Lojalność – to ona powstrzymuje świadków nadużyć w firmach przed informowaniem o nich.
Na lojalność względem pracodawcy lub współpracowników wskazało odpowiednio 20 i 18 proc. polskich respondentów biorących udział w badaniu przeprowadzonym przez firmę doradczą EY. Wyniki te nie odbiegają istotnie od światowych średnich. Choć obawy przed ujawnianiem nieprawidłowości są w Polsce dużo większe niż np. na rozwiniętych rynkach. Tam lojalność wobec firmy powstrzymałaby 13 proc. ankietowanych, dla 11 proc. istotne byłyby relacje ze współpracownikami.
Reklama

Reklama
Mariusz Witalis, partner w dziale zarządzania ryzykiem nadużyć EY mówi, że duże znaczenie dla skłonności do zgłaszania nieprawidłowości mają względy kulturowe. W Polsce tzw. sygnaliści traktowani są jak donosiciele i ryzykują naznaczenie społecznym ostracyzmem. Wtóruje mu Marcin Gomoła z T-Mobile, zajmujący się w firmie tzw. compliance, czyli dbaniem m.in. o to, by stosowane przez nią procedury były zgodne z prawem.
– W Polsce taki sygnalista nie jest bohaterem, tylko zdrajcą. A prawo go zupełnie nie chroni. Wręcz przeciwnie – uważa Gomoła. I wymienia przykłady: zgłaszając nieprawidłowość w działaniu firmy, pracownik może narazić się na zarzut niedbania o dobre imię pracodawcy – czyli naruszenia przepisów kodeksu pracy. Ryzykuje również pozwem o ochronę dóbr osobistych z prawa cywilnego. Jeśli zostanie zwolniony, to w sądzie pracy bez znaczenia będzie to, że ujawnił nadużycie – sąd będzie rozpatrywał tylko zasadność wypowiedzenia umowy o pracę. W zasadzie nie ma możliwości zachowania w tajemnicy danych osobowych, nie ma też mowy, by mógł przed sądem występować anonimowo.
– Dziś w Polsce sygnalista to samobójca. Każdy, kto zdecyduje się na ujawnienie nadużyć w firmie, ryzykuje na wiele sposobów: od zarzutów prawnych po społeczne wykluczenie – dodaje Gomoła. Według niego warto zmienić prawo, by zapewnić sygnalistom większą ochronę – np. przed zwolnieniem z pracy do czasu zakończenia sprawy. Ale też ważne jest tworzenie przez firmy specjalnego systemu zgłaszania nieprawidłowości, który zapewniałby bezpieczeństwo sygnalistom.
Do jakich nieprawidłowości najczęściej dochodzi w firmach? W przypadku T-Mobile, tak jak w większości firm działających na rynku usług masowych, to zwykle nieprawidłowości przy sprzedaży – np. złe zastosowanie systemu bonusów za wynik. Z raportu EY wynika jednak, że typowym nadużyciem w przedsiębiorstwach – poza takimi działaniami, jak zmowy, oszustwa czy konflikt interesów – jest korupcja. – Coraz częściej dochodzi do niej w kontakcie dwóch firm prywatnych, a nie na styku sektorów publicznego i prywatnego – zauważa Witalis. Najczęściej stosowanymi mechanizmami korupcji są – poza łapówkami w gotówce – również prezenty czy wybór ofert po znajomości.
Jednocześnie tylko 12 proc. respondentów badania EY uważa, że organy państwa radzą sobie ze zwalczaniem korupcji. Aż 58 proc. pytanych jest zdania, że państwo stara się ograniczać to zjawisko, ale bez większych efektów. Około jednej trzeciej pytanych sądzi, że korupcja jest w polskim biznesie powszechnym zjawiskiem.
EY sprawdził, jak bardzo menedżerowie skłonni są do działań korupcyjnych. Około 26 proc. z nich byłoby skłonnych do nieetycznego zachowania, jeśli miałoby to pomóc firmie. Najpopularniejsze jest oferowanie prezentów (wskazało na to 16 proc. ankietowanych), na drugim miejscu znalazło się oferowanie rozrywki (14 proc.). Na zaproponowanie gotówki godzi się 8 proc. badanych. A 2 proc. dla ratowania firmy fałszowałoby sprawozdania finansowe.