Środki stosowane do ochrony praw autorskich powinny być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające. Nie mogą też być nadmiernie skomplikowane czy kosztowne - mówi w wywiadzie dla DGP Witold Chomiczewski, radca prawny i wspólnik w kancelarii Lubasz i Wspólnicy.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał w miniony czwartek wyrok, w którym uznał, że z jednej strony sklep udostępniający darmową sieć wifi nie ponosi odpowiedzialności za pliki, które klienci przesyłają za jej pośrednictwem, z drugiej jednak, że można go zobowiązać, by założył hasło i udostępniał sieć dopiero po podaniu danych przez użytkowników.
Nie zgadzam się z dopuszczeniem sądowego nakazu zabezpieczenia sieci wifi hasłem. Środki stosowane do ochrony praw autorskich powinny być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające. Nie mogą też być nadmiernie skomplikowane czy kosztowne. W moim przekonaniu obowiązek zabezpieczenia sieci wifi hasłem i rejestrowania tożsamości użytkowników nie zachowuje proporcji między ingerencją w swobodę dostępu do informacji oraz wolność prowadzenia działalności gospodarczej a ochroną praw autorskich. Ogranicza bowiem dostępność sieci wifi, a w konsekwencji łatwość sięgania do informacji przez klientów. Jednocześnie ogranicza możliwości biznesowe właścicielowi sklepu. Dostępne powszechnie wifi może być bowiem jednym z elementów decydujących o atrakcyjności oferty czy sposobem na wyróżnienie się na tle konkurencji.