Wysokie odprawy i nagrody rzeczowe oferują firmy pracownikom, którzy zdecydują się dobrowolnie odejść z pracy.

Zwolnienie pracownika nie z jego winy zawsze oznacza pewne koszty dla pracodawcy - przed wszystkim musi wypłacić mu odprawę, której wysokość zależy od stażu pracy u danego pracodawcy. O odprawie i innych świadczeniach, jakie dostaniesz po zwolnieniu z pracy, przeczytasz tutaj>>

Jednak wielu pracodawców jest skłonnych ponieść o wiele większe koszty, zwłaszcza jeśli w firmie przeprowadzana jest restrukturyzacja zatrudnienia i ze względu na oszczędności musi zwolnić większą liczbę pracowników. W przypadku, gdy zakład zatrudnia więcej niż 20 pracowników, obejmują go bowiem przepisy ustawy o zwolnieniach grupowych, z którymi wiąże się skomplikowana procedura związana z zawierania porozumień ze związkami zawodowymi (lub przedstawicielami pracowników), o zwolnieniach musi też zostać powiadomiony powiatowy urząd pracy.

Reklama

Co więcej, zwolnienie grupowe nie obejmują pracowników szczególnie chronionych przed zwolnieniem, czyli przede wszystkim pracownic w ciąży i na urlopie macierzyńskim, osób w wieku przedemerytalnym czy członków zarządu związku zawodowego. Kto dokładnie jest chroniony przed zwolnieniem z pracy, przeczytasz tutaj>>

Pracodawcy, także obawiając się późniejszych pozwów o przywrócenie do pracy lub odszkodowanie za bezprawne rozwiązanie umowy, decydują się na Programy Dobrowolnych Odejść.

Reklama

Dodatkowe odprawy zachęcają do zwolnienia

PDO polega na tym, że sam pracownik decyduje się odejść z firmy na mocy rozwiązania umowy o prace za porozumieniem stron, zazwyczaj z przyczyn leżących po stronie pracodawcy - jest to istotne w przypadku starania się o zasiłek dla bezrobotnych w urzędzie pracy, które przysługuje wtedy po siedmiu dniach od rejestracji, a nie po 90 dniach oczekiwania.

W związku z tym, że na temat PDO nie ma przepisów ani w w Kodeksie pracy, ani w ustawie o zwolnieniach grupowych, to sam pracodawca ustala preferencyjne warunki, na jakich pracownicy mogą zrezygnować z zatrudnienia, kogo dokładnie program obejmuje oraz termin obowiązywania, czyli do kiedy można zgłosić chęć odejścia z przedsiębiorstwa. Następnie zainteresowani pracownicy zgłaszają chęć przystąpienia do PDO, po czym pracodawca przedstawia pracownikom założenia porozumienia i na ich podstawie rozwiązuje się umowę o pracę. Więcej o tym, jak rozwiązać umowę za porozumieniem stron, przeczytasz tutaj>>

Przy PDO nie trzeba konsultować zwolnień ze związkami zawodowymi, ale pracodawca może to zrobić dobrowolnie.

W Polsce programy PDO obowiązywały między innymi w takich zakładach jak tyski Fiat, Telekomunikacja Polska, PKP Polskie Linie Kolejowe, PGNiG, Poczta Polska czy w firmach PGE lub Tauron. Przykładowo w tym ostatnim przedsiębiorstwie PDO na lata 2013-2015 zakładało obniżenie zatrudnienia o 3,2 tys. osób i miało kosztować 635 mln zł. Z kolei odprawy w PKP Polskie Linie Kolejowe na lata 2012–2015 miały kosztować 118 mln zł. i objąć 4,5 tys. pracowników.

Na co firmy wydały te pieniądze? Przede wszystkim na dodatkowe, wysokie świadczenia pieniężne - znany jest przypadek firmy, która zaoferowała pracownikom 24 pensje za rezygnację z zatrudnienia. Do tego dochodzą nagrody jubileuszowe oraz bonusy rzeczowe, między innymi sprzęt gospodarstwa domowego czy wczasy dla rodziny pracownika.

Firmy oferują pracownikom również szkolenie, które mają pomóc odchodzącym z pracy osobom w przekwalifikowaniu czy znalezieniu nowej pracy. Zdarza się, że kilka propozycji znajduje się w jednym pakiecie PDO.