złożył takie oświadczenie. Po drugie, nawet gdyby tak rzeczywiście było, to i tak nie zwolniłoby go to z odpowiedzialności. Należy jednak przypuszczać, że właściciel koncernu albo klubu piłkarskiego nie będzie wyciągał konsekwencji od wiernych fanów, ponieważ mógłby na tym ucierpieć budowany latami wizerunek firmy lub klubu.

Z chwilą wykonania tatuażu jego twórca uzyskuje do niego autorskie prawa majątkowe i osobiste. Oznacza to, że ma prawo do nienaruszalności treści i formy tatuażu. W związku z tym wytatuowana osoba powinna uzyskać jego zgodę na modyfikację lub usunięcie tatuażu. Taka sytuacja – w mojej ocenie – jest niedopuszczalna. Wydaje się, że wytatuowanej osobie przysługuje nadrzędne prawo do samostanowienia o swoim ciele. Prawo to powoduje, że zgoda twórcy tatuażu nie powinna być wymagana.

Podstawa prawna

Art. 1–2, 6, 16–17, 36, 50, 67–78, 79, 81, 115–117 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2016 r. poz. 666).