Tylko co 10. Polka jest w stanie pogodzić pracę z opieką nad dzieckiem. Ma to zmienić prezydencki projekt, który koalicja obiecuje przyjąć w tej kadencji Sejmu.
Legislacyjna ofensywa w prawie pracy wchodzi w decydującą fazę. Na ostatnim posiedzeniu Sejm uchwalił dwie ustawy, które mają ogromne znaczenie dla kwestii zatrudnienia. Pierwsza, nowelizacja k.p., ogranicza możliwość zawierania umów na czas określony. Druga, przyjęta w ekspresowym tempie ustawa o Radzie Dialogu Społecznego, ustanawia nowe zasady konsultowania i negocjowania ze stroną społeczną kwestii związanych z zatrudnieniem i rynkiem pracy. To jednak nie koniec istotnych zmian. Jak dowiedział się DGP, koalicja rządowa nie rezygnuje z prac nad trzecią bardzo ważną ustawą w tym zakresie – prezydenckim projektem rozszerzającym uprawnienia rodzicielskie pracowników (po pierwszym czytaniu w Sejmie trafiła do prac w komisji sejmowej).
O tym, jak bardzo potrzebne są ułatwienia w godzeniu obowiązków zawodowych i opiekuńczych, przekonuje badanie zlecone przez kancelarię prezydenta. Wynika z niego, że w Polsce tylko co dziesiąta matka może w pewnym stopniu dostosować swój czas pracy do konieczności opieki nad dzieckiem. W UE taką możliwość ma przeciętnie co czwarta kobieta. W Finlandii i Szwecji, osiągających najlepsze pod tym względem wyniki, prawo takie ma 44 proc. matek, a w Niemczech – prawie 38 proc.